Polowanie pod Jasną Górą

Marek Bluj
W poniedziałek na polskich torach taśma w górę. Oczy rzeszowskich kibiców zwrócone będą na Częstochowę.
W poniedziałek na polskich torach taśma w górę. Oczy rzeszowskich kibiców zwrócone będą na Częstochowę. KSZYSZTOF ŁOKAJ
Trzech muszkieterów z Rzeszowa na inaugurację sezonu chce poskromić częstochowskie "Lwy".

W premierze ekstraligi Marma Polskie Folie Rzeszów bez Scotta Nichollsa i Daveya Watta zmierzy się w Częstochowie z Włókniarzem. Nikt naszym w potyczce z mocnymi "Lwami" nie daje większych szans, ale oni nie pękają.

Nicholls nie może przyjechać pod Jasną Górę, bo ma obowiązki w Anglii, a Watt cierpi z bólu po kontuzji. Brak tych dwóch zawodników obniża wartość bojową rzeszowskiej drużyny. Podstawowa siła gości to: Nicki Pedersen, Rafał Dobrucki i Maciej Kuciapa.

Szkoda, że nie będzie Scotta

Częstochowianie nie mają żadnych problemów ze składem. Piotr Żyto pośle przeciwko osłabionemu rywalowi wszystkie swoje "Lwy" na czele z Gregiem Hancockiem, Antonio Lindbaeckiem, Lee Richardssonem i Sebastianem Ułamkiem. Gospodarze prężą piersi.

- Mam na tyle mocną drużynę, na dodatek bardzo dobrze przygotowaną do sezonu, że nawet gdyby w rzeszowskim zespole mogli wystąpić Nicholls i Watt, to i tak byłbym pewny swoich zawodników - mówi trener Żyto.

- Szkoda, że rzeszowianie nie pojadą w najmocniejszym składzie, bo widowisko dla kibiców byłoby jeszcze bardziej atrakcyjne.

Skrobanie punktów

- Musimy stanąć do walki w składzie, jakim dysponujemy i musimy podjąć tę walkę o jak najlepszy wynik. Tak się stanie - mówi Jacek Ziółkowski, menedżer ekipy Marmy.

- Uważam, że mimo osłabienia, mamy szanse na korzystny rezultat. Aby go osiągnąć, nie może zawieść żaden z trzech liderów. Będziemy skrobać punkty wszystkimi sposobami, aby ich zgromadzić najwięcej, jak tylko się da, aby w dwumeczu liczyć na punkt bonusowy.

Ziółkowski, który zadebiutuje w nowej roli zapewne będzie wykorzystywał rezerwy taktyczne i złotą. W tej ostatniej w roli jokera (jego punkty mnoży się razy dwa, ale między zespołami musi być 10 "oczek" różnicy) kibice zobaczą zapewne Pedersena.

Wyjść z twarzą

- Całą środę spędziłem u mechanika, w czwartek sam pracowałem przy motorach, w piątek trening, święta, a w poniedziałek kierunek Częstochowa - uśmiecha się Kuciapa.

- Nie będzie łatwo. Skomplikowała się nam sytuacja już na starcie. Jesteśmy przygotowani na walkę, mam nadzieję, ze zawalczymy i wyjdziemy z twarzą z tej potyczki. Najważniejsze, aby jak najszybciej dopasować sprzęt.

- Mój zespół od piątku do niedzieli będzie uczestniczył w manewrach w lidze angielskiej. Mam nadzieję, że wszyscy zawodnicy zdrowi zameldują się w poniedziałek na stadionie - zakończył Żyto.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie