NOWINY24
    TO CZYTAJĄ INNI

    Popularne na portalu

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Popularne na portalu

    • Przestępcy seksualni z Podkarpacia. Zdjęcia gwałcicieli i pedofilów z rejestru MS
    • Wypadek na moście w Przemyślu. Samochód prawie spadł do rzeki Wiar
    • W Rzeszowie trwa przedświąteczna spowiedź [DATY, GODZINY]

    Pływak z Przeworska marzy o igrzyskach

    Pływak z Przeworska marzy o igrzyskach

    Tomasz Ryzner

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Maciej Hołub wysoko sobie stawia poprzeczkę.

    Maciej Hołub wysoko sobie stawia poprzeczkę. ©archiwum

    - Chcę być mistrzem olimpijskim - zapewnia. Jeśli spełni marzenie zostanie najsłynniejszym sportowcem rodem z Przeworska. Na razie Maciej Hołub, szlifuje formę w krakowskim SMS-ie.
    Maciej Hołub wysoko sobie stawia poprzeczkę.

    Maciej Hołub wysoko sobie stawia poprzeczkę. ©archiwum

    Zmagania w Londynie obejrzy w telewizji, ale jeśli będzie nadal szedł w górę, to kto wie... Igrzyska w 2016 roku odbędą się w Rio de Janeiro. Wtedy będzie miał 21 lat. Idealny wiek dla pływaka na pierwszy sukces.
    Na razie chce błysnąć w Belgii, gdzie w tym miesiącu odbędą się Mistrzostwa Europy Juniorów.

    - W Antwerpii popłynę na 50, 100 metrów klasycznym i w sztafecie cztery razy 100 - wyjaśnia Maciek, który może się pochwalić workiem złotych medali młodzieżowych MP (także rekordami Polski). - Ale nie powiem, ile dokładnie mam tych medali. Chyba z dziesięć - zaznacza.

    MACIEJ HOŁUB

    MACIEJ HOŁUB


    URODZONY: 13.03.1995 rok; WZROST: 182 cm; WAGA: 73 kg; STYL: klasyczny (żabka), zmienny; KLUBY: UKS Orlik Przeworsk, SMS Kraków; SUKCESY: złote medale MP w kategoriach młodzieżowych, brązowy medal na Olimpijskim Festiwalu Młodzieżowym Europy (Trabzon 2011), rekordy polski na 50 metrów st. klasycznym (do 17 lat na krótkim basenie, do 14 na długim).



    Talent ruchowy miał od dziecka. Próbował lekkiej atletyki, gimnastyki.

    - Od małego też lubiłem wodę. Pływać nauczyłem gdzieś w wieku 8 lat - wspomina.

    Do przeworskiego Orlika trafił 2 lata później. Tam pod skrzydła wziął go trener Janusz Gondek. - Początki łatwe nie były. Bywało, że zamiast przyjść na trening, Maciek spacerował sobie po mieście - śmieje się trener Orlika.

    - W końcu potrafił się przemóc, choć czasem miał wszystkiego dość. Trudno się dziwić. Pływanie to harówka, monotonia. Od ściany do ściany.

    Cały tekst w poniedziałkowym Stadionie.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo