Puste obietnice władzy

Stanisław Sowa
Stanisław Sowa

Nie ma w budżecie państwa pieniędzy na podwyżki - słyszą w odpowiedzi na swoje żądania płacowe lekarze, pielęgniarki, nauczyciele, kolejarze. Otóż pieniądze są, tyle że nie dla wszystkich.

Gdy kolejne grupy zawodowe walczą o polepszenie bytu, posłowie koalicji rządzącej lekką rączką przyznają po tysiąc złotych podwyżki pracownikom IPN (średnia pensyjka w tej instytucji wzrośnie z marnych 3 tysięcy złotych do 4 tysięcy).

Z pustawej (podobno) kasy państwa wybrańcy narodu chcieli wyciągnąć większe pieniądze na utrzymanie swoich biur poselskich. Ta sztuczka akurat się nie powiodła. Ale przemęczona i zapracowana władza wpadła na inny pomysł: posłowie przyznali sobie dłuższe urlopy…

Pamiętam deklarację wicepremier Zyty Gilowskiej, która zapewniała, że w tym roku płace urzędników nie wzrosną. Pamiętam też składane wyborcom obietnice "taniego państwa". Puste obietnice.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie