Robert Pecka podwójnie najlepszy w Ósemce Rzeszów

Tomasz Ryzner
Na zdjęciu najlepsi w IV edycji NLP.
Na zdjęciu najlepsi w IV edycji NLP. achiwum
To był wieczór Roberta Pecki - okazał się najlepszym zawodnikiem turnieju Masters IV edycji zawodów "Nie Lubię Poniedziałku", które rozegrano w rzeszowskiej Ósemce. Triumfował także w rankingu.

Jak na rutyniarza przystało Robert idealnie wycyrklował z formą. Tydzień temu wygrał X turniej (swój pierwszy w edycji), zamykający fazę eliminacyjną, a w Masters poważne problemy miał właściwie tylko w jednym meczu, w początkowej fazie zmagań. W finale pewnie, bo 3:0 pokonał Sebastiana Rosę, dla którego 2 miejsce w Masters to także powód do satysfakcji.
Robert w I rundzie trafił na Łukasza Frącka, najmłodszego zawodnika ligi. 10-latek przegrał 1:3. W II rundzie dla odmiany przy stołach stanęły już dwa stare lisy - tym drugim był Waldemar Witowski, inna legenda naszego klubu.

- "Witos" ostatnio sporo trenował i mnie przycisnął. Prowadził 2:1, emocji nie brakowało, ale chyba gorzej je zniósł, bo udało mi się uratować mecz - mówi Robert, któremu potem szło już, przynajmniej jeśli spojrzeć na suche wyniki, raczej gładko.

Wysłał na lewą stronę drabinki "Rosiego" (3:0), a w półfinale poradził sobie 3:1 z Januszem Stawarzem. Kiedy w drugim półfinale przegrał Marcin Wójciak, stało się jasne, że puchar za wygranie rankingu nie pojedzie do Mielca, tylko zostanie w Rzeszowie.

- Marcin wyprzedzał mnie dwoma punktami w klasyfikacji. Kto przegrywał w półfinale przegrywał ranking - wyjaśnia Robert. - A ta droga do finału taka lekka nie była. Sebastian niby przegrał 0:3, ale nie oddawał łatwo pola.

- Wiedziałem, że Rzeszów się na mnie mocno zmobilizuje, żeby puchar został na miejscu - mówi Marcin. - Trochę szkoda, byłem blisko, ale generalnie mam satysfakcję z całej edycji. Drugiej miejsce rankingu i trzecie w Masters to nie są złe osiągnięcia.

Droga Sebastiana do finału była bardziej skomplikowana. "Rosi" na dzień dobry zaskakująco łatwo ograł Jacka Pańczaka (3:0), potem wyrwał wygraną Januszowi (3:2) i w końcu przegrał we wspomnianym już meczu z Robertem. Na lewej stronie trafił na Kingę Stawarz. Wygrał 3:1, w wspomnianym już półfinale pokonał w takim samym stosunku Marcina i mógł się szykować do rewanżu z Robertem. Z wielkiej chmury spadł jednak niewielki deszcz, bo "Dziadek" nie chciał się mylić i ponownie, ale już łatwiej wygrał do zera.

- Rzeczywiście emocji było już mniej. Cóż, forma była nie najgorsza, nie robiłem większych głupot i wyszło na to, że pewnie po raz pierwszy w życiu jednego wieczoru dostałem dwa puchary - śmieje się triumfator zawodów, który na dokładkę otrzymał nagrodę w wysokości 500 złotych.

Sebastian specjalnie nie narzekał, bo ostatnio jego forma, a tym samym akcje wśród rzeszowskich zawodników poszły znacząco w górę.

- W poprzedniej edycji po prostu prawie nie grałem. Teraz znalazłem trochę czasu na wbijanie i nie narzekam - mówi Sebastian. - W finale źle zacząłem. Miałem dwie dość trudne dziewiątki, ale do wbicia. Spudłowałem i Robert to wykorzystał. Należała mu się wygrana. W półfinale z Januszem nie szło, ale w finale był bardziej skoncentrowany, a mnie czegoś brakło. Chciałem wygrać, ale muszę poczekać do kolejnych zawodów.

Nieco kwaśną minę, ale tylko do poturniejowej fety, miał Szymon Szyszka. "Szosz", był jako dotąd bodaj najbliżej z dobrania się do sumy Jack Pota. Przy rozbiciu wpadły mu dwie bile, potem trafiał, kontrolował białą i gdy na stole zostały trzy bile, miał ustawione w miarę łatwe "kombi". Niestety, brakło trochę siły, wyczucia i 2000 tysiące złotych przeszły mu koło nosa. Suma będzie do wzięcia w następnej edycji NLP, która rozpocznie się za kilka tygodni.

- To była kolejna udana edycja. Frekwencja dopisywała, różni zawodnicy pokazywali się, wygrywali w różnych momentach rywalizacji - mówi Janusz Stawarz, szef Ósemki.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
monstrum

Czy z jednym kijem, czy z 2 pałkami - mistrz :-) Gratulacje Robert!

Dodaj ogłoszenie