Opinie po meczu Wisła Sandomierz - Korona Rzeszów. Niedosyt po obu stronach

OPRAC.: luci za ITV Wisła
Duet trenerski Korony Rzeszów: Tomasz Zieliński i Konrad Bober
Duet trenerski Korony Rzeszów: Tomasz Zieliński i Konrad Bober Ł. Pado
Udostępnij:
- Na pewno nie jesteśmy zadowoleni z tego jednego punktu, który tu zdobyliśmy, bo powinniśmy ich zdobyć trzy - mówi po meczu z Wisłą Sandomierz Konrad Bober, trener Watkem Korony Bendiks Rzeszów. Mecz zakończył się remisem 1:1.

OPINIE TRENERÓW

Konrad Bober

W przeciągu całego meczu byliśmy lepszym zespołem, stworzyliśmy sobie więcej sytuacji stuprocentowych, które powinny zakończyć się bramką. Tak się nie stało. W drugiej połowie chyba kompletnie zdominowaliśmy przeciwnika, który uciekał się tylko do kontr i szybkich ataków. Musieliśmy się jakoś przed tym bronić, ale powtórzę, że to myśmy byli stroną dominującą.

W tej rundzie dużo się u nas działo, mieliśmy choroby kontuzje, były mecze, które musieliśmy rozgrywać w trzynasto-, albo czternastoosobowym składzie i był to problem dla nas. Dlatego te wyniki pod koniec nie były do końca takie, jakie byśmy oczekiwali i życzyliśmy sobie. Był też okoliczności takie megakontrowersyne, jeżeli chodzi o mecze ze Stalą Stalowa Wola czy Wisłoką Dębica, ale nie chcemy tego już roztrząsać. Teraz musimy się przygotować do rundy wiosennej, bo na pewno będzie trudniejsza.

Jaroaław Pacholarz

Mieliśmy duże problemy kadrowe przed tym meczem i zagraliśmy niemalże jedną jedenastką. Na ławce było trzech zawodników rezerwowych i nie wszyscy zdrowi. Ale mimo wszystko ta pierwsza jedenastka dawała nadzieję, że możemy ten mecz wygrać i zmażemy tę plamę z pierwszego meczu, z porażki 5:0.

Jak było widać, chcieliśmy, stwarzaliśmy sobie sytuacje, zdobyliśmy nawet bramkę. Szkoda trochę, że zaspaliśmy przy bramce dla przeciwnika. Tak naprawdę kuriozalna dla nas sytuacja, chyba nie pierwszy raz. Po zdobytej bramce jeszcze dobrze nie ustawiliśmy się, przeciwnik wznowił i zdobył bramkę. Brakuje u chłopaków takiego doświadczenia. Czasem trzeba, żeby jeden stanął na połowie przeciwnika, poczekał, aż wszyscy się ustawią.

W drugiej połowie była akcja za akcję. Obie drużyny miały swoje sytuacje, obie chciały zdobyć bramkę, żadnej się nie udało. Myślę, że z przebiegu meczu remis jest sprawiedliwy. Liczyłem, że tym razem nam uda się zdobyć bramkę zwycięską, że trochę szczęścia uśmiechnie się do nas. Bo mieliśmy już takie mecze na styku i je przegrywaliśmy. Wynikało to z różnych rzeczy, czasami z jakości czasami ze szczęścia. Tym razem szczęście nie uśmiechnęło się do obu drużyn. Na pewno duży niedosyt, bo ten punkt nam nic nie daje, nadal jesteśmy w strefie spadkowej.

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie