Prokuratura: księgowa miejskiej spółki ukradła ponad 100 tys. złotych

Ewa Gorczyca
Tomasz Jefimow
Przez kilka lat nikt nie zorientował się, że księgowa miejskiej spółki z Jasła przelewa pieniądze firmy na swoje konto.

Była gorliwa jak mrówka - oceniali ją współpracownicy. Pierwsza przychodziła, ostatnia wychodziła, zawsze zajęta dokumentami. Swoją sumiennością i obowiązkowością budziła zaufanie. Dopiero po czasie wyszło na jaw, że księgowa, która wydawała się tak oddana interesom firmy, w rzeczywistości pilnowała własnego "biznesu". Ile pieniędzy wypłynęło za jej sprawą z konta miejskiej spółki Towarzystwo Budownictwa Społecznego - Administrator Budynków Komunalnych w Jaśle - sprawdza jasielska prokuratura.

42-letnia jaślanka usłyszała już wstępny zarzut kradzieży. Chodzi o kwotę 103 tys. 537 zł.

- To pierwsze wyliczenia. Śledztwo jest w toku. Niewykluczone, że ta kwota może się zwiększyć, nawet o drugie tyle - mówi Jan Dziuban, prokurator rejonowy w Jaśle.

Kobieta pracowała w jasielskim TBS od 1990 roku. Najpierw jako księgowa, potem awansowała na stanowisko kierownika działu finansowo-księgowego. Zarzut, który postawiła jej prokuratura dotyczy ostatnich sześciu lat (od 2007 do marca br). Zdaniem prokuratury pracownica wielokrotnie w tym czasie przelewała pieniądze z konta firmy na swoje konto prywatne. TBS miał kilka rachunków: inwestycyjny (z niego zrobiła 35 przelewów), Funduszu Świadczeń Socjalnych (stąd poszło 42 przelewów) oraz rachunek "Dobry zysk dla firmy" (ten uszczupliło 20 przelewów).

Kobiecie udawało się przez sześć lat ukrywać te operacje przez szefami i rewidentami. Nieświadoma pozostała też Rada Nadzorcza miejskiej spółki.

- Na wypadek kontroli księgowa miała przygotowane przerobione dokumenty - tłumaczy prok. Dziuban. - Pokazywała ksero, więc poprawki nie były widoczne. Poza tym cieszyła się opinią pracowitej i rzetelnej osoby, dlatego nikt niczego nie podejrzewał.

Według ustaleń prokuratury dokument potwierdzenia salda finansowego na koniec 2011 r., nadesłany przez bank, przerobiła, poprawiając kwotę na oryginale rachunku pomocniczego: z 5137,66 zł zrobiła 22281,50 zł. Rok później posłużyła się podobnym sposobem. Sumę na rachunku bieżącym "zwiększyła" o 17,5 tys. a rachunek "dobry zysk" o kilkadziesiąt tysięcy. W styczniu tego roku sytuacja się powtórzyła: suma z pozycji "lokaty negocjowane" urosła na papierze ze 100 tys. do 150 tys. zł.

Kres tym poczynaniom położył bezpośredni przełożony kobiety, członek zarządu TBS odpwowiadający za sprawy finansowe, który na początku marca wykrył nieprawidłowości i złożył doniesienie do prokuratury. Kobieta została od razu zwolniona z pracy.

- Zebraliśmy już cztery tomy akt w tej sprawie - mówi prokurator Jan Dziuban. - Według obecnego zarzutu, podejrzanej grozi do 5 lat więzienia. Gromadzimy jednak kolejne dokumenty i nie wykluczamy, że zarzut zmieni się na poważniejszy, bo w grę może wchodzić kradzież nawet 200 tys. zł

Jaślanka złożyła wyjaśnienia. Twierdzi, że brała pieniądze na własne potrzeby. Mówi, że nikt z rodziny o tym nie wiedział. Nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć swojego postępowania. Rodzina nie była w kryzysowej sytuacji, która wyjaśniałaby, po co kobiecie były tak duże pieniądze. Oboje z mężem pracowali, mieli niewysokie, ale stałe dochody. Na utrzymaniu tylko jedno dziecko.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tech..na
W dniu 05.08.2013 o 17:45, Jolka napisał:

Była wrażliwą blondynką, była kokietką, a to właśnie był jej kamufllaż w rzeczywistości była dwulicowśą kobietą... Dziwiła się najbardziej jak można nie znać " Koronki do miłosierdzia Bożgo " i jak można jeść wędlinę w piątek dobre nie:)) Ale nie zastanawiała sie jak można być złodziejką i siedzieć w kościele w pierwszej ławce... A przecież przysłwie mówi " Modli sie pod figurą, a diabła ma pod skórą" Ewka jak Ci teraz jest z tym wszystkim??

Szczera prawda !!!! Ciekawe jak się z tym wszystkim teraz czuje?? Może oddawała te pieniądze na Kosciół?!

J
Jolka

Była wrażliwą blondynką, była kokietką, a to właśnie był jej kamufllaż w rzeczywistości była dwulicowśą kobietą... Dziwiła się najbardziej jak można nie znać " Koronki do miłosierdzia Bożgo " i jak można jeść wędlinę w piątek dobre nie:)) Ale nie zastanawiała sie jak można być złodziejką i siedzieć w kościele w pierwszej ławce... A przecież przysłwie mówi " Modli sie pod figurą, a diabła ma pod skórą" Ewka jak Ci teraz jest z tym wszystkim??

e
elektryk wozkow akumulat.
W dniu 03.08.2013 o 08:46, nollet71 napisał:

Tusk razem z żydem Rothweldem, od roku 2007  ksywa Rostowski, ukradli milion razy wiecej i nic im się nie dzieje. Dlaczego "niezawisły wymiar tzw. sprawiedliwosci" nie oskarży Tuska i cały zdegenrowany rząd złodziejów o malwersację?  Pani ,która zabrała 100 tysiecy , nic nie ukradła, odebrała częśc należnego jej wynagrodzenia które systematycznie kradnie jej rząd III RP z kaszubskim zlodziejem Tuskiem i żydem Rothweldem na czele. Pozdrawiam panią, oby takich więcej pań. Na pohybel rządowi i żydom.

Glupcze Tusk i Rostowski nic z tego co nazywasz "malwersacja" nie wzieli do swojej prywatnej kieszeni. To ludzie to wszystko wyludzili, rozkradli, wzieli i rozpieprzyli.

Natomiast Pani, która zabrała 100 tysiecy wziela te pieniadze do swojej prywatnej kieszeni.

Skoro pochwalasz zlodziejstwo to widocznie sam jestes zlodziejem !

Jestes gorszy od tej baby co kradla !!

n
nollet71

Tusk razem z żydem Rothweldem, od roku 2007  ksywa Rostowski, ukradli milion razy wiecej i nic im się nie dzieje. Dlaczego "niezawisły wymiar tzw. sprawiedliwosci" nie oskarży Tuska i cały zdegenrowany rząd złodziejów o malwersację?  Pani ,która zabrała 100 tysiecy , nic nie ukradła, odebrała częśc należnego jej wynagrodzenia które systematycznie kradnie jej rząd III RP z kaszubskim zlodziejem Tuskiem i żydem Rothweldem na czele. Pozdrawiam panią, oby takich więcej pań. Na pohybel rządowi i żydom.

h
haha

Witam, czy ktoś z was również został oszukany przez ten zakład pogrzebowy? Pan Piotr otrzymał zaliczkę na wykonanie nagrobka w styczniu, zwlekał z robotą do końca zimy, jest już sierpień a nadal nic nie zostało ruszone. Nie chce również zwrócić zabranych pieniędzy ! Nie odbiera telefonu, obiecuje że kasa będzie na nast dzień, a jeśli się przyjedzie następnego dnia to zamyka zakład.

L
Lucyfer

To jest nie do pomyślenia. Ciekawe czy pomyślała jak jej mąż lub syn się teraz będą wstydzić...

T
Tomasz

Wyglądała na wrażliwą blondynkę, a okazała się być pazerna na cudze pieniądze...

 

o
obserwator oszustów

Zlodziejstwo w polsce to juz obecnie Tradycja.

a
aga

Następna "perełka" oddana firmie: pierwsza w pracy, chora nie idzie na zwolnienie, nie korzysta z urlopu,

ostatnia wychodzi z pracy! Pilnuje "swojego biznesu"!

A szef gdzie? Nie widzi tego, cieszył się, że ma takiego pracownika!

Ktoś powiedział że nadgorliwość gorsza od faszyzmu.

To nie pierwszy przypadek i nie ostatni, ale czasami trzeba popatrzeć na ręce "nadgorliwca"

q
qqq

Powinni podać imię i nazwisko tej złodziejki

b
bidak bo krasć nie umie
W dniu 25.07.2013 o 20:19, elf napisał:

hehe a ja myślałem że od księgowej z teatru maska się uczyła, a i ciekawe ze tamta ukradla 800tys i nie siedzi

bo jak sie odpowiednio duzo ukradnie to się nie siedzi, prokurator i sędzia też człowiek i kasą nie pogardzą!

e
elf
W dniu 25.07.2013 o 14:09, zgredzina napisał:

a ja myślałem że tylko w Cisnej księgowa łasa na nie swoją a szkolną kasiorkę, a tu masz babo placek , w Jasełku też , cóż to się tym babom teraz porobiło , naoglądają się seriali dla służących i chcą żyć jak Caringtonowie , eh - życie

hehe a ja myślałem że od księgowej z teatru maska się uczyła, a i ciekawe ze tamta ukradla 800tys i nie siedzi

k
kisegowa

Coś ta praca przy kasie kusi Ksiegowe uwazajcie

z
zgredzina

a ja myślałem że tylko w Cisnej księgowa łasa na nie swoją a szkolną kasiorkę, a tu masz babo placek , w Jasełku też , cóż to się tym babom teraz porobiło , naoglądają się seriali dla służących i chcą żyć jak Caringtonowie , eh - życie

Dodaj ogłoszenie