Oświadczenie klubu: Leszno złamało regulamin zawodów

Anna Janik
Archiwum
Strona rzeszowska twardo stoi na stanowisku, że niedzielny mecz Fogo Uni Leszno z PGE Marmą Rzeszów nie powinien się odbyć. Działacze twierdzą też, że nie zmuszali Nickiego Pedersena do jazdy.

Spółka Speedway Stal Rzeszów przedstawiła właśnie swoje oficjalne stanowisko w sprawie skandalicznych wydarzeń w Lesznie.

Przypomnijmy, że nasi żużlowcy odmówili wyjazdu na tor, który ich zdaniem był nieregulaminowy i zagrażał ich zdrowiu. Przed meczem rzeszowski team zgłaszał zastrzeżenia sędziemu zawodów, ale ten nie zdecydował się odwołać spotkania. Nakazał jedynie równanie toru. Zdaniem gości nie poprawiło to stanu nawierzchni. Rzeszowianie zbojkotowali mecz i nie stawiali się pod taśmą na czas, za co zostawali wykluczani przez sędziego. W efekcie miejscowi kibice oglądali jedynie własnych zawodników, którzy zdobyli łącznie 75 punktów przy zerowym dorobku "żurawi".

Dziś rano organa dyscyplinarne oraz zarząd Ekstraligi Żużlowej rozpoczęły wyjaśnianie okoliczności towarzyszących tym wydarzeniom. Gromadzona jest dokumentacja oraz zapisy video z meczu w Lesznie. Analizowane będą także szczegóły dotyczące przygotowania toru oraz zachowania się drużyn w trakcie zawodów. Na wydanie decyzji weryfikacyjnej co do wyniku meczu regulamin przewiduje 14 dni.

Oświadczenie Speedway Stali Rzeszów:

Speedway Stal Rzeszów SA wyraża ubolewanie ze względu na niecodzienną sytuację, jaka miała miejsce podczas rozegranego 2 czerwca w Lesznie meczu pomiędzy drużynami Fogo Unia Leszno - PGE Marma Rzeszów. Jednocześnie bezwzględnie stoimy na stanowisku, iż mecz nie powinien się odbyć, gdyż organizator nie dopełnił obowiązków wynikających z art. 9a pkt. 4 Regulaminu Zawodów Motocyklowych na Torach Żużlowych, który mówi wprost: "Nieprzestrzeganie zasad, o których mowa w ust. 1 oraz 3, będzie potraktowane jako nieregulaminowe przygotowanie toru do zawodów z winy organizatora."

Organizator, po tym jak otrzymał z Ekstraligi zawiadomienie, że mecz ze względu na prognozowane warunki pogodowe, został zakwalifikowany jako mecz zagrożony, powinien ubić całą nawierzchnię toru, aby umożliwić spływanie wody na płytę wewnątrz toru w przypadku wystąpienia opadów. Tymczasem organizator tego nie uczynił, co zostało również udokumentowane przez komisarza toru. Prace na torze prowadzone do momentu rozpoczęcia zawodów nie sprawiły, że tor był zgodny z regulaminem.

Argumentacja, że nawierzchnia była "dobra" ze względu na fakt, iż padł rekord toru wydaje się nadużyciem, ponieważ Regulamin Sportu Żużlowego nie przewiduje takiego przypadku, tym bardziej jeżeli jest ona podnoszona przez sędziego zawodów, który powinien dokonywać oceny stanu toru zgodnie z regulaminem. Często rekordy toru padają na treningach, co nie jest jednoznaczne z pozytywną weryfikacją zgodności toru z wymaganiami regulaminowymi.
Nawiązując do stwierdzenia menadżera drużyny z Leszna, Pana Pawła Jądera, który, odnosząc się do obecności w składzie naszej drużyny Nicki Pedersena, na portalu sportowefakty.pl powiedział "trudno rozmawiać o bezpieczeństwie zawodników z kimś, kto przywozi tutaj żużlowca ze złamaną ręką i zmusza go do jazdy", informujemy, że nikogo nie zmuszaliśmy do jazdy, co więcej nie było takiej potrzeby. Dzień wcześniej Pedersen z powodzeniem startował w Grand Prix Wielkiej Brytanii w Cardiff, gdzie zajął ósme miejsce. Licząc się z takimi nie merytorycznymi zarzutami, które padały ze strony drużyny z Leszna, zaproponowaliśmy rozegranie tego meczu w innym terminie na regulaminowym torze bez obecności Nickiego Pedersena.

Po oględzinach i próbie toru, gdzie stwierdziliśmy jego nieregulaminowy stan, przedstawiliśmy argumentację sędziemu, który nie zgodził się wziąć odpowiedzialności za bezpieczeństwo zawodników na torze. Naszym celem było stworzenie dobrego widowiska, a nie parodii żużla i walki żużlowców z torem. Pragniemy przeprosić kibiców, gdyż ten mecz nie powinien się odbyć i zostać przełożony na inny termin.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jess
W dniu 03.06.2013 o 22:15, Tomek napisał:

Dziwne, że PGE firmuje takie dziadostwo. Tyle jest rozmaitych drużyn sportowych w regionie, które lepiej spożytkowały by wsparcie finansowe i przede wszystkim potrafiłyby to docenić. Przecież ten cały żużel ma więcej wspólnego z zawodami cyrkowymi niż ze sportem (jeśli wogóle cokolwiek).Może dożyjemy jeszcze czasów gdy w Rzeszowie powstanie przyzwoita drużyna piłkarska lub koszykarska i wtedy ludzie szybko zapomną o zblazowanych pseudogwiazdorach na motocyklach.

Kolega to pewnie ma na myśli Resovię. Hahaha bezczelność do potęgi.

M
Manek

Brawo pani Marto. W tym typowo meskim sporcie tylko pani wyjkazała się odwagą. Brawo dla pani jako kobiety. Żużel, to nie tylko wywrotki, ale walka na dystansie i normalne tory do jazdy. Wszędzie powinny byc jednakowe. Leszno kręci od dawna z torem. Jako kibic żużla chce ogladac mijanki, a nie wywrotki. komu to sie nie podoba niech sam pier... sią na żużlu. Dziwię sie specom dziennikarskim od żuzla, że nie protestują. Dziwię sie sponsorowi tytularnemu, ze inwestuje w takie niebliczalne badziewie, jakim jest polska liga preparowania torów.

z
zks
W dniu 04.06.2013 o 07:51, Grzegorz napisał:

Co tutaj dużo mówić .Komisarz toru przyjął tor.To samo uczynił sędzia.Sędzia nakazał start.Rzeszów odmówił .....Czy od dzisiaj to zawodnicy będą decydować czy wyjadą czy też nie.Kibicem żużla jestem od 50 lat ,ale powoli tracę serce dla tej dyscypliny. Grzegorz.

 

Komisarz panie kolego to sam się pogrążył. Najpierw stwierdził, że z torem wszystko jest ok, po czym koło 19:00 nakazał jednak go poprawić. To był jego podstawowy błąd z czego będzie się tłumaczył przed komisją. Z resztą co tu dużo pisać, bronowali tor w niedzielę i są na to dowody, a tego robić nie wolno.

K
KIKI

a co do rekordu toru ...

 

Jak ja będę mierzył czasy to gwarantuję rekord w każdym biegu!

;-)

 

Koleżce co napisał że jest tyle innych dyscyplin do wsparcia - kolego - nikt CI nie zabrania ich wspierać.

 

 

A pieniądze ładowane w żużel - cóż -To są pieniądze Martuni i Martunia decyduje gdzie je wyda. Czy na żużel czy na szachy.

Nic Ci do tego. 

 

 

 

G
Grzegorz

Co tutaj dużo mówić .Komisarz toru przyjął tor.To samo uczynił sędzia.Sędzia nakazał start.Rzeszów odmówił .....Czy od dzisiaj to zawodnicy będą decydować czy wyjadą czy też nie.Kibicem żużla jestem od 50 lat ,ale powoli tracę serce dla tej dyscypliny. Grzegorz.

T
Tomek

Dziwne, że PGE firmuje takie dziadostwo. Tyle jest rozmaitych drużyn sportowych w regionie, które lepiej spożytkowały by wsparcie finansowe i przede wszystkim potrafiłyby to docenić. Przecież ten cały żużel ma więcej wspólnego z zawodami cyrkowymi niż ze sportem (jeśli wogóle cokolwiek).Może dożyjemy jeszcze czasów gdy w Rzeszowie powstanie przyzwoita drużyna piłkarska lub koszykarska i wtedy ludzie szybko zapomną o zblazowanych pseudogwiazdorach na motocyklach.

x
xyzzy

Cała sprawa jest trochę dziwna - poczekamy, zobaczymy...

A co do rekordu toru - wcale się nie dziwię, że padł. Nie musieli walczyć na starcie, więc mogli sobie pozwolić na bardzo szybkie przełożenia.

k
kibic

Ale pani Póltorak proszę wycofać drużynę z Ekstraligi !!!! Ile pani kasy zaoszczędzi ..... W ubiegłum sezonie dużo by nie brakowało aby sama drużyna spadał z ekstraligi. W obecnym też nie świecą gwiazki blaskiem liderowania. Jak się nie chce jeździć czy szukać dziury w całym to się i na tor zwali, że jest źle przygotowany ...!!!!

Sędzia zawodów i komisarz są osobami które decydują o przydatności toru do zawodów .... i nikt inny !!!!! Sędzia Najwer nie jest nowicjuszem, więc ma chyba coś do powiedzenia. To jest tak jakby na mecz piłkarski przyjechały dwie drużyny. O przydatności boiska decyzuje sędzia !!!! I mówi: gramy, będzie mecz !!!!! A jedna z drużyn powie: murawa jest zamoczona wodą więc jest niebezpieczna i nie będziemy grali !!!! :) :) :) :) Wtedy jest walkower i nikt nie ma nic do powiedzenia. Ten walkower podtrzyma zapewne również związek !!!!!! Ale tak to jest jak się szuka w całym, bo jeden z dobrych zawodników nie może uczestniczyć w meczu !!!!

 

WALKOWER I TYLE !!!!! CZAS ABY ZAWODNICY I DZIAŁACZE NIE DECYDOWALI O MECZU ALE SĘDZIA, DELGAT, OBSERWATOR itp.

 

TO JEST ŻUŻEL (sport niebezpieczny). Jak się chce być bez kontucji to proponuję szachy - tam jest bezpiecznie !!!!

 

o
oli

 zgodnie z regulaminem:
" Organizator meczu zakwalifikowanego jako mecz zagrożony, w szczególności:
1) jest zobowiązany niezwłocznie po uzyskaniu informacji, o której mowa
powyżej, jednak nie później niż do godziny 20.00 na dwa dni przed datą
zawodów, do ubicia całej nawierzchni toru, aby umożliwić spływanie
wody na płytę wewnątrz toru w przypadku wystąpienia opadów,
2) nie jest uprawniony od godziny 20.00 dnia poprzedzającego dzień
zawodów do przeprowadzania zawodów, treningów lub innych aktywności
na torze, które mogą pogorszyć jego stan, z zastrzeżeniem art.
37 ust. 2."

"w czasie swojego pobytu na stadionie, komisarz toru nadzoruje prace
podejmowane przez organizatora i ma obowiązek interweniować
o ile stwierdzi, że organizator przygotowuje tor niezgodnie ze sztuką
lub bez uwzględnienia panujących warunków pogodowych oraz prognozy
pogody (np. używanie głębokich bron w przypadku zagrożenia
opadami, itp.),"

 

o
oli

 zgodnie z regulaminem:
" Organizator meczu zakwalifikowanego jako mecz zagrożony, w szczególności:
1) jest zobowiązany niezwłocznie po uzyskaniu informacji, o której mowa
powyżej, jednak nie później niż do godziny 20.00 na dwa dni przed datą
zawodów, do ubicia całej nawierzchni toru, aby umożliwić spływanie
wody na płytę wewnątrz toru w przypadku wystąpienia opadów,
2) nie jest uprawniony od godziny 20.00 dnia poprzedzającego dzień
zawodów do przeprowadzania zawodów, treningów lub innych aktywności
na torze, które mogą pogorszyć jego stan, z zastrzeżeniem art.
37 ust. 2."

"w czasie swojego pobytu na stadionie, komisarz toru nadzoruje prace
podejmowane przez organizatora i ma obowiązek interweniować
o ile stwierdzi, że organizator przygotowuje tor niezgodnie ze sztuką
lub bez uwzględnienia panujących warunków pogodowych oraz prognozy
pogody (np. używanie głębokich bron w przypadku zagrożenia
opadami, itp.),"

 

Dodaj ogłoszenie