Superliga Kobiet. Eurobud JKS Jarosław pokonał Piotrcovię Piotrków Trybunalski. Historyczne zwycięstwo nad Piotrcovią

kostek
Eurobud Jarosław (niebiesko-czarne stroje) po serii porażek w końcu wygrał.
Eurobud Jarosław (niebiesko-czarne stroje) po serii porażek w końcu wygrał. Mat. prasowe Superligi
Z Piotrcovia nigdy Eurobudowi za dobrze się nie grało. W sobotnie popołudnie Eurobud jednak zagrał chyba najlepsze spotkanie w tym sezonie i sprawił miłą niespodziankę swoim kibicom pokonując po raz pierwszy w Superlidze Piotrcovię.

Od samego początku meczu gospodynie grały uważnie w obronie i mądrze w ataku. Spotkanie rozpoczęła bramka Sylwii Matuszyk. Piotrcovia błyskawicznie odpowiedziała golem Sylwii Klonowskiej. Przyjezdne w siódmej minucie odskoczyły na dwubramkową przewagę. Z tej zaliczki nie długo się na cieszyły, bo już po czterech minutach znów na tablicy wyników widniał remis, tym razem po sześć. Od tego momentu miejscowe narzuciły swoje warunki i stopniowo zaczęły odskakiwać rywalkom, by na przerwę zejść z pięciobramkową zaliczką i aż z dwudziestoma jednomo trafieniami.

Po zmianie stron znów pierwsza bramka padła łupem Eurobudu, tym razem stało się to po rzucie Martyny Żukowskiej. Miejscowe grały spokojnie, kończąc swoje akcje celnymi rzutami, co przekładało się na utrzymywanie dystansu bramkowego nad rywalkami. Przyjezdne dopiero w 42 minucie zdołały zmniejszyć straty do czterech trafień. Czas jaki wówczas wziął trener gospodyń po działał na nie mobilizująco i po chwili znów Eurobud prowadził sześcioma bramkami.

W ostatnich dziesięciu minutach spadła skuteczność gospodyń. Piotrcovia stopniowo zaczęła odrabiać starty i zbliżać się do Eurobudu. Na 90 sekund przed końcową syreną, po rzucie Magdaleny Drażyk, przejezdne zbliżyły się na jedną bramkę. Na szczęście dla Eurobudu, miejscowe wytrzymały nerwowo końcówkę i nie pozwoliły sobie rzucić kolejnej bramki, co więcej udany występ i zwycięstwo przypieczętowały, bramka numer 34 autorstwa Martyny Żukowskiej.

Eurobud JKS Jarosław - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 34:32 (21:16)

Eurobud: Szczurek, Ciąćka - Guziewicz, Donets, Matuszczyk 5, Mikosz, Nestsiaruk 5, Pietras 3, Zimny 7, Żukowska 7, Strózik, Kozimur 2, Parandii 5. Trener: Reidar Mostaid.

Piotrcovia: Opelt, Sarnecka - Płomińska 2, Zaleśny 1, Drażyk 7, Klonowska 4, Oreszczuk 2, Roszak 2, Kopertowska 1, Charzyńska, Więckowska 4, Szynkaruk 7, Trawczyńska 2, Abramowicz, Sobecka, Macedo. Trener Krzysztof Przybylski

Sędziowali: Gnyszka i Stonoga (Ozimek)

Kary: 16 i 16 min.

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie