Plebiscyt Nowin: Robert Szelc - Lubię tańczyć

Bartosz Gubernat
Obok wyścigów samochodowych Robert Szelc lubi taniec i podróże.
Obok wyścigów samochodowych Robert Szelc lubi taniec i podróże.
W tym roku zdobył tytuł górskiego samochodowego mistrza Polski w grupie "N". W przyszłym zapowiada walkę o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Ambitny kierowca z Krosna to kolejny z naszych kandydatów do tytułu sportowca roku.

Robert, z wykształcenia technik mechanik, na co dzień pracuje we własnej firmie, która jest jednocześnie sponsorem jego zespołu. Wśród najwierniejszych kibiców są żona Dagmara, oraz dzieci Jarek, Agnieszka i Maja. Lubi tańczyć i podróżować, ale jak mówi, brakuje mu na to czasu.

Na początek gokarty

Przygodę z wyścigami zaczął od gokartów. Już wówczas odnosił mnóstwo sukcesów. W wyścigach kartingowych Jest wielokrotnym Mistrzem Okręgu Rzeszowskiego, mistrzem i wicemistrzem strefy południowo-wschodniej, a także Drużynowym Mistrzem Polski.

W sezonach 1997 i 1998 zdobył I miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski Automobilklubów i Klubów w sezonach 1997 i 1998. Dwa lata później zajął 3. miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdowego Pucharu PZM. W 2000 roku zaczął starty w wyścigach górskich.

- Na początku były to jednorazowe występy peugeotem 306 - mówi Szelc. - Brakowało rywali do zorganizowania odpowiedniej ilości eliminacji, potrzebnych do walki o tytuł mistrza Polski.

Cierpliwość wynagrodzona

W tym roku dzięki pomocy sponsorów Robertowi udało się wreszcie przygotować budżet pozwalający realnie myśleć o walce o tytuł mistrzowski.

- Wypożyczyłem Mitsubishi Lancer evo VIII i zaczęła się moja przygoda w grupie N. Walka była zacięta przez cały sezon. O tytule mistrza Polski zadecydowała ostatnia eliminacja, którą z najgroźniejszym rywalem - Dariuszem Wirkijowskim, wygrałem o 0,2 sek. W przyszłym chcę uzbierać jeszcze większy budżet, który pozwoli na walkę o tytuł mistrzowski w klasyfikacji generalnej. Byłaby to świetna niespodzianka dla moich kibiców. Na razie skupiam się jednak na przygotowaniach do Sylwestra, którego spędzę z żoną i przyjaciółmi - dodał kierowca.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie