PGNiG Superliga. Tym razem dogonić rywala się nie udało. SPR Stal Mielec przegrała z Sandra SPA Pogonią Szczecin [ZDJĘCIA, RELACJA]

Kuba Zegarliński
Kuba Zegarliński
SPR Stal Mielec przegrała po emocjonującym meczu z Pogonią Szczecin
SPR Stal Mielec przegrała u siebie w meczu 13.kolejki PGNiG Superligi z Sandra SPA Pogoń Szczecin. Był to mecz pełen walki, zaangażowania, sporej ilości kar oraz czerwonych kartek.

Sandra SPA Pogoń Szczecin to przede wszystkim sprawca największej, jak do tej pory, sensacji tego sezonu PGNiG Superligi. Podopieczni Rafała Białego w pierwszej kolejce pokonali Orlen Wisłę Płock - 26:24.

Od tego czasu wygrali jeszcze trzy spotkania, co przed meczem ze Stalą dawało im 8.miejsce w tabeli z dorobkiem dwunastu punktów. Mielczanie z kolei mieli o jedno "oczko" po stronie zdobyczy mniej i zajmowali 10.miejsce.

Ta bliskość w tabeli była również widoczna na parkiecie. Cała pierwsza połowa to przewaga Pogoni, ale taka, którą kilkoma dobrymi akcjami z rzędu można zniwelować. Szczecinianie największą przewagę osiągnęli po kwadransie (3:7), ale już na przerwę schodzili z tylko jedną bramką przewagi.

Na przebieg pierwszej połowy z pewnością miał również fakt, że już po 12.minutach z czerwoną kartką z parkietu musiał zejść kołowy Stali Kosta Petrović. Tak szybkie "czerwo" pokazuje także to, jak dużo było walki na parkiecie. Tylko w pierwszej połowie sędziowali łącznie wlepili sześć kar dwuminutowych, a na początku drugiej połowy trzy następne.

Początek drugiej połowy to również powrót do trzybramkowego prowadzenia Sandra SPA Pogoni Szczecin. Gości napędzał przede wszystkim były reprezentant Polski Łukasz Gierak oraz doświadczeni Paweł Krupa i Dawid Krysiak. Z kolei Stal mogła liczyć na skrzydłowego Pawła Wilka oraz rozgrywającego Denisa Wołyncewa.

W kolejnych minutach na boisku nadal było bardzo dużo walki, zaangażowania, ale też faulów i kolejnych kar. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w 45.minucie, gdy po gwizdku faulowany został Bartosz Wojdak i przez kilkadziesiąt sekund nie podnosił się z parkietu. Na szczęście wstał z niego o własnych siłach.

Na dziesięć minut przed końcem Sandra SPA Pogoń Szczecin objęła czterobramkowe prowadzenie, budując sobie tym samym solidną zaliczkę na decydujące chwile meczu.

Goście jednak sami skomplikowali sobie sprawę faulami i karami. Najpierw czerwoną kartkę otrzymał Arkadiusz Bosy, a następnie "dwójką" ukarany został Dawid Fedeńczak. Jeśli do tego dołożymy świetne interwencje Gorana Andjelicia oraz skuteczność ofensywną Marka Monczki z rzutów karnych i celne trafienie Łukasza Janysta, to już wiemy dlaczego na 1,5minuty przed końcem był remis po 24.

Stal jednak również skomplikowała sobie sytuację. Raz, że dwukrotnie mielczanie wykonali niecelne rzuty do pustej szczecińskiej bramki z daleka, a dwa, że czerwoną kartę z gradacji kar otrzymał Łukasz Nowak.

W końcówce w lepszej sytuacji byli więc "Portowcy", którzy zachowali więcej zimnej krwi, rzucili dwie bramki, nie stracili żadnej i mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

SPR Stal Mielec - Sandra SPA Pogoń Szczecin 24:26 (11:12)

Stal: Andjelić, Witkowski, Wiśniewski - Janyst 3, Wilk 4, Krupa 1, Wojdak 2, Wołyncew 4, Ivanović, Petrović, Krycki 3, Monczka 6, Oliveria 1, Nowak, Chodara, Mochocki, Trener Dawid Nilsson.

Pogoń: Terekhov, Gawryś - Wrzesiński, Gierak 4, Zaremba 1, Krupa 8, Rybski 1, Matuszak, Telenga, Fedeńczak 3, Krysiak 6, Krok, Wąsowski 2, Bosy 1. Trener Rafał Biały.

Czerwone kartki: Petrović, Nowak - Bosy.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie