reklama

Rodzice niepełnosprawnych dzieci nie zgadzają się na nowy podatek, chcą rozmowy z Kaczyńskim. Iwona Hartwich: Nie można zabierać bogatym...

Leszek RudzińskiZaktualizowano 

Wideo

Źródło: TVN 24

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W parlamencie trwa protest rodziców osób niepełnosprawnych. Choć jak dotąd odwiedzili ich czołowi polscy politycy oni nadal oczekują na Jarosława Kaczyńskiego. W niedzielę krytycznie odnieśli się do propozycji premiera Morawickiego, proponującego im „daninę solidarnościową”.

Członkowie Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych wskazują, że to właśnie prezes Prawa i Sprawiedliwości jest „osobą najbardziej decyzjną” w naszym kraju. Chcą jak najszybciej spotkać się z nim i porozmawiać w cztery oczy, bez udziału mediów. Rodzice podkreślają, że wciąż nie otrzymali odpowiedzi na list skierowany do Kaczyńskiego, ale mają nadzieję że do rozmów dojdzie.

W sobotę o możliwość spotkania z szefem partii rządzącej zapytana została rzeczniczka PiS Beata Mazurek. - Jarosław Kaczyński zna problemy, z którymi borykają się osoby niepełnosprawne. Teraz oczekujemy do połowy maja na mapę drogową, o której mówił premier, licząc też na to, że okupacja Sejmu zostanie zakończona – oświadczyła.

W piątek w gmachu parlamentu pojawił się natomiast premier Mateusz Morawiecki. Po wysłuchaniu argumentów rodziców - którzy podkreślali, że ich podopieczni zostali pomięci przy wprowadzaniu rządowych reform - oświadczył, że jego rząd najbliższym czasie zaproponuje „daninę solidarnościową”. Ma ona polegać na dodatkowym opodatkowaniu najlepiej zarabiających.

Źródło:
TVN 24

W niedzielę, do tego pomysłu krytycznie odnieśli się sami rodzice, podkreślając że nie można zabierać pieniędzy bogatym, aby dać je biednym. Zapowiedzieli jednocześnie, że nie zamierzają przerywać protestu.

Rodzice osób niepełnosprawnych okupują sejmowy korytarz od środy 18 kwietnia. Ich postulaty sprowadzają się właściwie do dwóch najważniejszych punktów. Po pierwsze - wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia, w kwocie 500 zł miesięcznie bez kryterium dochodowego. Po drugie - zrównania kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

W drugi dzień protestu rodziców odwiedziła minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych zarzuciła jej, że rząd pominął ich podopiecznych przy wprowadzaniu reform. Ta odpowiedziała, że nie może składać „obietnic bez pokrycia”, bez wcześniejszych konsultacji.

Źródło:
TVN 24

W piątek natomiast do protestujących pofatygował się prezydent Andrzej Duda. Na wstępie usłyszał odtworzony fragment swojego przemówienia z kampanii wyborczej, kiedy tłumaczył, że osoby niepełnosprawne muszą mieć wsparcie państwa. - Tego wsparcia nie ma, panie prezydencie! - mówili z wyraźną goryczą protestujący. - Nie wypieram się swoich słów, nie zapominam o nich. Nigdy tak nie postępuję. Znam państwa trud. Mam tego świadomość – przekonywał prezydent, dodając że postulaty Komitetu będą zrealizowane. Kilka godzin później prezydenta w rozmowach zastąpił premier Mateusz Morawiecki.

Do sytuacji osób niepełnosprawnych odniósł się także rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Podkreślił on, że protest wskazuje, iż „system wsparcia osób z niepełnosprawnością wymaga gruntownej naprawy”.

POLECAMY:

Materiał oryginalny: Rodzice niepełnosprawnych dzieci nie zgadzają się na nowy podatek, chcą rozmowy z Kaczyńskim. Iwona Hartwich: Nie można zabierać bogatym... - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
pracujący

Jak będziemy zmuszeni płacić na was HARACZ to jest pewne.

p
pracująca matka

TEN KRAJ TO PARANOJA!! Uczciwie pracujący, pracujący PONAD MIARE musza przeznaczać DANINE na 500+, niepełnosprawnych, zasiłki stałe dla stałych leniwych nierobów!!
A dla nich co? NIC!! BO masz dochód, ch..uj że nie widzisz się z rodziną , ch..uj że na TWOJE JEDNO DZIECKO nie ma nic. MASZ DAWAĆ NA WSZYSTKIE INNE bo ku..rwa wszystkie dzieci nasz są.

J
Joanna

Nie jestem przeciwko protestującym, ale gdyby nie agresja pani przywódczyni Iwony, podejście ludzi byłoby inne.

J
Jewcia

Nie chce zabierać bogatym pani Iwona? a komu emerytowi z emerytury brutto niedawno podniesionej do 1028 zl ? a budzet państwa to nie jest z podatków? niech PIS odejdzie, będzie lepiej? pierwszy rząd który coś robi i podzękujcie za ten 1000 zł bo Donek by was gumowymi kulami z broni gładkolufej potraktował, nie jest wam lekko, ale schorowanemu emerytowi z taką samą kwotą lżej? Trochę pokory, kraj jest biedny, przez lata rozkradany, żeby było lepiej trzeba gospodarczo stanąć na nogi a rząd i tak zadeklarował pomoc, ale porozumienia nie podpisał z panią Iwoną, ja widząc jej agresję nawet bym nie rozmawiała, z Donkiem w 2014 jakoś łagodniej rozmawiała lubi rudych, a ten synek pani Iwony podobny do niej też taki energiczny a jak naśladował mamusię jotka w jotkę.

G
Gość

LUDZIE DZIELĄ SIĘ NA NIEPEŁNOSPRAWNYCH I TYCH, CO BĘDĄ NIEPEŁNOSPRAWNI.
JEŻELI WYCHOWUJESZ DZIECKO, TO ŻYCZĘ CI, ABY WYCHOWYWAŁO SIĘ W ZDROWIU.

m
marian

w sondazach,prowadza,podatek miliardowy odzyskany,piekne przemowy,walka z aborcja,z mownicy,ambony,angazowanie politykow,klechow w obronie zycia poczetego i wiele innych propaganowych programow.efekt?kasy nie ma.czas zabrac przez rozne podatki innym,aby starczylo niepelnosprawnym,na na grody oraz kosciolowi-amen.

O
Obywatel - podatnik

Nic się nie mówi o tym, że ci rodzice dostają w związku z posiadaniem niepełnosprawnego dziecka ok. 2 tysięcy złotych miesięcznie. Pokazują jakieś 150 zł, a jest to tylko wycinek tego co dostają. Jestem za tym żeby niepełnosprawnym państwo pomagało, ale rozsądnie. Pomoc powinna być kierowana do tych, którzy jej rzeczywiście potrzebują, czyli tych, którzy sami nie mają możliwości się utrzymać. Ktoś relacjonował, że tam w Sejmie protestują m.in. osoby, które w rodzinie mają dochody rzędu 10 tysięcy złotych miesięcznie - rozumiem, że dlatego chcą dostawać pomoc bez kryterium dochodowego. Mnie nikt nie pomaga w utrzymywaniu mojego dziecka, a zarabiam mniej niż ci protestujący dzisiaj dostają od państwa - czyli m.in. z moich podatków. Pytam z jakiej racji? Dlaczego kładą spać na kamiennych posadzkach niepełnosprawne dzieci, narażając ich zdrowie? Niech jedna z drugą pani jak chce to sama naraża swoje zdrowie i leży na kamieniach, ale niepełnosprawnego dziecka nie wolno jej tak traktować. Tym powinien zająć się sąd rodzinny.

Ci, co protestują w Sejmie to przecież te same osoby, które kilka lat temu protestowały jako „rodzice dzieci niepełnosprawnych” - tylko im te dzieci wyrosły z wieku dziecięcego i teraz przemianowali się na "rodziców osób niepełnosprawnych". Zastrzegają jednak, żeby dawać tylko rodzicom niepełnosprawnych, choć już dostają ponad 2 tysiące miesięcznie, a córkom osób niepełnosprawnych już nie. Rozumiem, że według nich opiekunowie starszych niepełnosprawnych ludzi się w ogóle nie liczą i niech się utrzymają za 520 zł miesięcznie – albo „zdychają” z głodu. Od iluś lat blokują próby wprowadzenia kompleksowych rozwiązań dotyczących pomocy wszystkim osobom niepełnosprawnym. Wystarczy posłuchać ich wypowiedzi, ich przywódczyni powiedziała jasno i wyraźnie, że inne grupy niepełnosprawnych ją nie interesują. Pytam jak długo jeszcze ta grupka stanowiąca ułamek osób niepełnosprawnych będzie terroryzowała kolejne rządy i całe środowisko osób niepełnosprawnych? Jak długo jeszcze będzie się liczyło tylko ich „dawać nam, a całą resztę niepełnosprawnych mamy gdzieś?”

Czy np. opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych, którzy dostają zaledwie 520 zł miesięcznie i którzy często naprawdę głodują to jakaś gorsza kategoria? Rząd powinien wprowadzić sprawiedliwe rozwiązania systemowe i nie ulegać szantażom znikomej grupki tylko dlatego, że blokują korytarz w Sejmie, a inni niepełnosprawni zachowują się w sposób odpowiedzialny i starają się wspólnie z władzami wypracować właśnie sprawiedliwe rozwiązania systemowe. Jednak grupa protestująca dzisiaj w Sejmie od lat swoimi protestami skutecznie blokuje zmiany, które z jednej strony zwiększyłyby pomoc dla niepełnosprawnych, ale i z drugiej - uszczelniłyby taki system, a także uczyniłyby go bardziej sprawiedliwym i racjonalnym.

B
BOŻENA

PANI IWONO DZIĘKUJĘ I NIECH KRYTYKUJĄ ALE NIECH Z NAS DZIADÓW NIE ROBIĄ. JAK TAK DALEJ PÓJDZIE TO BĘDZIEMY NAJBARDZIEJ ZNIENAWIDZONĄ GRUPĄ SPOŁECZNĄ .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3