Szczepionki wycofane, rodzice maluchów panikują

Beata Terczyńska
Lekarze tłumaczą: - Ewentualne niepożądane skutki u maluchów pojawiłby się zaraz po szczepieniu. Jeśli nie wystąpiły, to nie ma powodu do obaw, nawet jeśli nasze dziecko było szczepione preparatem z zakwestionowanej partii.
Lekarze tłumaczą: - Ewentualne niepożądane skutki u maluchów pojawiłby się zaraz po szczepieniu. Jeśli nie wystąpiły, to nie ma powodu do obaw, nawet jeśli nasze dziecko było szczepione preparatem z zakwestionowanej partii. Krystyna Baranowska
Główny Inspektorat Farmaceutyczny wycofał dwie serie popularnych szczepionek podawanych dzieciom w pierwszych miesiącach życia.

GIF wycofał z obrotu w całym kraju Tripacel - szczepionkę przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi, o konkretnym numerze serii C4007 AK i dacie ważności do kwietnia 2014 r. Druga wycofana szczepionka to Euvax B przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (inaczej żółtaczce) o nr serii UFA 12001 i dacie ważności do stycznia 2015 r. W komunikacie ostrzega, że "dalsza obecność tego produktu w obrocie może stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia".

Farfocle pływały w ampułkach

Jako powód wycofania w obu przypadkach inspektor podał, że "szczepionka nie spełnia wymagań jakościowych ze względu na niehomogenność". Co to znaczy?

- Podający szczepionkę zauważył, że w płyn w fiolce nie jest jednolity i przezroczysty, ale pływają w nim jakieś "kłaczki, farfocle, fusy" - obrazowo tłumaczy Monika Urbaniak, podkarpacki wojewódzki inspektor farmaceutyczny.

Dodaje, że obowiązkiem każdego lekarza, czy pielęgniarki podających szczepionki jest dokładne obejrzenie fiolek. Jeśli zobaczą jakiekolwiek zanieczyszczenia, muszą odstawić lek i powiadomić inspektora farmaceutycznego.

- Jeśli znajdziemy nieprawidłowości chociażby tylko w jednej ampułce, to i tak z automatu wycofywana jest cała duża seria - wyjaśnia i dodaje, że w tym konkretnym przypadku sygnałów o zanieczyszczonych ampułkach było kilka.

Rodzice zaniepokojeni o dzieci

Po komunikacie inspektoratu rodzice wielu maluszków panikują, czy ich dzieci były szczepione właśnie tymi preparatami i jakie to może mieć konsekwencje zdrowotne dla dzieci.

- Wygląda na to, że dziecku nic nie jest, ale i tak boje się, żeby w przyszłości nie było komplikacji. Tyle niepokojących rzeczy naczytałem się w internecie na temat szczepionek - mówi Andrzej, tato półrocznego synka. - Ludzie straszą zapaleniem skóry, zapaleniem oskrzeli,. bezdechami, drgawkami, drżeniem mięśni, zaburzeniami rytmu serca, obniżeniem odporności.

M. Urbaniak przyznaje, że ma sporo telefonów od zaniepokojonych rodziców. Nie dziwi się, że ludzie boją się o dzieci, ale wszystkich uspokaja.

- Proszę się nie bać. Jeżeli ten, który dziecko szczepił, dopełnił wszystkich obowiązków i sprawdził, czy fiolka była czysta, to nic dziecku nie grozi - mówi. - Na forach z reguły rodzice wypisują wszystkie niepożądane objawy, które mogą wystąpić po podaniu szczepionki. Ale przecież takie ryzyko istnieje przy każdym leku. Nawet zwykłej aspirynie. A obowiązkiem producenta jest podanie w ulotce wszystkich możliwych objawów.

Lekarze uspokajają

Rodzice zastanawiają się, czy ewentualne niepożądane działania występują od razu, czy po jakimś czasie od podania zastrzyku.

- Na ogół przy szczepieniach małych dzieci ten odczyn występuje natychmiast - mówi inspektor farmaceutyczny. - Jeżeli ktoś zaszczepił dziecko jeden, dwa, trzy i więcej miesięcy temu i nic dotąd się nie działo, to nic się już złego nie wydarzy.

Dodaje, że często po ukłuciu dziecko może być marudne, czy mieć gorączkę. Wszelkie wątpliwości radzi jednak skonsultować z lekarzem.

Na razie nie wiadomo, ile szczepionek z wycofywanej serii podano maluchom na Podkarpaciu.

- Powiatowe stacje sanitarne sprawdzają ile i gdzie trafiły ampułki z tej serii. Pod koniec tygodnia będziemy mieli podsumowanie - mówi Dorota Gibała, rzecznik podkarpackiego Sanepidu.

Numer serii możesz sprawdzić

Rodzice mogą sprawdzić numer serii szczepionki podanej dziecku. W karcie szczepień lekarz zapisuje zarówno nazwę fiolki, ale także numer serii i datę ważności.

Z danych Głównego Inspektora Sanitarnego wynika, że przed rokiem ponad 5,3 tys. dzieci nie zaszczepiono, a od 4 lat liczba nie szczepionych co rok rośnie o ok. 15 - 20 proc. Powstało nawet Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach "STOP NOP", które protestuje przeciw przymuszaniu do szczepień. Domaga się uznania problemu niepożądanych odczynów poszczepiennych i pomocy osobom, które ucierpiały. Przez wycofane szczepionki przybędzie im zwolenników?

- Zdrowy rozsądek powinien wziąć górę - uważa inspektor. - Przecież to właśnie przez szczepienie wyeliminowaliśmy wiele chorób zakaźnych. Jestem z pokolenia, które piło szczepionkę na Heinego - Medina, a teraz tej choroby nie spotykamy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie