Przedszkolaki nie chcą do szkoły

Zbigniew Nowak, kat
Jeszcze kilka dni temu niczego nieświadome przedszkolaki bawiły się na jubileuszowym balu.
Jeszcze kilka dni temu niczego nieświadome przedszkolaki bawiły się na jubileuszowym balu.
Dzieci z Przedszkola nr 5 w Tarnobrzegu muszą opuścić swoje sale i przenieść się do budynku Szkoły Podstawowej nr 9. Tak zdecydowały władze miasta.

Rodzice twierdzą, że to absurd, bo budynek szkoły, jest niedostosowany do nowych potrzeb.

Jeszcze dwa tygodnie temu, pracownicy przedszkola, rodzice i maluchy świętowali 30-lecie przedszkola. Był tort, drobne upominki i kwiaty dla grona pedagogicznego. Uczestniczący w obchodach wiceprezydent miasta Wiktor Stasiak, który mówił o odpowiedzialnej misji jaką jest edukacja młodego człowieka, nie wspomniał o zamiarze przeniesienia przedszkola do oddalonej o kilka kilometrów Szkoły Podstawowej nr 9.

Dzików bez przedszkola

Kilka dni później, w ubiegły czwartek, przedszkole odwiedził Bogusław Uchański, naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Tarnobrzega i oznajmił, że w ramach poprawy systemu edukacji, przedszkole zostanie przeniesione na osiedle Dzików, gdzie nie przedszkola.

Wiadomość o planowanej przeprowadzce wywołała szok u rodziców.

- Dlaczego my, na tej samej ulicy są jeszcze dwa inne przedszkola - pytają.

Zdaniem rodziców na niekorzyść planowanej przeprowadzki przemawia fakt, że budynek Szkoły Podstawowej nr 9, jest niedostosowany do potrzeb małych dzieci.

- Do budynku szkoły prowadzi jedno wejście - wylicza Halina Krawiecka, jedna z matek. - Nie ma oddzielnych toalet, szatni.

W obronie dzieci stanęła Rada Rodziców.

- Zorganizowaliśmy spotkanie, na które zaprosiliśmy prezydenta miasta - dodaje Agata Tarnawska, przewodnicząca Rady Rodziców. - Mamy nadzieję, że prezydent odpowie nam na wszystkie pytania.

Trzeba oszczędzać

Józef Michalik, rzecznik prezydenta Tarnobrzega tłumaczy, że głównym powodem przeprowadzki przedszkola, jest fakt, że na najmłodszym osiedlu Tarnobrzega, nie ma przedszkola.

- Potrzeby są ogromne, bo rodzice dowożą dzieci do innych placówek - tłumaczy rzecznik. - Poza tym, za decyzją przemawiają także względy oszczędnościowe. Rocznie na utrzymanie przedszkoli wydajemy z budżetu miasta 8 milionów złotych. Wszystkie placówki wykazują rocznie niedobór i mogłyby kształcić dodatkowo setkę dzieci. Nie możemy bardziej zadłużać miasta.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie