Pedersen drugi i... pierwszy

m.b.
Szwed Andreas Jonsson niespodziewanie wygrał w Kopenhadze żużlową Grand Prix Danii, czwartą eliminację indywidualnych mistrzostw świata.

Drugi był Nicki Pedersen, trzeci Leigh Adams, a czwarty Tomasz Gollob.

- Miałem tego wieczora trochę szczęścia, ale jest ono potrzebne, jeśli chcesz zostać mistrzem świata. Jestem bardzo zadowolony, że zająłem drugie miejsce - uśmiechał się "Power".

- Przed zawodami nie byłem zbyt pewny siebie, bo z reguły lepiej się czuję na torach naturalnych. Brawa dla organizatorów, którzy przygotowali nawierzchnię zbliżoną do prawdziwej - zakończył Duńczyk, który utrzymał się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.

Bardziej widoczni Polacy

Po rundzie zasadniczej odpadli trzej reprezentanci Polski - Jarosław Hampel, Wiesław Jaguś i Rune Holta, którzy jeździli na stadionie Parken ze zmiennym szczęściem. Hampelowi do awansu do półfinału brakło jednego punktu. Żużlowiec Unii Leszno dwa razy fibniszował na ostatnim miejscu, co przesądziło o tym, że mimo zwycięstwa w ostatnim starcie nie zakwalifikował się do czołowej ósemki.

Holta wygrał jeden wyścig, ale dwa razy był ostatni, a raz upadł i zakończył turniej z pięcioma punktami. Najsłabszy występ w tegorocznych mistrzostwach świata zanotował Jaguś, który nie doszedł jednak jeszcze do pełni sił po groźnym upadku w GP Szwecji w Eskilstunie. Gollob z wyścigu na wyścig spisywał się coraz lepiej. Popis jazdy dał w półfinale, gdy po słabym starcie odważnym atakiem wyprzedził Duńczyka Kennetha Bjerre i Australijczyka Jasona Crumpa.

Decydujące rozdania

W drugim półfinale Jonsson uderzył motocyklem w maszynę Hansa Andersena. Duńczyk zanotował defekt, a po biegu miał sporo pretensji do sędziego Marka Wojaczka, że nie ukarał Szweda. W finale Gollob po zażartej walce minimalnie przegrał z Adamsem miejsce na podium. Może gdyby po wyprzedzeniu Australijczyka nie chciał dobierać się do skory drugiemu w stawce N. Pedersenowi, stanąłby na podium, a tak spadl na ostatnia pozycję.

Jonsson wygrał drugi turniej GP w karierze. N. Pedersen po raz pierwszy w GP swojego kraju w Kopenhadze stanął na podium. Niespodzianką była słabsza postawa Amerykanina Grega Hancocka, który po raz pierwszy w tym sezonie nie zakwalifikował się do półfinału i spadł z drugiego na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie