Niech pan nie straszy, panie Gosiewski

Stanisław Sowa
Stanisław Sowa

W powojennej Polsce świeżo wyedukowani obywatele otrzymywali nakaz pracy na Ziemiach Odzyskanych. W taki oto sposób mieli spłacić dług wdzięczności wobec socjalistycznej ojczyzny, która dała im wykształcenie. Dziś do tej "wypróbowanej" metody sięga minister Przemysław Gosiewski, który chce zatrzymać w kraju młodych lekarzy, łapiąc ich w sidła administracyjnych nakazów.

Polskę opuszcza coraz więcej młodych ludzi. Wyjeżdżają nie tylko lekarze. Co zrobić, żeby nie musieli emigrować? A chociażby uprościć system podatkowy i obniżyć koszty pracy, wprowadzić ulgi podatkowe i kredyty dla ludzi po studiach, ograniczyć biurokrację i wpływ państwa na życie obywateli.

Państwo nie jest od tego, by nas nieustannie pouczać, kontrolować, straszyć restrykcjami i tłumić naszą samodzielność. Państwo powinno obywateli wspierać, zaś młodym dawać perspektywę rozwoju.

W Polsce nakazów i zakazów minister Gosiewski może zatrzymać pociąg na pustym peronie we Włoszczowy, ale nie zatrzyma młodych, myślących ludzi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie