Potężny most przedłuży obwodnicę Rzeszowa. Koszt: 141 mln zł

    Potężny most przedłuży obwodnicę Rzeszowa. Koszt: 141 mln zł

    Bartosz Gubernat

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Tak most prezentuje się od strony ul. Lubelskiej.

    Tak most prezentuje się od strony ul. Lubelskiej. ©PROMOST CONSULTING

    Ponad 140 milionów złotych pochłonie budowa kolejnego odcinka północnej obwodnicy Rzeszowa. Droga połączy ul. Rzecha z Lubelską. Nad Wisłokiem poprowadzi 400-metrowym mostem.
    Tak most prezentuje się od strony ul. Lubelskiej.

    Tak most prezentuje się od strony ul. Lubelskiej. ©PROMOST CONSULTING


    Nowy most w liczbach:

    Nowy most w liczbach:


    - 400 metrów długości
    - 107 metrów wysokości
    - pomost szeroki na 28 metrów
    - dwie jezdnie chodniki i ścieżki rowerowe
    - cztery pasy ruchu
    - koszt budowy - 79 mln zł



    Koncepcja budowy obwodnicy sięga 1992 roku. Wówczas została ujęta w planie rozwoju miasta, a kolejni prezydenci sukcesywnie rezerwowali pod nią teren.

    - W 2005 roku prace nad inwestycją przyspieszyły, bo budując połączenie ronda Pobitno z ul. Rzecha zobowiązaliśmy się realizacji kolejnych odcinków drogi. Dziś mogę powiedzieć, że inwestycja jest już bardzo bliska rozpoczęcia - mówi Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa.

    1,8 kilometra

    Plany budowy kolejnego odcinka północnej obwodnicy Rzeszowa władze miasta zaprezentowały wczoraj. Plan na najbliższe trzy lata zakłada budowę 1,8 km drogi.

    - Chcemy połączyć skrzyżowanie ul. Rzecha i Załęskiej z ul. Lubelską. Nowa jezdnia będzie dokładnie taka, jak odcinek biegnący w tej chwili od ronda im. Jacka Kuronia do ul. Załęskiej. Mówimy zatem o dwóch jezdniach, czterech pasach ruchu, oraz szerokich chodnikach połączonych ze ścieżkami rowerowymi - wyjaśnia wiceprezydent.

    Obwodnica pobiegnie śladem ul. Rzecha, a mniej więcej w połowie tej ulicy odbije w kierunku zachodnim. Stąd na wysokości ul. Krogulskiego prosty odcinek połączy ją z ul. Lubelską.

    - Tutaj planujemy duże rondo. W kolejnych latach dwujezdniowa droga przetnie jeszcze ul. Warszawską i przez specjalną strefę ekonomiczną Dworzysko doprowadzi do ul. Krakowskiej. Dzięki temu powstanie znakomity łącznik do autostradowej obwodnicy Rzeszowa - dodaje Marek Ustrobiński.

    Najwyższy i najdłuższy

    Największym wyzwaniem dla drogowców ma być budowa mostu w ciągu nowej drogi. Mniej więcej na 3/4 długości trasa wpada na zbiornik należący do elektrociepłowni oraz koryto Wisłoka. Jeden z pierwszych wariantów zakładał ominięcie jeziorka i budowę krótkiego mostu. W trakcie prac nad koncepcją okazało się jednak, że nie zmniejszy to kosztów budowy.

    - Musieliśmy zrezygnować też z mostu wspartego na betonowych podporach. Powód? PGE, właściciel elektrociepłowni i zbiornika nie wyraził zgody na wejście na swój zbiornik. Jego koryto zostało wyłożone bardzo drogim materiałem, który zapobiega ubywaniu wody. Budowa słupów zniszczyłaby tą izolację - wyjaśniają w ratuszu.

    Dlatego projektant postawił na most podwieszony na olbrzymi, 107-metrowym pylonie. Najdłuższy w mieście, 400 metrowy pomost wesprze się na nasypach zbudowanych przed zbiornikiem i za Wisłokiem. - Dla porównania most Zamkowy czy Lwowski mają nieco ponad sto metrów długości - mówi wiceprezydent.

    Przetarg w lipcu

    Między mostem, a ul. Lubelską drogowcy wybudują jeszcze wiadukt, pod którym pobiegnie ul. Wioślarska. Kiedy ruszą prace? Według aktualnego harmonogramu do końca czerwca urzędnicy skompletują dokumenty potrzebne do ogłoszenia przetargu na projekt budowlany i realizację inwestycji. Wyłonienie wykonawcy zajmie ok. 4 miesiące. Prezydent Ustrobiński szacuje, że przygotowanie projektu to kolejne 5-6 miesięcy. Prace będą mogły ruszyć w połowie przyszłego roku i potrwają do dwóch lat.

    Koszt całej inwestycji szacuje się na 141 mln zł. Najtańsza część to wart ok. 2,3 mln zł wiadukt nad ul. Wioślarską. Pozostały odcinek drogi pochłonie ok. 60 mln zł. Najwięcej, 79 mln zł ma kosztować most.

    - Budowę chcemy sfinansować przy pomocy unijnych dotacji. Wróciłem właśnie z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, gdzie jest wstępna akceptacja takiego pomysłu. Jestem przekonany, że dostaniemy pieniądze - mówi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.

    Na ukończeniu jest wykup gruntów pod inwestycję. 6 z 8 hektarów potrzebnych pod drogę jest już własnością miasta.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Najlepsze produkty Podkarpacia

    Najlepsze produkty Podkarpacia

    NAUCZYCIEL NA MEDAL

    NAUCZYCIEL NA MEDAL

    "Przebój sezonu" - komedia omyłek w listopadzie w Rzeszowie