Szesnastoletni nożownik

Zdzisław Surowaniec
Sklep, w którym szesnastolatek dokonał napadu.
Sklep, w którym szesnastolatek dokonał napadu. Zdzisław Surowaniec
Bandziorem, który z nożem w ręku napadł na ekspedientkę w sklepie przy ulicy Tysiąclecia w Stalowej Woli, był szesnastolatek. W jego ujęciu pomógł portret pamięciowy.

O poszukiwaniach nożownika napisaliśmy w ubiegłym tygodniu. - Do przestępstwa doszło 5 czerwca w południe. Z ustaleń śledczych wynikało, że młody mężczyzna w wieku około 20 lat po wejściu do sklepu podszedł do ekspedientki i w chwili, gdy otwierała kasę fiskalną zamachnął się nożem i zranił ją w rękę. Wtedy kobieta zaczęła krzyczeć i napastnik uciekł ze sklepu nic nie zabierając - relacjonował rzecznik prasowy komendy policji Andrzej Walczyna.

- Stalowowolscy kryminalni intensywnie pracowali nad ustaleniem i zatrzymaniem sprawcy brutalnego przestępstwa. Policjanci przesłuchali świadków, zabezpieczyli ślady na miejscu zdarzenia, użyli psa tropiącego. Podjęte w tej sprawie bezpośrednio po zdarzeniu czynności nie doprowadziły do jego zatrzymania - stwierdził rzecznik.

Pomimo tego śledczy nadal szukali napastnika. W oparciu o zeznania świadków policyjni eksperci przygotowali portret pamięciowy sprawcy rozboju. Kryminalni zabezpieczyli również nagrania z kamer monitoringu, które zarejestrowały moment przechodzenia sprawcy w kierunku sklepu. Wizerunek napastnika oraz materiał filmowy został opublikowany na stronie internetowej podkarpackiej policji oraz w prasie.

Już kilka godzin po publikacji wizerunku sprawcy do stalowowolskich kryminalnych zaczęły napływać pierwsze sygnały od mieszkańców.

- Oczywiście policjanci wszystkie te informacje na bieżąco sprawdzali i weryfikowali - przyznał rzecznik.

Jedna z informacji okazała się przysłowiowym "strzałem w dziesiątkę". W czwartek rano policjanci zatrzymali młodego mężczyznę podejrzewanego o przestępstwo. Okazało się, że jest to szesnastoletni mieszkaniec Stalowej Woli. Przeprowadzone przez stalowowolskich śledczych czynności z udziałem nastolatka potwierdziły jego udział w przestępstwie.

W piątek chłopak został przesłuchany przez sędziego z wydziału rodzinnego i nieletnich i na mocy postanowienia stalowowolskiego sądu wobec nastolatka zastosowany został środek wychowawczy w postaci umieszczenia na trzy miesiące w schronisku dla nieletnich.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kumendat OSP
W dniu 01.07.2013 o 15:47, Brzeszczot napisał:

 Ogromnie się cieszę, że mój komentarz jest pierwszy. Przemili lecz naiwni, nierozgarnięci i nieco przygłupawi gimnazjaliści, licealiści oraz studenci marketingu i zarządzania ewentualnie europeistyki, czy innej „mniemanologii stosowanej”, z tzw. „prywatnych szkół wyższych” (w zdecydowanej większości założonych przez byłych „towarzyszy z bezpieczeństwa” PRL i ich agentów oraz politruków LWP), należący do pokolenia PRL-bis, lub „esbekistanu”, wychowani na libertyńskiej papce nieustannie serwowanej przez polskojęzyczne propagandowe esbeckie szczekaczki i gadzinówki, zachwycający się satanistycznymi występami bluźniercy i gwałciciela Adama D, jego bezbożnej koleżanki Doroty R. i chamskimi popisami rozwiedzionego impotenta nihilisty Janusza P, któremu śmierdzi z pyska jak z odbytu, czy jego kolegi – Romana K. byłego funkcjonariusza SB o ksywce „Janusz”, że nie wspomnę o ich „bezjajecznej koleżance” Ani G. – kastracie z Krakowa oraz Robercie B. – homoseksualiście rodem z Krosna, w ramach komentarza do niniejszego artykułu, z całkowitą i należytą powagą muszę wam coś wyjaśnić.Otóż sprawcami tego rodzaju przestępstw są zazwyczaj osobnicy mający problemy ze wzwodem, ewentualnie są to onaniści i masturbanci, krótko mówiąc, tzw. „koniobijcy”, albo różnego rodzaju dewianci seksualni, np. homoseksualiści, zoofile, transseksualiści, transwestyci, ekshibicjoniści, nekrofile, czy pedofile, lub osobnicy pochodzący z rodzin rozbitych, rozwiedzionych, pijackich oraz z rodzin o komunistycznym lumpenproletariackim lub pegeerowskim rodowodzie, czyli, krótko mówiąc – z rodzin patologicznych. Ewentualnie są to bękarci, czyli osobnicy urodzeni w tzw. „wolnych związkach”, zwanych też „związkami partnerskimi”, czyli w konkubinatach, gdzie matką jest zwykle była prostytutka-tirówka, a ojcem – menel-nierób, zazwyczaj będący byłym więźniem po długoletnim wyroku, lub gdzie rodzicami są osoby po wcześniejszych rozwodach, mające za sobą tzw. „nieudane związki” lub żyjące tylko na podstawie rejestracji w urzędzie stanu cywilnego (podobnej do rejestracji samochodu w wydziale komunikacji), czyli na tzw. „wiarę”, „kocią łapę” lub „kartę rowerową”.Niestety taka jest bolesna prawda, z którą ogłupionym przez libertyńskie mainstreamowe media trudno się pogodzić i która w ich oczach wydaje się sianiem nienawiści, brakiem tolerancji, czy rzekomym brakiem „chrześcijańskiej miłości do bliźniego” i tym podobnymi bzdetami. No ale cóż, wszak każdy normalny człowiek wie, że ludzie wywodzący się z prawdziwej normalnej katolickiej polskiej rodziny, usankcjonowanej, ma się rozumieć, ślubem kościelnym rodziców, gdzie na co dzień jest przestrzegany Dekalog, nigdy nie dopuściliby się do popełnienia tak haniebnego czynu niezgodnego z prawem naturalnym. Jednak w dzisiejszej kryptokomunistycznej rzeczywistości, gdzie w ramach relatywizmu etycznego i przeszczepiania na nasz narodowy katolicki grunt eurobolszewickiego śmietnika moralnego, homoseksualizm jest jakąś „orientacją”, a nie dewiacją seksualną, gdzie tzw. metoda „in vitro”, czy aborcja nie jest morderstwem, lecz „zabiegiem lekarskim” i „prawem kobiet do dysponowania w dowolny sposób własnym brzuchem”, a zasada „róbta co chceta” jest normą, a nie skrzywieniem moralnym. Może to nie jest główny, ale na pewno jeden z zasadniczych powodów takiego zachowania się tego typu zdegenerowanych osobników – smakoszy tanich win siarkowo-owocowych, denaturatu czy płynów do mycia szyb.Na marginesie należy dodać, iż do tego typu przestępstw o wiele częściej dochodzi na obszarach, gdzie w wyborach powszechnych wygrywają postkomunisci, libertyni, przedstawiciele mniejszości narodowych i tzw. "mniejszości" seksualnych, niż na terenach zamieszkanych w zdecydowanej większości przez ludzi prawych, o wysokim morale i kultywujących narodowo-katolickie tradycje.Drodzy forumowicze („forowicze”, a może „forowcy”), jestem głęboko przekonany, że za chwilę odezwą się ci, których z góry określam jako „mądrych inaczej” z pakietem „dobrych” lekarskich i psychiatrycznych rad, ewentualnie z prośbą o zdjęcie uciskającego beretu. Zatem czekam „w ciemno” na ich chamskie zaczepki. 

Tegom sie po ksindzu nie spodziwoł !

B
Brzeszczot
Ogromnie się cieszę, że mój komentarz jest pierwszy. Przemili lecz naiwni, nierozgarnięci i nieco przygłupawi gimnazjaliści, licealiści oraz studenci marketingu i zarządzania ewentualnie europeistyki, czy innej „mniemanologii stosowanej”, z tzw. „prywatnych szkół wyższych” (w zdecydowanej większości założonych przez byłych „towarzyszy z bezpieczeństwa” PRL i ich agentów oraz politruków LWP), należący do pokolenia PRL-bis, lub „esbekistanu”, wychowani na libertyńskiej papce nieustannie serwowanej przez polskojęzyczne propagandowe esbeckie szczekaczki i gadzinówki, zachwycający się satanistycznymi występami bluźniercy i gwałciciela Adama D, jego bezbożnej koleżanki Doroty R. i chamskimi popisami rozwiedzionego impotenta nihilisty Janusza P, któremu śmierdzi z pyska jak z odbytu, czy jego kolegi – Romana K. byłego funkcjonariusza SB o ksywce „Janusz”, że nie wspomnę o ich „bezjajecznej koleżance” Ani G. – kastracie z Krakowa oraz Robercie B. – homoseksualiście rodem z Krosna, w ramach komentarza do niniejszego artykułu, z całkowitą i należytą powagą muszę wam coś wyjaśnić.
Otóż sprawcami tego rodzaju przestępstw są zazwyczaj osobnicy mający problemy ze wzwodem, ewentualnie są to onaniści i masturbanci, krótko mówiąc, tzw. „koniobijcy”, albo różnego rodzaju dewianci seksualni, np. homoseksualiści, zoofile, transseksualiści, transwestyci, ekshibicjoniści, nekrofile, czy pedofile, lub osobnicy pochodzący z rodzin rozbitych, rozwiedzionych, pijackich oraz z rodzin o komunistycznym lumpenproletariackim lub pegeerowskim rodowodzie, czyli, krótko mówiąc – z rodzin patologicznych. Ewentualnie są to bękarci, czyli osobnicy urodzeni w tzw. „wolnych związkach”, zwanych też „związkami partnerskimi”, czyli w konkubinatach, gdzie matką jest zwykle była prostytutka-tirówka, a ojcem – menel-nierób, zazwyczaj będący byłym więźniem po długoletnim wyroku, lub gdzie rodzicami są osoby po wcześniejszych rozwodach, mające za sobą tzw. „nieudane związki” lub żyjące tylko na podstawie rejestracji w urzędzie stanu cywilnego (podobnej do rejestracji samochodu w wydziale komunikacji), czyli na tzw. „wiarę”, „kocią łapę” lub „kartę rowerową”.
Niestety taka jest bolesna prawda, z którą ogłupionym przez libertyńskie mainstreamowe media trudno się pogodzić i która w ich oczach wydaje się sianiem nienawiści, brakiem tolerancji, czy rzekomym brakiem „chrześcijańskiej miłości do bliźniego” i tym podobnymi bzdetami. No ale cóż, wszak każdy normalny człowiek wie, że ludzie wywodzący się z prawdziwej normalnej katolickiej polskiej rodziny, usankcjonowanej, ma się rozumieć, ślubem kościelnym rodziców, gdzie na co dzień jest przestrzegany Dekalog, nigdy nie dopuściliby się do popełnienia tak haniebnego czynu niezgodnego z prawem naturalnym. Jednak w dzisiejszej kryptokomunistycznej rzeczywistości, gdzie w ramach relatywizmu etycznego i przeszczepiania na nasz narodowy katolicki grunt eurobolszewickiego śmietnika moralnego, homoseksualizm jest jakąś „orientacją”, a nie dewiacją seksualną, gdzie tzw. metoda „in vitro”, czy aborcja nie jest morderstwem, lecz „zabiegiem lekarskim” i „prawem kobiet do dysponowania w dowolny sposób własnym brzuchem”, a zasada „róbta co chceta” jest normą, a nie skrzywieniem moralnym. Może to nie jest główny, ale na pewno jeden z zasadniczych powodów takiego zachowania się tego typu zdegenerowanych osobników – smakoszy tanich win siarkowo-owocowych, denaturatu czy płynów do mycia szyb.
Na marginesie należy dodać, iż do tego typu przestępstw o wiele częściej dochodzi na obszarach, gdzie w wyborach powszechnych wygrywają postkomunisci, libertyni, przedstawiciele mniejszości narodowych i tzw. "mniejszości" seksualnych, niż na terenach zamieszkanych w zdecydowanej większości przez ludzi prawych, o wysokim morale i kultywujących narodowo-katolickie tradycje.
Drodzy forumowicze („forowicze”, a może „forowcy”), jestem głęboko przekonany, że za chwilę odezwą się ci, których z góry określam jako „mądrych inaczej” z pakietem „dobrych” lekarskich i psychiatrycznych rad, ewentualnie z prośbą o zdjęcie uciskającego beretu. Zatem czekam „w ciemno” na ich chamskie zaczepki.
Dodaj ogłoszenie