reklama

Rzucił pracę w korporacji. Założył winnicę

Norbert Ziętal n.zietal@nowiny24.pl Zaktualizowano 
Rzucił pracę w korporacji. Założył winnicę<br>Praca we własnej winnicy, choć chwilami ciężka, to przyjemność. Praktycznie cały rok jest coś do zrobienia. Często pracę kończymy 10 grudnia, a w połowie lutego zaczynamy od nowa - mówi Dariusz Rosół z Przeworska
Rzucił pracę w korporacji. Założył winnicęPraca we własnej winnicy, choć chwilami ciężka, to przyjemność. Praktycznie cały rok jest coś do zrobienia. Często pracę kończymy 10 grudnia, a w połowie lutego zaczynamy od nowa - mówi Dariusz Rosół z Przeworska Fot. N. Ziętal
Dariusz Rosół z Przeworska zamiast siedzieć wygodnie w biurze, wybrał ciężką pracę w rolnictwie. Dzisiaj ma największą winnicę w Podkarpackiem, posiada 9400 krzewów.

Zaczęło się, jak przy wielu podobnych historiach, od przypadku.
- Wybudowaliśmy dom. Przy nim, od strony południowej bardzo grzało słońce, nie było żadnych drzew czy krzewów. Wybudowaliśmy pergole i obsadziliśmy winoroślą, taką, jak dawniej teść miał. Jednak żona zrobiła prawo jazdy i trzy i pół metrowa pergola okazała się dla niej za wąska. Raz uderzyła zderzakiem w pergolę. Potem drugi i trzeci. W końcu powiedziała, że albo usunę pergolę, albo będę miał taki poobijany samochód - wspomina Dariusz Rosół z Przeworska. Zaznacza, że od tego zaczęła się jego przygoda z winiarstwem.
- Jak zacząłem usuwać pergolę i wykopywać krzewy to zastanawiałem się, czy są może jakieś inne odmiany. My mieliśmy różową, ale przecież są białe, ciemne - wspomina.
W Internecie dotarł do winnicy Golesz w Jaśle, która należy do Romana Myśliwca, autorytetu wśród winiarzy. Był zaskoczony mnogością odmian winorośli.
- Wówczas jeszcze pracowałem w telekomunikacji. Często jeździłem na kontrole, także w okolice Jasła i Krosna. Raz przy okazji zajechałem do pana Myśliwca i kupiłem pierwsze sadzonki - wspomina.
Czy z winiarstwa można się utrzymać? Tak.
Był 2008 rok, zmienione zostały przepisy prawne, dopuszczały możliwość produkcji i sprzedaży wina. Pan Dariusza zaczął się zastanawiać, czy w Polsce można się utrzymać z winiarstwa.
- Na Białobrzeżkach posadziliśmy pierwszą winnicę. 0,27 ha. Miałem wówczas 95 gatunków winorośli, wtedy testowaliśmy, co tam będzie rosło. Po kilku latach zostawiłem trzy odmiany na czerwone wina i pięć na białe - opowiada. W 2010 r. w firmie zaczęły się kolejne zmiany. Dostał propozycję przejścia do Krakowa lub Warszawy.
- Byłbym gościem w domu. Po konsultacjach z rodziną zrezygnowałem z pracy. Miałem już wtedy sprecyzowany plan. Kupuję pole i zakładam winnicę. Na założenie pierwszego hektara miałem pieniądze z odprawy. Przy aprobacie rodziny, ruszyłem - opowiada.
Twierdzi, że wówczas nie zdawał sobie sprawy, że zawodowa praca w winnicy to jednak zupełnie coś innego od hobbystycznej fascynacji.
Sterty dokumentów i winnica są niestety nierozłączne
- Ja jestem na winnicy praktycznie całymi dniami, sezon trwa niemal cały rok. Jak jest zła pogoda, gdy pada deszcz to mam pracę w winiarni lub przy biurku nad stosem dokumentów. Bo ta praca i dokumenty niestety są nierozłączne - mówi pan Dariusz.
Czy możemy się stać winną potęga, jak np. Francja?
- Warunki mamy, klimat również. Ale nie spodziewam się, aby jak choćby we Francji, co rusz były winnice i winiarnie. Na przeszkodzie stoją nasze przepisy, ich nie przeskoczymy. Nikt z naszych polityków nie chce ruszyć ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. To są duże pieniądze dla gmin. A wystarczyłoby kilka drobnych korekt - mówi pan Dariusz.
 

 

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

L
Likier

Podkarpackiem... Mazowieckiem... Małopolskiem.... Zachodnio-Pomorskiem... hahaha... Wiocha.

j
jerry10

zainwestuj w dobry słownik, lemingu!

k
kol

Nasi politycy chętnie nałożą kolejny podatek lub zwiększą dotychczasowe. Brawa dla tego Pana.

A
AAAALLLLALALA

nie ma tylko i wyłącznie, jest TYLKO albo WYŁĄCZNIE, oj  wagary 
 
 

k
kiper

nie ma żadnego podkarpackiem - tu znajdujemy jest tylko i wyłącznie w Podkarpackim... ktoś branzlował wacka na lekcjach zamiast uważać...

m
mmegi

super wino zwłaszcza "ELŻBIETA", gratuluję pomysłu
 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3