MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sąd przedłużył areszt dla oprawców Kamilka z Częstochowy. Śledztwo wciąż się toczy

Katarzyna Stacherczak
Katarzyna Stacherczak
Sąd przedłużył areszt dla oprawców Kamilka. Śledztwo wciąż się toczy
Sąd przedłużył areszt dla oprawców Kamilka. Śledztwo wciąż się toczy Katarzyna Stacherczak
Sąd Apelacyjny w Gdańsku przedłużył areszt dla domowych oprawców ośmioletniego Kamilka z Częstochowy. Dawid B. - ojczym dziecka - usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Matce chłopca - Magdalenie B. - postawiono zarzut pomocnictwa w zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Postępowanie w tej sprawie wciąż się toczy. Pracują nad nim śledczy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Do tej pory zarzuty usłyszało w sumie pięć osób.

Skatowany Kamilek z Częstochowy

O sprawie, która wstrząsnęła całą Polską, pisaliśmy już wielokrotnie. Dramat ośmioletniego chłopca trwał od dawna, jednak usłyszeliśmy o nim dopiero na początku kwietnia ubiegłego roku. Kamilek był ofiarą domowych oprawców - swojej matki Magdaleny B. oraz ojczyma Dawida B.

Wszystko wyszło na jaw dzięki reakcji jego biologicznego ojca, który zauważył, że dziecko ma bardzo poważne obrażenia i jest poparzone. Ośmiolatek w ciężkim stanie został przetransportowany do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka przy ul. Medyków w Katowicach. Chłopiec miał liczne obrażenia ciała – między innymi poparzoną głowę, klatkę piersiową i kończyny, a także spalone włosy. Jak przekazali lekarze, oparzenia obejmowały blisko jedną czwartą powierzchni ciała.

Chłopiec w ciężkim stanie. Przebywał na oddziale intensywnej terapii. Po kilkudziesięciu dniach walki cała Polska usłyszała, że życia pobitego i poparzonego chłopca nie udało się uratować. Kamilek zmarł 8 maja.

Śledztwo w sprawie ośmioletniego Kamilka

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wszczęła śledztwo. 5 kwietnia 2023 roku prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec domowych oprawców tymczasowego aresztowania.

Sprawa ma też drugi wątek. Dotyczy on niedopełnienia obowiązków przez pracowników ośrodków pomocy społecznej w Częstochowie, a także w Olkuszu, gdzie przez pewien czas mieszkała rodzina Kamila oraz działających przy gminach zespołów ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie, a także przez kuratorów i placówki oświatowe.

Oprawcy usłyszeli zarzuty

W związku z tym, że śledztwo dotyka nie tylko sprawcy, ale również szeregu instytucji państwa - osób pełniących różne funkcje, czy to w organach ścigania, sądach, prokuraturze, jednostkach wychowawczych, opiekuńczych podlegających samorządowi - zdecydowano o przeniesieniu sprawy z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. I to właśnie tam sformułowano i postawiono zarzuty Dawidowi B. i Magdalenie B.

Mężczyzna odpowie za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Z kolei Magdalenie B. postawiono zarzut pomocnictwa w zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie.

Dawid B. był wcześniej karany. Czyny, za które obecnie odpowiada, popełnił w warunkach recydywy. Zarzuty wobec mężczyzny obejmują także znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad drugim pasierbem, Fabianem B. Para oskarżonych ma bowiem wspólnie dwójkę dzieci. Oprócz nich Magdalena B. ma troje kolejnych z dwoma innymi mężczyznami (nie licząc zmarłego Kamilka).

Dawid B. złożył wyjaśnienia przyznając się jedynie do niektórych agresywnych zachowań wobec małoletniego Kamila. Z kolei Magdalena B. nie przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia.

Obojgu grozi kara dożywotniego więzienia.

Członkowie rodziny z zarzutami

W sprawie zarzuty usłyszeli też członkowie najbliższej rodziny chłopca - 45-letnia Aneta J., starsza siostra Magdaleny B., ciotka 8-letniego Kamilka oraz jej mąż Wojciech J. oraz 21-letni Artur J. To właśnie oni – wraz z dziećmi - mieszkali pod jednym dachem z Magdaleną B. i Dawidem B. i ich rodziną. Wszyscy usłyszeli zarzuty nieudzielenia pomocy ośmioletniemu chłopcu, mimo że był w stanie, który zagrażał jego życiu. Nikt z nich nie zareagował na zachowanie Dawida B., ani nie wezwał też pomocy medycznej do dziecka. W sumie jak na razie zarzuty usłyszało pięć osób.

Do prowadzenia sprawy śmierci 8-letniego Kamila z Częstochowy w Prokuraturze Regionalnej w Gdańsk wyznaczono trzech prokuratorów, w tym prokuratora specjalizującego się w sprawach z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego.

Sąd kolejny raz przedłużył areszt

Domowi oprawcy ośmioletniego chłopca już od blisko roku przebywają w areszcie. Sąd Apelacyjny w Gdańsku zdecydował, że spędzą tam kolejne miesiące.

Postępowanie w tej sprawie wciąż się toczy. Prokuratura Regionalna w Gdańsku prowadzi dwie sprawy - jedna dotyczy zabójstwa, a druga działalności poszczególnych instytucji.

- Śledztwo zostało przedłużone na kolejne trzy miesiące - mówi prokurator Marzena Muklewicz, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. - Jedno i drugie postępowanie - dotyczące zabójstwa i działań poszczególnych instytucji w dalszym ciągu jest w toku - dodaje prokurator Marzena Muklewicz.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Katastrofa śmigłowca z prezydentem Iranu. Co dalej z tym krajem?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Sąd przedłużył areszt dla oprawców Kamilka z Częstochowy. Śledztwo wciąż się toczy - Dziennik Zachodni

Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24