Pośle Moskal, naucz się oszczędzać

Dorota Wilk
Każdy poseł co miesiąc dostaje ponad 10 tys. zł na utrzymanie swoich biur i przejazdy. Dla posła Kazimierza Moskala ta kwota jest za mała, skoro wydaje jeszcze więcej.
Każdy poseł co miesiąc dostaje ponad 10 tys. zł na utrzymanie swoich biur i przejazdy. Dla posła Kazimierza Moskala ta kwota jest za mała, skoro wydaje jeszcze więcej. Archiwum
Kazimierz Moskal to najbardziej rozrzutny poseł z Podkarpacia. Najbardziej oszczędny jest Stanisław Ożóg.

Tak wynika z podsumowania wydatków podliczonych przez Kancelarię Sejmu.

Od początku kadencji do końca 2006 roku każdy poseł mógł wydać po około 146 tys. zł na utrzymanie swoich biur poselskich, wynagrodzenia dla pracowników oraz przejazdy.

Oszczędzali nieliczni

Najmniej oszczędnym posłem na Podkarpaciu okazał się Kazimierz Moskal (PiS) z Dębicy. Przyznany mu limit przekroczył o około 30 tys. zł. W następnych latach będzie więc musiał zaciskać pasa, bo jeżeli w ciągu całej czteroletniej kadencji wyda więcej niż mu się należy, to kosztami zostanie obciążona jego własna kieszeń.

Najbardziej oszczędny jest natomiast Stanisław Ożóg (PiS) z Sokołowa Małopolskiego. Wydał tylko 113 tys. zł.

- Byłem samorządowcem przez cztery kadencje, nauczyłem się oszczędzać publiczne pieniądze - twierdzi.

Tuż za nim jest posłanka Samoobrony Maria Zbyrowska spod Dębicy - 123 tys. zł. Niewykorzystany limit oboje będą mogli spożytkować w następnych latach posłowania.

Utrzymanie 476 posłów od października 2005 do końca 2006 roku kosztowało nas w sumie ponad 67 mln zł. Najwięcej wydał wiceszef LPR Wojciech Wierzejski - ponad 180 tys. zł. Premier Jarosław Kaczyński tylko ponad 99 tys. zł. Wanda i Stanisław Łyżwińscy są w czołówce parlamentarzystów przeznaczających najwięcej na benzynę - razem w sumie 82 tys. zł.

Na benzynę, telefony

Najwięcej podatników kosztowały rozmowy telefoniczne Marka Kuchcińskiego z Przemyśla (PiS) i Zygmunta Wrzodaka (LPR) - po 28 tys.

Z samochodów najczęściej korzystali posłowie Andrzej Ćwierz (PiS) z Jarosławia, Mieczysław Kasprzak (PSL) spod Jarosławia i Dariusz Kłeczek (PiS) z Tarnobrzega. Każdemu zapłaciliśmy za benzynę po około 41 tys. zł

Lubią się chwalić

Parlamentarzyści kupowali w ostatnim roku dużo książek, prasy i innych materiałów. Rekordzistą jest Jan Bury (PSL) spod Rzeszowa, który przeznaczył na to ponad 33 tys. zł.

- Aż tyle? - dziwi się poseł Bury. - Kupuję dużo prasy. Wydaję też gazetki na temat swojej działalności w Sejmie i wysyłam dużo kartek świątecznych. Stąd być może wzięła się taka kwota.

Nie mało kosztowało podatników wyposażenie biur nowo wybranych posłów. Andrzej Ćwierz przeznaczył na ten cel 18 tys. zł. Na wynagrodzenia dla pracowników najwięcej wydał Janusz Kołodziej (LPR) z Jasła - 75 tys. zł

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie