Podkarpacki związek pomylił Ligę Mistrzów z Ligą Europejską

red
Władze Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej tak ucieszył przyznany Warszawie finał Ligi Europejskiej w 2015 roku, że dodali rangi temu wydarzeniu na swojej stronie internetowej.

Nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby Kazimierzowi Greniowi i jego kolegom udało się ściągnąć najlepszych piłkarzy świata do Polski, ale na razie musi nam wystarczyć finał Ligi Europejskiej. Zresztą na najważniejszy mecz w Lidze Mistrzów Stadion Narodowy jest zbyt mały.

- Pomylić Ligę Mistrzów z Ligą Europejską może tylko nasz Kazimierz - uśmiechali się z przekąsem podkarpaccy działacze.

Po kilku godzinach błąd widniejący na witrynie Podk.ZPN poprawiono. Dodano nawet film promujący to wydarzenie. Niesmak pozostał...

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
smok
W dniu 25.05.2013 o 17:40, działacz klubowy napisał:

Dla Grenia najważniejsze jest zawieszanie klubów, zbiernie pieniędzy od wiejskich sportowców ..... Wystarczy spojrzeć na ligi i drużyny z naszego regionu .... żaden związek piłki nożnej w kraju nie wycofuje z rozgrywek tyle drużyn, co na Podkarpaciu .... i oczywiście nikogo to nie obchodzi, bo mówią że jest dobrze ...Nie wiem dlaczego ludzie niekompetentni działają dalej w związku.Tam jest cały festiwal pomyłek .... może sama pomyłka jest prezes tego związku ...???

racja

b
banda

jaki prezes taka strona. czego mozna oczekiwać od goscia co wykształcenie ma ....

zawiesił sędziów po meczu resovia-wisła kraków, krasne. wybory utajnił..., po pijaku jeździł. a mieszka w krasnem............

K
KRZYSIEK

SPOKO KAZIU, JAK CIĘ ZACZNĄ WKURZAĆ TO POSTRASZ ICH ŻE SIĘ POWIESISZ:) PRZEZ CIEBIE MATOLE WSTYDZĘ SIĘ ŻE JESTEM Z RZESZOWA:(

s
sponsor

nasz Sadion Narodowy jest za mały na finał ligi mistrzów ale za to jest najdroższy w europie i tego bardz odługo nikt nam nie zabierze!

d
działacz klubowy
Oto co napisał dziennikarz Przeglądu Sportowego Antoni Bugajski na portalu tej gazety o reformie rozgrywek ekstraklasy w piłce trawiastej. Szczególnie wiele jest o prezesie Podkarpackiego ZPN.

Początek cytatu - "Na zarządzie nie było długiej dyskusji o reformie ligi. Tylko pan Kazimierz Greń dodał trochę kolorytu, ale nie szkodzi - rzucił na wczorajszej konferencji prasowej wiceprezes PZPN Bogusław Biszof. Nie wiedział, że Greń w kącie sali stoi i zareaguje w swoim stylu, czyli natychmiast. - Co on gada? Trzech ludzi z zarządu nie poparło reformy i on mówi, że to koloryt?! - mówił niby do siebie, ale podniesionym głosem. Ale to był tylko wstęp, bo gdy tylko zgasły kamery, Greń doskoczył do Biszofa. - Koloryt lokalny? Myślisz, że jak jestem z Rzeszowa, to tu będzie folklor? Zobaczysz, sparzycie się jeszcze na tej reformie - perorował. Biszof zbywał go tylko pobłażliwym uśmiechem. Greń tak się "gotował", że nawet Boniek musiał go protekcjonalnie poklepać po plecach. Przecież PZPN działa według nowych standardów, nikomu wywlekanie brudów nie jest potrzebne. - Co podkusiło tego Biszofa? Niby dyplomata, a tak publicznie dowalił Kazkowi - dziwili się inni działacze w kuluarach. Tyle że Biszof wcale nie sprawiał wrażenia człowieka, który właśnie strzelił gafę. Przeciwnie - był wyraźnie zadowolony, że właśnie tak to rozegrał. To była jego prywatna zemsta na Greniu. Za blokowanie reformy, za mieszanie w głowie innym działaczom, za przeszkadzanie w realizowaniu planów. O tak, Greń reformatorom napsuł sporo krwi. Niby człowiek Bońka, ale jak coś chlapnie, to aż w pięty idzie. Na wczorajszym zarządzie, gdy wykłócał się za zamkniętymi drzwiami o sens reformy, też brylował. - Ale przecież ta reforma nie jest na wieki wieków. Po prostu spróbujmy, a jak będzie źle, to się wycofamy - tłumaczył jeden z reformatorów. Na co Greń: "Miałem takiego kolegę, który też chciał tylko spróbować, ale potem musiał się żenić". Z takim adwersarzem trudno dyskutować nawet wygadanemu Biszofowi. Dlatego na koniec się odgryzł - przed kamerami. Sprawa zmiany regulaminu rozgrywek podzieliła piłkarskie środowisko. Rany na pewno szybko się nie zabliźnią. Skoro jednak już została ostatecznie przegłosowana, trzeba jej kibicować. Nie chodzi przecież o to, by za chwilę cieszyć się z tego, że reforma się nie udała. Bo byłaby to spektakularna porażka i PZPN (w mniejszym stopniu), i Ekstraklasy SA. Ucieszyłby się Kazimierz Greń, że z tym przedmałżeńskim próbowaniem wyszło na jego." Koniec cytaTU

Proponuję żeby Greń wprowadził od dawna już przez kluby chciane reformy w podkarpackiej piłce. Czas na stworzenie odrębnego Okręgu w Rzeszowie. Dlaczego ma byc Podokręg w mieście wojewódzkim. Jak niezależne okręgi sa w Jarosławiu i Krośnie ....??? CZAS STWORZYĆ OKRĘGOWY ZWIĄZEK PIŁKI NOŻNEJ W RZESZOWIE - niezależny !!!
~~!~~

Oto co napisał dziennikarz Przeglądu Sportowego Antoni Bugajski na portalu tej gazety o reformie rozgrywek ekstraklasy w piłce trawiastej. Szczególnie wiele jest o prezesie Podkarpackiego ZPN.

Początek cytatu - "Na zarządzie nie było długiej dyskusji o reformie ligi. Tylko pan Kazimierz Greń dodał trochę kolorytu, ale nie szkodzi - rzucił na wczorajszej konferencji prasowej wiceprezes PZPN Bogusław Biszof. Nie wiedział, że Greń w kącie sali stoi i zareaguje w swoim stylu, czyli natychmiast. - Co on gada? Trzech ludzi z zarządu nie poparło reformy i on mówi, że to koloryt?! - mówił niby do siebie, ale podniesionym głosem. Ale to był tylko wstęp, bo gdy tylko zgasły kamery, Greń doskoczył do Biszofa. - Koloryt lokalny? Myślisz, że jak jestem z Rzeszowa, to tu będzie folklor? Zobaczysz, sparzycie się jeszcze na tej reformie - perorował. Biszof zbywał go tylko pobłażliwym uśmiechem. Greń tak się "gotował", że nawet Boniek musiał go protekcjonalnie poklepać po plecach. Przecież PZPN działa według nowych standardów, nikomu wywlekanie brudów nie jest potrzebne. - Co podkusiło tego Biszofa? Niby dyplomata, a tak publicznie dowalił Kazkowi - dziwili się inni działacze w kuluarach. Tyle że Biszof wcale nie sprawiał wrażenia człowieka, który właśnie strzelił gafę. Przeciwnie - był wyraźnie zadowolony, że właśnie tak to rozegrał. To była jego prywatna zemsta na Greniu. Za blokowanie reformy, za mieszanie w głowie innym działaczom, za przeszkadzanie w realizowaniu planów. O tak, Greń reformatorom napsuł sporo krwi. Niby człowiek Bońka, ale jak coś chlapnie, to aż w pięty idzie. Na wczorajszym zarządzie, gdy wykłócał się za zamkniętymi drzwiami o sens reformy, też brylował. - Ale przecież ta reforma nie jest na wieki wieków. Po prostu spróbujmy, a jak będzie źle, to się wycofamy - tłumaczył jeden z reformatorów. Na co Greń: "Miałem takiego kolegę, który też chciał tylko spróbować, ale potem musiał się żenić". Z takim adwersarzem trudno dyskutować nawet wygadanemu Biszofowi. Dlatego na koniec się odgryzł - przed kamerami. Sprawa zmiany regulaminu rozgrywek podzieliła piłkarskie środowisko. Rany na pewno szybko się nie zabliźnią. Skoro jednak już została ostatecznie przegłosowana, trzeba jej kibicować. Nie chodzi przecież o to, by za chwilę cieszyć się z tego, że reforma się nie udała. Bo byłaby to spektakularna porażka i PZPN (w mniejszym stopniu), i Ekstraklasy SA. Ucieszyłby się Kazimierz Greń, że z tym przedmałżeńskim próbowaniem wyszło na jego." Koniec cytaTU

m
mikmac

Ale panowie redaktorzy swoich błędów to nie widzą... Cudze błędy łatwo wytykać.
Jak to mówią "źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz".

J
Jacek
Ale poprawili się. Czyli jakies swiatełko w tunelu jest.

światełko jest ale gromniczne ...
d
działacz klubowy

Dla Grenia najważniejsze jest zawieszanie klubów, zbiernie pieniędzy od wiejskich sportowców ..... Wystarczy spojrzeć na ligi i drużyny z naszego regionu .... żaden związek piłki nożnej w kraju nie wycofuje z rozgrywek tyle drużyn, co na Podkarpaciu .... i oczywiście nikogo to nie obchodzi, bo mówią że jest dobrze ...
Nie wiem dlaczego ludzie niekompetentni działają dalej w związku.
Tam jest cały festiwal pomyłek .... może sama pomyłka jest prezes tego związku ...???

Z
ZNAWCA B-B

Tylko co szary polski kibic będzie miał z tego finału. Nic. 60 procent biletów dla zespołów uczestników finału. 30 procent dla Famuły UEFA. 10 procent dla Polaków. 30 milionów zysku imprezy dla UEFA. Nam pozostanie znowu Natalia Siwiec i sprzątanie Warszawy. No, i być może rosnace szanse Bońka na Komitet Wykonawczy UEFA.

M
Manek

Ale poprawili się. Czyli jakies swiatełko w tunelu jest.

B
Bodzio

Buhaha! Brawo Greń.

Dodaj ogłoszenie