PKO BP Ekstraklasa. Miasto nie mówi „nie” PGE Stali Mielec. "Gdyby nie ten 5-milionowy plecak, to spokojnie byśmy sobie radzili"

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Kibice PGE Stali Mielec muszą się jeszcze uzbroić w cierpliwość, ale jest światełko w tunelu
Kibice PGE Stali Mielec muszą się jeszcze uzbroić w cierpliwość, ale jest światełko w tunelu Krzysztof Kapica
We wtorek odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miasta Mielca, na której gościem był Jacek Klimek, prezes PGE Stali Mielec. Dyskutowano oczywiście o sytuacji finansowej mieleckiego klubu.

Pod koniec sierpnia Jacek Klimek wystosował list do Rady Miasta Mielca, w którym pisał o złej sytuacji finansowej prowadzonego przez siebie klubu i prosił o pożyczkę 5 milionów złotych, bez której klubowi grozi upadek.

Na wtorek zaplanowano więc nadzwyczajną sesję rady, na której pojawił się również sternik mieleckiego klubu. Prezes Klimek przede wszystkim wytłumaczył skąd wzięła się właśnie wspomniana wyżej kwota.

- Blisko 2 miliony to są zaszłości odziedziczone jeszcze z czasów 1 i 2 ligi. 1,3 mln to premia dla zawodników, obiecana przez poprzedni zarząd, za utrzymanie w ekstraklasie. Ja nie oceniam, czy było to słuszne, czy nie, ale nie było to uzgodnione żadną uchwałą w spółce. Ja jednak nie neguję tej umowy, tylko stwierdzam fakt. 1,8 mln to natomiast dług wygenerowany do końca roku 2020 wynikający z długoterminowych kontraktów, które rozwiązywane były w sposób budzący wątpliwości. Stal weszła do ekstraklasy z rozmachem finansowym i to później kontynuowano - usłyszeliśmy.

- Gdyby nie ten pięciomilionowy plecak, to spokojnie byśmy sobie radzili w ekstraklasie. A tak, jesteśmy w stanie dotrwać do końcu roku. Bez wsparcia trzeba będzie wyjść do kibiców i powiedzieć, że nie stać nas na ekstraklasę

- dodał Jacek Klimek.

Przypomnijmy, że pierwotnie zwracał się do rady z prośbą o pożyczkę, ale na sesji przedstawił również inne możliwości pomocy klubowi. Jedną z nich byłoby wsparcie potrzebną kwotą, jako promocja miasta, a inną wykupienie przez miasto pakietu 20 procent akcji.

Sternik mieleckiego klubu został z uwagą wysłuchany przez radnych, a także prezydenta Jacka Wiśniewskiego. Wszyscy byli zgodni - klubowi trzeba pomóc. Zgodny był również jednak fakt, że miasto nie ma wolnych środków, aby ot tak przekazać je klubowi.

- Dla mnie osobiście najlepsza by była opcja z objęciem akcji przez miasto - stwierdził radny Radosław Swół.

I w tej sprawie już toczyły się wcześniej rozmowy. Spółka została wyceniona, a teraz o to samo poprosi miasto.

- Klub zwrócił się o pomoc kilka miesięcy temu i staramy się znaleźć odpowiednie rozwiązanie. Rozważane były różne opcje i jedną z nich jest zakup akcji. Zobaczymy co wskaże biegły rewident i nam powie, czy wejście do spółki jest zasadne. Po tym będzie można podejmować kolejne kroki. Rozważana jest również pożyczka. Klub będzie się musiał wtedy odnieść do tych wymagań. Jeśli je spełni, to pojawi się kolejne pole do rozmów i negocjacji

- mówił Jacek Wiśniewski.

Prezes Klimek został również zapytany, czy czyni inne kroki, aby zapewnić dodatkowe finansowanie klubu. Usłyszeliśmy, że prowadzi rozmowy z prywatnym podmiotem, a także jednym bankiem.

- Na dzisiaj nie jestem w stanie powiedzieć, jak się te wszystkie rozmowy zakończą, ale zapewniam, że depczemy wszystkie możliwie ścieżki - mówił.

- Bezwzględnie klubowi trzeba pomóc. Wierzę, że uda się zrealizować plan wyjścia z tej trudnej sytuacji, ale fakt, że przez wiele lat musimy spłacać kredyt zaciągnięty na inwestycje, mocno nas ogranicza - powiedział Bogdan Bieniek, przewodniczący Rady Miejskiej.

Po tej sesji mimo wszystko są powody do optymizmu. Miasto nie chce zostawić Stali Mielec samej sobie, ale jej pomóc. Kolejna sesja została zaplanowana na 30. września i wtedy być może będzie wiadomo już więcej. Czasu niby jeszcze trochę jest, ale należy się spieszyć. Powrót klubu na szczyt zajął wiele lata. Spaść można jednak bardzo szybko...

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janek
Jakoś Bruk-Bet Termalica Nieciecza sobie radzi,bez wielkiego koncernu w nazwie,użalania się do Rady Miasta,żebrania kasy.Jeden prywatny podmiot jest w stanie sfinansować drużynę w Ekstraklasie a i wcześniej wybudować kameralny stadion.Zobaczcie ilu mieszkańców ma Nieciecza.Nie wstyd wam?
Dodaj ogłoszenie