Rzeszów > Lisowicz kontra Filipczyk

Małgorzata Froń
Nie widać końca sprawy, którą z oskarżenia prywatnego wytoczył Andrzejowi Filipczykowi, Tadeusz Lisowicz. Wczoraj sąd sprawę odroczył.

Powodem odroczenie było pytanie prawne, które sąd skieruje do Trybunału Konstytucyjnego: czy opublikowanie prawdziwych zarzutów, w interesie społecznym, w środkach masowego przekazu, jest zgodne z prawem i czy Internet jest środkiem masowego przekazu.

- Sąd znalazł lukę prawną w przepisach i dlatego skierował pytanie do Trybunału - powiedział po rozprawie Andrzej Filipczyk. - Jestem spokojny, co do końcowego orzeczenia. Dalej z grupą "Ujawnić prawdę będę robił swoje, dopóki nie wejdzie w życie ustawa lustracyjna, która rozwiąże te problemy.

Przypomnijmy. Sprawa z oskarżenia prywatnego toczy się od kilku miesięcy przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie. Lisowicz oskarża Filipczyka, że ten pomówił go publikując na stronie internetowej, jego nazwisko jako tajnego współpracownika SB ps. "Okoń".

Na poprzedniej rozprawie Lisowicz, przyznał, że współpracę z SB podpisał i przeprosił tych, którym mógł wyrządzić krzywdę. Chciał też wycofać oskarżenie.
Filipczyk nie zgodził się na takie zakończenie sprawy, a przeprosiny uznał za spóźnione.

Teraz sąd czeka na odpowiedź od Trybunału Konstytucyjnego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie