Piłka nożna | 2 liga. W Stali Rzeszów sporo się działo w ostatnim dniu okienka transferowego

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Bartosz Wolski to ostatni nabytek Stali Rzeszów. 23-letni piłkarz jest ofensywnym pomocnikiem
Bartosz Wolski to ostatni nabytek Stali Rzeszów. 23-letni piłkarz jest ofensywnym pomocnikiem Materiały prasowe Stali Rzeszów
Poniedziałek był ostatnim dniem okienka transferowego. Sporo się działo w Stali Rzeszów, a ostatecznie do drużyny Krzysztofa Łętochy i Marcina Wołowca dołączył jeszcze jeden piłkarz.

Stal Rzeszów po ostatniej kolejce została liderem rozgrywek, ale kibice cały czas liczyli, że drużyna jeszcze zostanie wzmocniona. Przede wszystkim marzył się im nowy napastnik.

I wszystko wskazywało na to, że w ostatnim dniu okienka transferowego takowy do biało-niebieskich trafi. Rzeszowianie porozumieli się bowiem z Mateuszem Szczepaniakiem, ostatnio graczem Warty Poznań, a wcześniej m.in. Cracovii czy Podbeskidzia Bielsko-Biała. Klub zdecydował jednak teraz nie podpisywać z nim kontraktu. Możliwe, że temat pozyskania tego piłkarza wróci w zimie.

Wybrał 1-ligowca

W poniedziałkowe popołudnie pojawiła się następująca informacja na oficjalnej stronie Stali: „Stal wyraża zainteresowanie młodym i perspektywicznym napastnikiem z Ekstraklasy!”. Dwie godziny później temat upadł. „Zawodnik zdecydował się wybrać inny klub. Stal nie decydowała się na licytowanie się na oferty” - czytaliśmy.

Jak się nam udało ustalić tym „młodym i perspektywicznym” piłkarzem był 19-letni Maciej Mas z Jagiellonii Białystok. Ten rosły napastnik wybrał jednak grę w GKS-ie Bełchatów.

Kreatywny pomocnik

Wtedy jednak byliśmy już po dobrej wiadomości, jaką było podpisanie kontraktu z Bartoszem Wolskim, ostatnio graczem Chojniczanki Chojnice, a więc ligowego rywala rzeszowian. Nie jest on napastnikiem, a ofensywnym pomocnikiem, ale na pewno jego pozyskanie sprawi, że siła rażenia Stali jeszcze wzrośnie.

- Kibice na pewno mogą się po mnie spodziewać kreatywności i tego, że w każdym meczu daję z siebie 100 procent

- zapewniał Bartosz Wolski w rozmowie z klubową telewizją.

To nie była bajka

Bartosz Wolski jest wychowankiem Elany Toruń, z której trafił do Włoch, a dokładniej reprezentował barwy US Latina Calcio, a następnie Ceseny.

- Jadąc do Włoch inaczej zapatrywałem się na to, co tam zobaczyłem. Nie wyglądało to jak w bajce, jak to sobie wymarzyłem. Było ciężko, nawet bardzo. Przez pierwsze pół roku nie mogłem grać, bo nie było jakichś dokumentów z UEFA, a klub przekonywał mnie, że w każdym kolejnym meczu będę mógł zagrać, a niestety tak się nie stało i musiałem czekać pół roku. Po tej półrocznej przerwie zacząłem grać i niestety nie z takim skutkiem jakbym chciał. Pojawiły się jakieś problemy, drobne urazy i nie mogłem występować w każdym meczu - opowiadał w klubowej telewizji.

- Czego się nauczyłem we Włoszech? Na pewno stałem się mężczyzną. To znaczy, nie byłem tak mocny psychicznie, jak jestem w tym momencie - dodawał.

Dwa spadki

Po trzech latach wrócił do kraju i został graczem wówczas 1-ligowej Bytovii Bytów. Przez dwa i pół sezonu był jej podstawowym piłkarzem, zanotował w jej barwach 70 oficjalnych spotkań, ale po spadku drużyny zdecydował się przejść do Chojniczanki. I w niej z miejsca stał się ważną postacią, rozegrał 32 mecze ligowe oraz 1 pucharowy.

I w tym wypadku skończyło się jednak spadkiem do 2 ligi. Znów podjął decyzję o zmianie pracodawcy i ostatecznie ten ofensywny pomocnik trafił do Stali Rzeszów.

Stal Rzeszów poinformowała również o rozwiązaniu kontraktu z Dylanem Collardem. Australijczyk do Stali trafił zimą tego roku, a zaliczył w pierwszej drużynie jedno spotkanie ligowe. Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron.


Dariusz Marzec w szczerym wywiadzie po odejściu z PGE Stali Mielec: takie rozstania naprawdę bolą

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
inż. Mamoń

czyżby pomysły na zdjęcia się skończyły ... i trzeba kserować ?

Dodaj ogłoszenie