PGE Stal Mielec już myśli o przyszłym sezonie. Nieoficjalnie znamy pierwsze przymiarki transferowe

Kuba Zegarliński
Kuba Zegarliński
Przed piłkarzami PGE Stali Mielec jeszcze tylko jeden mecz w Fortuna 1 Lidze. Później już ekstraklasa
Przed piłkarzami PGE Stali Mielec jeszcze tylko jeden mecz w Fortuna 1 Lidze. Później już ekstraklasa KZ
Udostępnij:
PGE Stal Mielec wywalczyła awans do PKO BP Ekstraklasy, ale nikt w klubie nie ma zamiaru zasiadać na laurach. W poniedziałek pracowano już na pełnych obrotach m.in. sondując rynek transferowy.

- Przez weekend możemy się cieszyć, możemy radować, ale w poniedziałek wracamy do ciężkiej pracy – mówił w piątek późnym wieczorem trener Dariusz Marzec. Jego zawodnicy najpierw zostali powitani w Mielcu przez ok. tysiąc osób, a następnie udali się na kolację do jednej z restauracji i tam już w swoim gronie mogli cieszyć się z wielkiego sukcesu.

– Do domu wracałem, gdy było już jasno – uśmiechał się w wywiadzie dla Weszło.com pomocnik mieleckiego klubu Bartosz Nowak.

Świętowanie nie oznaczało jednak, że trenerzy dali sobie wolne. Dariusz Marzec wraz ze swoim najbliższym asystentem Januszem Świeradem w sobotni poranek wybrali się na sparing zespołu rezerw z Igloopolem Dębica.

Przyglądali się młodym zawodnikom, którzy być może w najbliższym sezonie otrzymają swoją szansę na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Jednocześnie wszyscy w klubie zdają sobie jednak sprawę, że zdolna młodzież to może być za mało i trzeba dołożyć jej trochę doświadczenia.

PGE Stal Mielec myśli o transferach

Pytanie jednak, czy klub najpierw nie skupi się na przedłużaniu kontraktów z zawodnikami, którzy ten awans wywalczyli. Wypożyczenia kończą się bowiem braciom Żyro i bramkarzowi Jakubowi Wrąblowi. Do tego krótkie umowy mieli chociażby Mateusz Mak oraz Maciej Domański.

Potrzebę transferów widzi także klubowa legenda, Grzegorz Lato. - Jeśli Stal nie zrobi transferów, podzieli los ŁKS, który po roku spadł z ekstraklasy jako najsłabszy zespół. Niech to dla mielczan będzie poważna przestroga - powiedział legendarny napastnik w rozmowie z Antonim Bugajskim z "Przeglądu Sportowego".

Z taką opinią trudno się nie zgodzić, ale w klubie doskonale wiedzą, że klub trzeba wzmocnić. Również poprzez zwiększenie kadry i konkurencji w samym zespole. Wiosną zdarzało się często, że trener Dariusz Marzec miał do dyspozycji 13-14 zawodników z doświadczeniem i jakością na pierwszą ligę. Reszta kadry to była młodzież.

- Chcemy nadal być klubem prowadzonym rozważnie. Na pewno nie będziemy wydawać pieniędzy na prawo i lewo – mówi nam Bartłomiej Jaskot wieloletni dyrektor klubu, a od niedawna prezes.

– Oczywiście mocno pracujemy, nie popadamy w hurraoptymizm, bo wiemy, co może nas czekać w ekstraklasie. Chcemy być na to gotowi – podkreśla.

Konkretów jednak trudno się dowiedzieć. Wiemy, że w pierwszej kolejności do stołu rozmów trzeba będzie usiąść z zawodnikami wypożyczonymi. Następnie klub będzie szukał wzmocnień z innych zespołów. Być może jednym z nich będzie Jakub Żubrowski, który właśnie spadł z PKO BP Ekstraklasy z Koroną Kielce.

Zobacz też - Rafał Augustyn, olimpijczyk z Mielca: Miałem problemy oddechowe. Czy to był wirus? Nie wiem [STADION]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie