Samochodem elektrycznym przejechał Afrykę. Spotkanie z Arkadym Pawłem Fiedlerem w Krośnieńskiej Bibliotece Publicznej [ZDJĘCIA]

Tomasz Jefimow
Na to i inne pytania odpowiadał Arkady Paweł Fiedler, wnuk znanego podróżnika i pisarza, podczas spotkania w Krośnieńskiej Bibliotece Publicznej.

Arkady Paweł Fiedler, podobnie jak dziadek i ojciec, pasjonuje się podróżowaniem, ale jego drugą miłością są samochody i motoryzacja.

Dlatego, jak sam mówił na spotkaniu z czytelnikami w Krośnieńskiej Bibliotece Publicznej, poświęconemu podróży przez Afrykę Zachodnią – "to opowieść o podróży, która ma swojego bohatera, a jest nim samochód elektryczny".

Nissan Leaf, numer rejestracyjny PZ 150MY, o baterii 30 kWh, i zasięgu wahającym się od 172 do 250 km, przewiózł Arkadego Pawła Fiedlera i fotografa Alberta Wójtowicza przez 15 176 km w ciągu 97 dni.
Ale by móc transportować podróżników potrzebował ładowania baterii, a w Afryce, gdzie prąd jest np. tylko przez kilka godzin w nocy, zadanie naładowania "elektryka" nie było wcale łatwe.

- O perypetiach związanych z poszukiwaniem gniazdek, afrykańskich drogach, napotkanych ludziach i wielu innych, czasem zabawnych a czasem dramatycznych przygodach, jakie przeżył podczas wyprawy, Arkady Paweł Fiedler opowiadał tak sugestywnie, że zupełnie oczarował uczestników spotkania - relacjonuje Małgorzata Jasiewicz z KBP w Krośnie.

Zasłuchani w opowieść i zapatrzeni w pokaz wyjątkowych zdjęć i filmów z podróży, podróżowali razem z Fiedlerem począwszy od Republiki Południowej Afryki, przez m.in. Namibię, Kamerun, Burkina Faso, Senegal, Saharę, aż po Maroko.

Choć wyprawa była przygotowana bardzo skrupulatnie, planowana przez 3 miesiące z mapą w ręku i sprawdzaniem dostępu do gniazdek z prądem, a samochód był testowany w Bieszczadach, nie obyło się bez niespodzianek.
- Fiedler podczas spotkania podkreślał, że choć podróż elektrykiem była niewątpliwie wymagająca, to jednak dawała poczucie wolności - opowiada Małgorzata Jasiewicz. - Jednak najważniejsi w podróży przez Afrykę okazali się ludzie. Tak naprawdę powodzenie wyprawy zależało od napotkanych po drodze osób, tych którzy chcieli pomóc i ułatwiali dostęp do gniazdka elektrycznego, tych, którzy chcieli przy okazji uszczknąć coś dla siebie i żądali zapłaty za prąd kilkukrotnie przekraczającej faktyczny koszt zużycia i tych, którzy nie zawahali się oszukać podróżników.

Czytelnicy jego książki, pasjonaci podróżowania i motoryzacji, mieli do Arkadego Pawła Fiedlera mnóstwo pytań, począwszy od tych o finansowanie wyprawy, poprzez dobór opon do Nissana, aż po te o noclegi w hotelach, ceny prądu w Afryce, czy o wyżywienie podczas wyprawy. Na zakończenie spotkania Arkady Paweł Fiedler podpisywał egzemplarze swojej książki.

Spotkanie "Samochodem elektrycznym przez Afrykę" zostało zorganizowane w ramach projektu "Łączy nas książka!" dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury w ramach programu "Partnerstwo dla książki".

ZOBACZ TEŻ: Dzieci śpiewały hymn Polski na Rynku w Rzeszowie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie