Stal Mielec czeka na przebudzenie

mj
Trener i piłkarze Stali Mielec mają nad czym się zastanawiać. Ich najpilniejszy cel, to nie stracić punktów w meczu na własnym boisku z rywalem ze Stargardu Szczecińskiego.
Trener i piłkarze Stali Mielec mają nad czym się zastanawiać. Ich najpilniejszy cel, to nie stracić punktów w meczu na własnym boisku z rywalem ze Stargardu Szczecińskiego. KRZYSZTOF KAPICA
Kibice w Mielcu nie mają powodów do satysfakcji. Ci najwytrwalsi, którzy pojechali w ostatniej kolejce za swoją drużyną do Brzeska (blisko 300 osób), wracali w kiepskich humorach. Zawodnikom też nie jest do śmiechu, bo 5 punktów po szóstej serii spotkań to kiepska zdobycz.

- Powoli spoglądamy na tabele i zdajemy sobie sprawę, że każda kolejna strata punktów będzie boleć coraz mocniej - mówi Sebastian Głaz, pomocnik Stali. Mielczanie z sześciu meczów wygrali tylko jeden i ostatnio w kiepskim stylu polegli w Brzesku. - Zagraliśmy słabo. We wcześniejszych spotkaniach rzeczywiście brakowało nam szczęścia, wyrachowania, a tym razem, mieliśmy mało argumentów. Okocimski wybiegał zwycięstwo. Szkoda, że nie obroniliśmy choćby punktu - tłumaczy Głaz, który jako były zawodnik Okocmiskiego, marzył o tym, by zgarnąć w Brzesku pełną pulę. - Jesteśmy sfrustrowani, ale trzeba wyrzucić z głowy to niepowodzenie i wziąć się do pracy - ocenia Głaz.

Nasz zespół obecnie plasuje się na trzecim od końca miejscu. Do lidera z Kluczborka traci 10 oczek. - Mamy swoje ambicje i nie chcemy bić się jedynie o utrzymanie. Z tego powodu zjedliśmy sporo nerwów wiosną - przypomina Głaz.

Stal ma przed sobą trzy mecze z rzędu na własnym boisku (wszystkie w niedziele). Najbliższy pojedynek mielczanie stoczą z Błękitnymi Stargard Szczeciński. - Nie mamy wyjścia, u siebie trzeba gryźć trawę, robić wszystko, by zgarnąć pełną pulę - dodaje Głaz.

Stal w pojedynku z Błękitnymi nie będzie mogła skorzystać z ukaranych w Brzesku czerwonymi kartkami dwóch zawodników. Ze składu wypadnie Krystian Getinger (lewa obrona) i Mateusz Cholewiak (atak). Nieco trudniej zastąpić tego pierwszego. - To będzie dobry sprawdzian. Okaże się jak mocną mamy kadrę. Okocimski zagrał bez 5 podstawowych zawodników i potrafił z nami wygrać. Skomplikowaliśmy swoją sytuację porażką w Brzesku, pora na powrót na właściwe tory - mówi Rafał Wójcik, trener mieleckiej Stali.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kra

kupcie jeszcze z 5 zawodnikow to wam idzie dosc dobrze,slabiutka ta stal wogole nie sa wybiegani ale wybieganie jest polaczone z sila a tej nie ma.

Dodaj ogłoszenie