Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Podkarpacka afera ze sztabką złota. Proces księdza ma ruszyć od nowa

A. Janik, B.Terczyńska
wikipedia
Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił decyzję o umorzeniu sprawy księdza Roberta M., byłego proboszcza Katedry Polowej Wojska Polskiego, oraz Edwarda B., byłego szefa Lasów Państwowych w Krośnie. Sprawa wróciła więc do Sądu Rejonowego w Rzeszowie do ponownego rozpoznania.

We wtorek w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie odbyło się posiedzenie w sprawie zażalenia na decyzję Sądu Rejonowego w Rzeszowie o umorzeniu sprawy księdza Roberta M., byłego proboszcza Katedry Polowej Wojska Polskiego w Warszawie i Edwarda B., byłego dyrektora Lasów Państwowych w Krośnie. Efekt?

- Postanowienie sądu o uchyleniu umorzenia - mówi Tomasz Mucha, sędzia, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Rzeszowie. - W konsekwencji powrót do sądu pierwszej instancji, który rozpocznie proces od początku. Myślę, że akta już tam trafiły, natomiast teraz musi nastąpić losowanie sędziego referenta, który zapozna się z materiałami.

Ile trzeba czekać, aż proces ponownie ruszy? Miesiąc, trzy, pół roku, czy może dłużej?

- Znając obciążenia sędziów w tym wydziale, przypuszczam, że będzie to pierwszy kwartał przyszłego roku. Ale to tylko moje przypuszczenia, niczym nie poparte - zaznacza sędzia Mucha.

Przypomnijmy. Ksiądz Robert M. i Edward B. zostali w kwietniu 2018 roku skazani nieprawomocnym wyrokiem na kary po dwa lata więzienia. Robert M. za powoływanie się na wpływy w instytucjach publicznych i obietnicę załatwienia w niej sprawy w zamian za sztabkę złota, natomiast Edward B. za przyjęcie 50 tys. zł łapówki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zapadł wyrok w jednym z wątków afery podkarpackiej. Ksiądz wziął sztabkę złota, dostał dwa lata więzienia za korupcję

Sąd nakazał im także zapłacenie grzywny: księdzu - w wysokości 150 tys. zł, a byłemu dyrektorowi - 60 tys. zł. Orzekł także przepadek korzyści uzyskanych z przestępstwa. Wyrok zapadł po prawie 2 latach niejawnego procesu i złożono od niego odwołanie. W wyniku apelacji rzeszowski Sąd Okręgowy uchylił wyrok i zwrócił sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. To właśnie ten sąd umorzył postępowanie. Jak wyjaśniała portalowi Onet.pl rzeczniczka sądu rejonowego Alicja Kuroń, przyczyną były braki formalne w akcie oskarżenia, który do sądu skierowała prokuratura.

Problemy z aktem oskarżenia w tej sprawie pojawiły się już w 2016 r., podczas pierwszego procesu duchownego i dyrektora. Orzekająca wówczas sędzia zwróciła do prokuratury akt oskarżenia ze względu właśnie na braki formalne, ale wtedy prokuratura złożyła pismo, które miało uzupełniać te braki. Proces się rozpoczął i zapadł pierwszy wyrok. Dla sędziego, na którego biurko trafiły akta po apelacji, nie było to jednak wystarczające.

Poszczególne wątki afery podkarpackiej bada śląski wydział Prokuratury Krajowej w Katowicach. Katowickie śledztwo toczy się od listopada 2013 r. po zawiadomieniu złożonym przez CBA. W tym śledztwie zarzuty usłyszało już około 30 osób. Są wśród nich m.in. były poseł PSL Jan B., podkarpacki biznesmen z branży paliwowej Marian D. (skazany po dobrowolnym poddaniu się karze).

CZYTAJ WIĘCEJ: Afera podkarpacka. Znane nazwiska, głośne procesy. Śledzi je całe Podkarpacie

Jan B. został oskarżony o podżeganie do nadużycia władzy przy obsadzaniu stanowisk w NIK. W procesie toczącym się od sierpnia 2018 r. przed warszawskim sądem odpowiada razem z prezesem NIK Krzysztofem K. oraz byłym wicedyrektorem rzeszowskiej delegatury izby.

Oskarżeni nie przyznają się do popełnienia zarzucanych im czynów.

CZYTAJ TEŻ: Anna Habało. Historia kariery i upadku byłej prokurator w Rzeszowie

ZOBACZ TEŻ: W Przemyślu ruszył proces byłego marszałka podkarpackiego [MATERIAŁ Z 2018 r.]

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24