reklama

PGE Marma remisuje z Betardem Wrocław!

Marek BlujZaktualizowano 
Jason Crump podczas meczu we Wrocławiu.
Jason Crump podczas meczu we Wrocławiu. fot. Mikołaj Nowacki
Żużlowcy PGE Marmy Rzeszów zremisowali we Wrocławiu z Betardem Spartą 45:45. O wyniku zadecydował ostatni wyścig, w którym jechała para Jason Crump - Lee Richardson.

Goście z Rzeszowa wystąpili mocno osłabieni. Musieli stawiać czoło gospodarzom tylko w szóstkę, a właściwie w piątkę, bo Łukasz Kret nie zdobył ani jednego punktu. Najlepszym zawodnikiem meczu był Jason Crump.

Rafał Okoniewski podczas środowego treningu w Poznaniu doznał kontuzji.

- Mam oparzone udo prawej nogi i nie dam rady wystartować w tym meczu - tłumaczył "Okoń", który wspierał kolegów w parkingu.

Ponieważ Okoniewski ma zbyt niską średnią, nie można było stosować za niego zastępstwa zawodnika. Wezwany w trybie pilnym z Anglii Słoweniec Matej Ferjan oświadczył, że do Wrocławia nie przyjedzie. To obniżało szanse gości na zwycięstwo o kilkanaście procent.

Gospodarze tym razem nie kombinowali z torem.

- Nawierzchnia jest OK - powiedział Zbigniew Polak, prezes sekcji żużlowej Stali Rzeszów.

- Jedziemy po zwycięstwo - zapowiadał Jason Crump, który podczas prezentacji usłyszał brawa.

- Myślałem, że mogą na mnie gwizdać - cieszył się "Crumpi", który po przejściu z Wrocławia do Rzeszowa po raz pierwszy jechał przeciwko byłym kolegom.

Remis za remisem
Pierwszy wyścig po udanym starcie wygrał Dawid Lampart. Maciej Janowski, który był rezerwowym podczas sobotniej Grand Prix w Lesznie, mimo ambitnych prób nie zdołał wyprzedzić "Lampcia". W drugim wyścigu po dobrym wyjściu spod taśmy na prowadzenie wysforował się Maciej Kuciapa. "Mały" przez część dystansu prowadził, ale doświadczony Kenneth Bjerre, wyrwał mu pierwsze miejsce. Trzeci był Lee Richardson.

Start do trzeciego biegu znów wygrał zawodnik rzeszowskiej drużyny. Był to Chris Harris i on finiszował jako pierwszy. Trzeci bieg, trzeci remis. W czwartym pod taśmą nie wytrzymał Piotr Świderski. Tak bardzo chciał być szybszy od Jasona Crumpa, że najechał na taśmę i został wykluczony. Zastępujący go Patryk Kociemba finiszował na drugim miejscu, za plecami Crumpa.

- Jestem zbyt wolny, muszę coś z tym zrobić - kręcił głową trzeci w stawce Janowski.

Po czwartym starcie goście wyszli na prowadzenie. Wszystko za sprawą Richardsona i Kuciapy, których przedzielił tylko Jędrzejak. Niestety, za chwilę nie popisał się Harris, który przyjechał na końcu stawki, przyglądając się tylko jak bardzo stara się Lampart, który mijał metę na drugiej pozycji tuż za plecami Świderskiego. Beniaminek przegrał 2:4 i znów na tablicy wyniku widniał remis (18:18).

Emocje do ostatniego wyścigu
Po przerwie ponownie bardzo dobrze spisali się Richardson z Kuciapą wygrywając podwójnie ze Świderskim i Kociembą. W gonitwie numer 8 bracia Kenneth i Lasse Bjerre pokonali 4:2 Harrisa i Kreta. Rywali dzieliła różnica dwóch "oczek". Nasza drużyna dzielnie broniła tej skromnej przewagi.

Wrocławski zespół w 13. biegu doprowadził do remisu. Kenneth Bjerre znalazł sposób na ogranie Crumpa, a ponieważ trzeci był Adam Schields przed biegami nominowanymi sprawa końcowego wyniku była otwarta (39:39).

- Musimy wygrać ten mecz - akcentował K. Bjerre. - Wierzymy w zwycięstwo.

Goście też wierzyli w sukces. Do samego końca. K. Bjerre postawił swój zespół niemal pod ścianą, bo przed ostatnim biegiem najechał na taśmę i został wykluczony. Zastępował go Janowski.

Ponieważ w ekipie z Rzeszowa jechali Crump z Richardsonem, więcej szans na wygranie biegu i meczu dawano PGE Marmie. Obaj zawodnicy gości wystartowali znakomicie, jechali na dwóch pierwszych miejscach. Niestety, Richardsona najpierw wyprzedził Janowski, a na ostatnim łuku to samo zrobił Jędrzejak. Crump nie mógł uwierzyć, że z pewnego zdawałoby się zwycięstwa, "wyszedł" tylko remis.

- Cieszę się, że mamy ten remis. Dużo się działo w ostatnim wyścigu, miałem nawet chrapkę go wygrać - mówił Jędrzejak.

- Wierzyliśmy do końca w zwycięstwo. Przykro, że nie udało się wygrać. Szczęście było tak blisko - żałował Kuciapa.

- Nie mamy pretensji do Richardsona, który był załamany po ostatnim biegu, ale mecz składa się przecież z piętnastu wyścigów. We wcześniejszych spisywał się bardzo dobrze. W tym ostatnim w pewnym momencie nie widział kogo pilnować i minęli go obaj rywale - oceniał Polak.

- Przed meczem taki wynik wzięlibyśmy w ciemno. Chłopcy zmobilizowali się i pojechali bardzo dobre zawody. Mamy nadzieję, że do najbliższego spotkania Okoniewski się wykuruje i powalczymy o zwycięstwo. Z Wrocławia wracamy z cennym punktem.

Betard Sparta Wrocław - PGE Marma Rzeszów 45:45

Sparta:
9. K. Bjerre 10+1 (3,1*,3,3,t)
10. L. Bjerre 3 (0,2,1,-)
11. T. Jędrzejak 10+1 (2,2,2,3,1*)
12. A. Shields 3+2 (1*, 0, 1*,1,0)
13. P. Świderski 10 (t,3,1,3,3)
14. P. Kociemba 3+1 (1*,2,0,0)
15. M. Janowski 6+1 (2,1*,1,0,2)
Menedżer Piotr Baron

PGE Marma:
1. L. Richardson 9+1 (1*,3,3,2,0)
2. M. Kuciapa 8+2 (2,1,2*,2,1*)
3. Ch. Harris 8+1 (3,0,2,1*, 2)
4. R. Okoniewski ns
5. J. Crump 14 (3,3,3,2,3)
6. D. Lampart 6+1 (3,0,2,0,1*)
7. Ł. Kret 0 (0,0,0,0,0)
Trener Dariusz Śledź

NCD - 60,7 s - uzyskał Jason Crump w 4., 7 i 10 wyścigach. Sędziował Piotr Lis (Lublin). Widzów: 6000.

Wyścigi:

1. Lampart (61,3), Janowski, Kociemba, Kret 3:3
2. K. Bjerre (61,0), Kuciapa, Richardson, L. Bjerre 3:3 (6:6)
3. Harris (60,9), Jędrzejak, Schields, Lampart 3:3 (9:9)
4. Crump (60,7), Kociemba, Janowski, Kret, Świderski (t) 3:3 (12:12)
5. Richardson (60,8), Jędrzejak, Kuciapa, Schields 2:4 (14:16)
6. Świderski (61,0), Lampart, Janowski, Harris 4:2 (18:18)
7. Crump (60,7), L. Bjerre, K. Bjerre, Lampart 3:3 (21:21)
8. Richardson (61,1), Kuciapa, Świderski, Kociemba 1:5 (22:26)
9. K. Bjerre (60,8), Harris, L. Bjerre, Kret 4:2 (26:28)
10. Crump (60,7), Jędrzejak, Schields, Kret 3:3 (29:31)
11. Świderski (61,0), Kuciapa, Harris, Janowski 3:3 (32:34)
12. Jędrzejak (61,3), Richardson, Lampart, Kociemba 3:3 (35:37)
13. K. Bjerre (60,8), Crump, Schields, Kret 4:2 (39:39)
14. Świderski (60,9) Harris, Kuciapa, Schields 3:3 (42:42)
15. Crump (60,9), Janowski, Jędrzejak, Richardson, K. Bjerre (t) 3:3 (45:45)

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
LEE RICHARDSON TY PATAŁACHU JEDEN TAKIEGO DZIADA NIE WIDZIAŁEM DAWNO
ANGOL JEDEN SZKODA SŁÓW O tobie pisac
I TAK NIE BEDZIE NAS W CZWÓRCE ALE TO CO ZROBIŁEŚ W 15BIEGU TO WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA
I JESZCZE JEDNO.....MYSLAŁ ŻE MARMA WYGRAŁA MECZ BUHAHAHAHAHAAA

mały Kaziu mam dla Ciebie propozycję, siadaj na motor i jedż !
G
Gość
Właściwie nie powinna mnie dziwić kolejna absurdalna sytuacja, sprokurowana przez foliową panienkę. Można się od niej uczyć nieudacznictwa, niekompetencji, dziadostwa, i po prostu zwykłego frajerstwa. Tworzy ona wraz z kompanią strachliwych bab( ryby, dzioby i inni) taką niezawodna zgraję, która potrafi spieprzyć wszystko, głównie przez swoją głupotę. Można mieć dużo kasy, można być obłożonym wazelinowymi pochlebcami, ale pustego mózgu nie da się niczym zastąpić. A przecież można w tym sporcie myśleć! Można chcieć! Choćby genialny Cieślak, który, jak nie miał juniora, to potrafił go zrobić z seniora, i było i zwycięsko i jak najbardziej regulaminowo. Gdzie jest kres destrukcyjnych możliwości marnej pani "prezes"? Obawiam się, że wszechświat jest bardziej ograniczony. I tylko my, oddani kibice Stali Rzeszów, nie mylić z farbowaną hordą wyznawców Marnej, musimy znosić wstyd, śmiech i kpiny!

Jak się Ciebie czyta to można pomyśleć żeś geniusz ale odpowiedz mi na jedno proste pytanie ; ile masz miesięcznego dochodu ,tylko bez fantazjowania .
k
kazimierz

LEE RICHARDSON TY PATAŁACHU JEDEN TAKIEGO DZIADA NIE WIDZIAŁEM DAWNO
ANGOL JEDEN SZKODA SŁÓW O tobie pisac
I TAK NIE BEDZIE NAS W CZWÓRCE ALE TO CO ZROBIŁEŚ W 15BIEGU TO WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA
I JESZCZE JEDNO.....MYSLAŁ ŻE MARMA WYGRAŁA MECZ BUHAHAHAHAHAAA

M
Marek

To co zrobił Lee w ostatnim biegu , nie może się w głowie pomieścić. Marma to najbardziej frajersko jeżdżąca druzyna w lidze. Dobrze , że Maciek znowu punktuje.

o
obywatelrz

KOLEDZY-FANI Żużla....czy jest jakaś strona internetowa na której można oglądnąć mecze ekstraklasy na necie na żywo?? Nie wiem czy ktoś kojarzy ale są takie strony piłkarskie i tam np:z Canal+ można oglądać albo nawet z polsatu sport....generalnie nie wiem czy tak owe strony są do końca legalne ale czasem nie puszczaja na TVP sport Naszej Rzeszowskiej drużyny i miło można by było sobie oglądnąć...ps proszę tylko o konkretne odpowiedzi a nie pieprz..o niczym pzdr

b
baryła
CO SIE STAŁO ŻE KUCIAPA ZROBIŁ 8 PUNKTÓW?????????????????????????????????CÓD!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ALE JAK ZWYKLE POKAZALI JAKIE Z NICH DZIDY , PRZEGRAC WYGRANY MECZ TO JEST SZTUKA

nie przegrac tylko zremisowac, a to znaczna roznica! na zyczenie to przegrali z toruniem frajerskim przygotowaniem toru. na marginesie to brawo dla wroclawia za wczorajszy tor... byl do scigania, bez kombinowania i oby tak wszedzie bylo.
Z
ZKS
Właściwie nie powinna mnie dziwić kolejna absurdalna sytuacja, sprokurowana przez foliową panienkę. Można się od niej uczyć nieudacznictwa, niekompetencji, dziadostwa, i po prostu zwykłego frajerstwa. Tworzy ona wraz z kompanią strachliwych bab( ryby, dzioby i inni) taką niezawodna zgraję, która potrafi spieprzyć wszystko, głównie przez swoją głupotę. Można mieć dużo kasy, można być obłożonym wazelinowymi pochlebcami, ale pustego mózgu nie da się niczym zastąpić. A przecież można w tym sporcie myśleć! Można chcieć! Choćby genialny Cieślak, który, jak nie miał juniora, to potrafił go zrobić z seniora, i było i zwycięsko i jak najbardziej regulaminowo. Gdzie jest kres destrukcyjnych możliwości marnej pani "prezes"? Obawiam się, że wszechświat jest bardziej ograniczony. I tylko my, oddani kibice Stali Rzeszów, nie mylić z farbowaną hordą wyznawców Marnej, musimy znosić wstyd, śmiech i kpiny!

moze czas sie przeprosic z psychiatra co? wiekszego belkotu i steku bzdur dawno nie czytalem lamusie zebys mial 1/5 tego w glowie co "foliowa panienka"
r
roman

ostatni bieg był wygrany- za bardzo rozglądali się po torze i patrzyli na boki zamiast " sru do przodu" i tak wyszło a mało brakowało i była by porażka -

1410

Ł. Kret 0 (0,0,0,0,0) - ale osiągnięcie, wow! Kto o zdrowym rozumie wpada na pomysł, aby nim zastępować w dwóch biegach Okoniewskiego?

A
AS

CO SIE STAŁO ŻE KUCIAPA ZROBIŁ 8 PUNKTÓW?????????????????????????????????CÓD!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ALE JAK ZWYKLE POKAZALI JAKIE Z NICH DZIDY , PRZEGRAC WYGRANY MECZ TO JEST SZTUKA!!!

944

Właściwie nie powinna mnie dziwić kolejna absurdalna sytuacja, sprokurowana przez foliową panienkę. Można się od niej uczyć nieudacznictwa, niekompetencji, dziadostwa, i po prostu zwykłego frajerstwa. Tworzy ona wraz z kompanią strachliwych bab( ryby, dzioby i inni) taką niezawodna zgraję, która potrafi spieprzyć wszystko, głównie przez swoją głupotę. Można mieć dużo kasy, można być obłożonym wazelinowymi pochlebcami, ale pustego mózgu nie da się niczym zastąpić. A przecież można w tym sporcie myśleć! Można chcieć! Choćby genialny Cieślak, który, jak nie miał juniora, to potrafił go zrobić z seniora, i było i zwycięsko i jak najbardziej regulaminowo. Gdzie jest kres destrukcyjnych możliwości marnej pani "prezes"? Obawiam się, że wszechświat jest bardziej ograniczony. I tylko my, oddani kibice Stali Rzeszów, nie mylić z farbowaną hordą wyznawców Marnej, musimy znosić wstyd, śmiech i kpiny!

P
Piotr

Wczoraj drużyna była równa - zabrakło tylko punktów Okoniewskiego. Na pewno zawalił Charris i Richardson bo od nich wymaga się, żeby przynajmniej po te 11 punktów robili. Ale widać, ze nawet jakby każdy jechał tak jak wczoraj to można wygrywać - pod warunkiem, ze wszyscy tak pojadą (średnio ale równo). Jakby odjąć te zera Lamparta i dwa zera Kreta (bo tu powinien jechać Okoniewski) to zwycięstwo mogło by być w kieszeni. Jeszcze raz potwierdza się - nie jeden czy dwóch mocnych tylko całość nawet średnia ale całość.

P
Piotr

Wczoraj drużyna była równa - zabrakło tylko punktów Okoniewskiego. Na pewno zawalił Charris i Richardson bo od nich wymaga się, żeby przynajmniej po te 11 punktów robili. Ale widać, ze nawet jakby każdy jechał tak jak wczoraj to można wygrywać - pod warunkiem, ze wszyscy tak pojadą (średnio ale równo). Jakby odjąć te zera Lamparta i dwa zera Kreta (bo tu powinien jechać Okoniewski) to zwycięstwo mogło by być w kieszeni. Jeszcze raz potwierdza się - nie jeden czy dwóch mocnych tylko całość nawet średnia ale całość.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3