"Taktykami" wrzuceni w baraż. Rzeszów - Gorzów 50:40 [RELACJA]

Anna Janik
Bartosz Zmarzlik, junior z Gorzowa, w 7. biegu tak mocno naciskał Grega Hancocka, że po biegu Amerykanin pogratulował młodemu zawodnikowi
Bartosz Zmarzlik, junior z Gorzowa, w 7. biegu tak mocno naciskał Grega Hancocka, że po biegu Amerykanin pogratulował młodemu zawodnikowi Bartosz Frydrych
O ekstraligę powalczymy w barażach! PGE Stal Rzeszów pokonała wprawdzie Stal Gorzów, ale tylko za dwa punkty. Bonusa zgarnęli rywale!

PGE Stal Rzeszów - Stal Gorzów 50:40

Stal Rzeszów: 9. Greg Hancock 8+1 (3, 3, d, 2*); 10. Karol Baran 8+1 (1, 1, 3, 2, 1*); 11. Dawid Lampart 10 (3, 3, 3, 1, 0); 12. Kenni Larsen 12+3 (2*, 2*, 2*, 3, 3); 13. Peter Kildemand 7+1 (2, 1, 1, 1*, 2); 14. Aarur Czaja 5 (2, 3, 0); 15. Krystian Rempała 0 (0, 0, 0). Trener Janusz Ślączka.

MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów: 1. Niels Kristian Iversen 9+3 (t, 1, 2*, 3, 2*, 1*); 2. Linus Sundstroem 0 (0, 0); 3. Matej Zagar 2 (1, 0, 1, 0); 4. Tomasz Gapiński 7 (0, 2, 2, 1, 0, 2); 5. Krzysztof Kasprzak 4 (3, 0, 1, d); 6. Bartosz Zmarzlik 16 (2, 3, 2, 3, 3, 3); 7. Adrian Cyfer 2 (1, 1, 0). Trener Stanisław Chomski.

Sędziował Demski (Ostrów). NCD (65,29): Greg Hancock w 7. wyścigu. Oficjalna - podawana przez organizatorów - liczba widzów to 7000.

Dla jednej i dla drugiej drużyny był to bój o ekstraligę. W dodatku zwycięstwo PGE Stali za dwa punkty wcale nie gwarantowało utrzymania. Pewność jazdy w najlepszej polskiej lidze żużlowej w przyszłym sezonie dawało jedynie zdobycie 55 punktów. I faktycznie nerwy u zawodników było widać już w 1 biegu, kiedy jeszcze przed startem pierwszy ruszył się Greg Hancock. Ale w taśmę, jak uznał sędzia, wjechał Niels Kristian Iversen, za którego na torze pojawił się Bartosz Zmarzlik. Wyścig zakończył się rezultatem 4:2, bo ze startu wystrzelił Hancock, a Baran na dystansie wyprzedził Sundstroma. Niestety w kolejnym biegu wynik się odwrócił, bo spod taśmy jak torpeda wyjechał Bartosz Zmarzlik, a Cyfer udanym atakiem wyprzedził na drugim Łuku Krystiana Rempałę.

3 bieg kibice oglądali na stojąco, wspominając w ten sposób Lee Richardsona . Było warto, bo Żurawie odnieśli podwójne zwycięstwo, a para Lampart-Larsen bez większych problemów "połknęła" prowadzącego po starcie Mateja Zagara. Kolejną porażkę 2:4 "Żurawie" poniosły w 4 biegu, kiedy ze startu szybko wyjechali Kasprzak i Cyfer. Punkt z zapowiadającego się na podwójną porażkę gospodarzy biegu uratował Peter Kildemand, który przez trzy okrążenia "skradał" się za Cyferem i w końcu wyprzedził go po zewnętrznej. W gonitwie nr 5 para Lampart-Larsen znów przywiozła podwójne zwycięstwo, przywożąc za plecami walczącego do końca Iversena i Sundstroma. Tym samym Lampart, który założył po starcie Duńczyka zdobył swoją drugą "trójkę".

Bohaterem wyścigu 6 był Artur Czaja, który przywiózł cenne trzy punkty. Gospodarze mieli szansę na kolejne podwójne zwycięstwo, bo po starcie równie szybki był Kildemand. Wpadł jednak w koleinę i wylądował na końcu stawki. Waleczny "Pająk" nadrobił tę stratę na dystansie wyprzedzając na przedostatniej prostej zbyt szeroko wyjeżdżającego Zagara. Po 7 biegach gospodarze mieli już odrobioną połowę strat z meczu z Gorzowa i byli na najlepszej drodze do upragnionego zwycięstwa z bonusem.

Niestety dla gospodarzy w biegu numer 8 trener Chomski zastosował zamianę taktyczną i w miejsce Sundstroma pojechał Bartosz Zmarzlik. To było dobre posunięcie, bo młody wychowanek gorzowskiej Stali dobrze wyjechał spod taśmy, a jego kolega z pary Niels Kristian Iversenem wykorzystał zbyt szerokie wyjście Kildemanda na "dużą" przypieczętowując podwójne zwycięstwo.

W 9 biegu "kapcia" złapał Greg Hancock, który przyjechał ostatni. Wynik uratował "Carlos", który osamotniony dowiózł "trójkę". Sporą dawkę oklasków dostali po 10 biegu Dawid Lampart i Kenni Larsen, którym po raz trzeci udało dowieźć się podwójne zwycięstwo.

W wyścigu nr 11 w ekipie gości znów pojawiła się zmiana, bo za Sundstroma pojechał Iversen. I znów zabieg ten trenerowi Chomskiemu się opłacił, bo Duńczyk był niedościgniony już od startu. Drugi był Baran, a trzeci Kildemand, który wyprzedził Zagara już na pierwszym okrążeniu. Po 11 biegach Żurawie znów prowadziły 10 "oczkami" 38:28. Niestety z trudnym zadaniem zatrzymania pary Iversen-Zagar nie poradził sobie ani niepokonany dotąd Dawid Lampart ani Artur Czaja. Start wygrał Zmarzlik, a za nim pomknął Iversen, przycinając do krawężnika. Tym samym marzenie o wygranej z bonusem prysło i to Gorzowianie zapewnili sobie utrzymanie w ekstralidze.

Podwójna wygrana Larsena i Hancocka w 13 biegu, a także "trójka" Larsena w ostatnim wyścigu były już tylko miłym akcentem w wygranym meczu. Mecze barażowe zaplanowano na 4 i 11 października.

Wyścig po wyścigu

1. Hancock (66,83), Zmarzlik, Baran, Sundstroem 4:2 4:2
2. Zmarzlik (67,27), Czaja, Cyfer, Rempała 2:4 6:6
3. Lampart (66,84), Larsen, Zagar, Gapiński 5:1 11:7
4. Kasprzak (67,52), Kildemand, Cyfer, Rempała 2:4 13:11
5. Lampart (67,55), Larsen, Iversen, Sundstroem 5:1 18:12
6. Czaja (67,27), Gapiński, Kildemand, Zagar 4:2 22:14
7. Hancock (65,29), Zmarzlik, Baran, Kasprzak 4:2 26:16
8. Zmarzlik (66,32), Iversen, Kildemand, Rempała 1:5 27:21
9. Baran (66,79), Gapiński, Zagar, Hancock/d 3:3 30:24
10. Lampart (67,17), Larsen, Kasprzak, Cyfer 5:1 35:25
11. Iversen (66,31), Baran, Kildemand, Zagar 3:3 38:28
12. Zmarzlik (66,53), Iversen, Lampart, Czaja 1:5 39:33
13. Larsen (65,94), Hancock, Gapiński, Kasprzak 5:1 44:34
14. Zmarzlik (66,83), Kildemand, Baran, Gapiński 3:3 47:37
15. Larsen (67,03), Gapiński, Iversen, Lampart 3:3 50:40

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
WJEŚNIAK!
W dniu 24.08.2015 o 12:57, kibic napisał:

wsie dookoła Rzeszowa były wyludnione mieszkańcy pojechali oglądać jak jażdzą motury

A ty pewnie siedziałeś w mieszkniu rotacyjnym - 12 osób na 8 metrach i nie miałes 25 zł na bilet, albo twoje jedyne osra.. dresy były mokre po praniu i nie miałeś co ubrać na du.. , a może w tym czasie byłes po zupe w caritasie? hahahha

k
kibic

wsie dookoła Rzeszowa były wyludnione mieszkańcy pojechali oglądać jak jażdzą motury

t
trosi

Taktyka zawsze skuteczna :D

G
Gość

7 tys. widzów to oficjalna, podawana przez organizatorów liczba widzów. O powody zamieszczenia takiego komunikatu w mediach proszę pytać w klubie.

Anna Janik

J
Józef

Jak można pisać takie bzdury o frekwencji. Na stadionie ok 11 tys. widzów a tu piszą że 7 tys. masakra.

R
ROMAN

Co za bzdury z tą frekfencją - chodziłem na żużel już w 1956 jak był ważny mecz było nawet 10- a czasami nawet jak siedzieli na drzewach to i 12 tysięcy widzów na meczu piłkarskim było raz około 40 tyś ( była dostawiona trybuna w konstrukcji stalowej ) i pełny tor żużlowy
Szacuję że w czoraj było spokojnie ( 4.8 tyś na nowej trybunie + 7,0 tyś na starej trybunie )
Ps. oczywiscie uwzględniam że dawniej były ławki i było ciasno jak w konserwie z sandyrkami a teraz sa pojedyncze krzesełka

k
kibic10150 siaty

Anka nie pisz bzdur o frekwencji.Na meczu bylu nadkomplet widzow.Ponad 10 tys spokojnie.Ale jak ktos pisze z domu po relacji kolegow dziennnikarzy to wychoda takie kwiatki.Wstyd dziennikarzyno.

T
Tom

Ale bzdury napisali z tą frekwencją... Czekamy na oficjalne dane.

A
AS

Jak nie było nowej trybyuny przy tak zapełnionej starej pisali 12000 teraz z zapełnioną nową jest 7000

J
Jery

zgadzam sie ponad 10 000 tys było napewno

k
krawiec

Takiej ilości kibiców nie było nawet na Tarnowie, nowa trybuna nadkomplet a redaktor pisze, że widzów 7000. Co z człowiek.... czy był w ogóle na meczu ? Jak dla mnie widzów było najwięcej od początku sezonu.

Dodaj ogłoszenie