NOWINY24
    ZDROWIE

    Nowiny na weekend

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Nowiny na weekend

    • Osiem ważnych i ciekawych faktów na temat nadwagi i otyłości
    • Zdrowie po polsku, czyli na co chorują Polacy? [RAPORT]
    • Mity i fakty na temat soczewek kontaktowych

    Potrójne morderstwo na Podkarpaciu. Zabójcy szli od domu do...

    Potrójne morderstwo na Podkarpaciu. Zabójcy szli od domu do domu

    Paulina Sroka

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    W domach, w których doszło do zbrodni pracowali wczoraj eksperci z policyjnej ekipy kryminalistycznej. Szukali dowodów i zabezpieczali ślady.

    W domach, w których doszło do zbrodni pracowali wczoraj eksperci z policyjnej ekipy kryminalistycznej. Szukali dowodów i zabezpieczali ślady. ©Fot. Krzysztof Łokaj

    Młotek. Być może to nim mordercy zatłukli młodego mężczyznę i dwie staruszki w miejscowości Siedliska-Bogusz w powiecie dębickim. Ofiary łączyło tylko to, że mieszkali obok siebie. Dom koło domu.
    W domach, w których doszło do zbrodni pracowali wczoraj eksperci z policyjnej ekipy kryminalistycznej. Szukali dowodów i zabezpieczali ślady.

    W domach, w których doszło do zbrodni pracowali wczoraj eksperci z policyjnej ekipy kryminalistycznej. Szukali dowodów i zabezpieczali ślady. ©Fot. Krzysztof Łokaj



    Pierwszą ofiarę - 78-letnią Zofię N. - odkryła wczoraj przed południem opiekunka społeczna, która regularnie odwiedzała staruszkę. Martwa kobieta leżała zakneblowana, ze skrępowanymi rękami i nogami. To jednak był dopiero początek makabry. Chwilę później w domu obok znaleziono martwą 74-letnią Danutę K. Trzecie ciało odkryła już policja. Zabitym był 33-letni Krzysztof K.

    Jak zginęli? To tajemnica

    Policjanci niechętnie mówią o kulisach potrójnej zbrodni w małej miejscowości, jaką są Siedliska-Bogusz. Potwierdzają, że wszystkie ofiary zostały zamordowane.

    - Nie możemy na razie powiedzieć w jaki sposób zginęli. Sprawca na pewno nie użył broni palnej - tyle zdradził wczoraj Mariusz Skiba, z rzeszowskiej KWP.

    Policja nie chciała także ujawnić narzędzia zbrodni, którym posłużyli się sprawcy. Wśród zabezpieczonych dowodów udało nam się jednak wypatrzeć młotek, który leżał w sieni skromnego, drewnianego domu Zofii N.

    - To była bardzo dobra kobieta. Wszyscy ją we wsi lubili. Tak samo Danusię Obie były samotne. Mordercy pewnie o pieniądze chodziło. Ale przecież one tak skromnie żyły. A Krzysiek też niewiele miał - mówią wyraźnie przejęci tragedią najbliżsi sąsiedzi zamordowanych.

    Morderców było dwóch?

    Jeszcze wczoraj policja wytypowała i zatrzymała dwóch podejrzanych o tę brutalną zbrodnię. Nie ujawniono jednak kim są (nam udało się nieoficjalnie ustalić, że jeden z nich ma 25 lat), ani jaki mogli mieć motyw.

    Mieszkańcy wsi mają swoje podejrzenia.

    - Krzyśkowi nie układało się ostatnio z żoną. Kłócili się. Wszyscy o tym wiedzieli. Jakieś trzy tygodnie temu wyprowadziła się razem z dwójką dzieci z domu - opowiadają. - Ona ma brata, który siedział za morderstwo. Może to on z jakimś kolegą z więzienia zemścił się na szwagrze. A te dwie kobieciny to chyba dla pieniędzy zabili. A może któraś ich zauważyła?

    Tego właśnie brata, niedaleko domów zamordowanej trójki, we wtorek wieczorem podobno widziała inna sąsiadka.

    - Mówiła, że szedł z jakimś kolegą. Byli zakapturzeni. Ukłonili się - dodają nasi rozmówcy .

    Być może to właśnie tych mężczyzn zatrzymała policja. Do sprawy wrócimy.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Załączniki (1)

    Komentarze (6)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (6) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo