Tu niezależne Upadłe Miasto

    Tu niezależne Upadłe Miasto

    Norbert Ziętal

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Zamiast siedzieć i narzekać, wolą działać. Nz. od lewej: Tomasz "ŻuBer” Zubrzycki, Tomasz "Yozue” Karnat i Piotr "Miedziak'

    Zamiast siedzieć i narzekać, wolą działać. Nz. od lewej: Tomasz "ŻuBer” Zubrzycki, Tomasz "Yozue” Karnat i Piotr "Miedziak' Niećko. ©ARCHIWUM

    Zaczęli dwa i pół roku temu od zdjęć i opisów miejsc, które oszpecały i ośmieszały Stalową Wolę. Teraz są największym w Podkarpackiem serwisem muzyki niezależnej.
    Zamiast siedzieć i narzekać, wolą działać. Nz. od lewej: Tomasz "ŻuBer” Zubrzycki, Tomasz "Yozue” Karnat i Piotr "Miedziak'

    Zamiast siedzieć i narzekać, wolą działać. Nz. od lewej: Tomasz "ŻuBer” Zubrzycki, Tomasz "Yozue” Karnat i Piotr "Miedziak' Niećko. ©ARCHIWUM

    - Nazwa serwisu Upadłe Miasto, nawiązuje do jego pierwotnej treści, sprzed 2,5 roku. Gdy z czasem zmieniliśmy zawartość postanowiliśmy, że nazwa zostanie. Jest oryginalna i coś w sobie kryje - mówi Tomasz "ŻuBer" Zubrzycki.

    Pracownik Urzędu Miasta w Stalowej Woli, a prywatnie student informatyki Wyższej Szkoły Ekonomicznej.

    Z Tomaszem "Yozue" Karnatem, również studentem, tworzą trzon serwisu. Dołączył do nich Piotr "Miedziak" Niećko, uczeń szkoły średniej. Zespół redakcyjny jest młody. Chłopcy mają od 17 do 22 lat.

    Jak Radio Positive

    Adres witryny "Upadłe Miasto" - www.upadle.pl.



    - Zaczęliśmy zamieszczać relacje i zdjęcia z koncertów. Potem doszło radio. Wszystko rozwijało się spontanicznie. Było coraz więcej materiałów muzycznych. Pewnego dnia usiedliśmy i powiedzieliśmy: stronę satyryczną przekształcimy w serwis muzyczny - wspomina ŻuBer.

    Yozue przyznaje, że wzorował się na serwisie Radia Positive. Od nich dowiadywał się jak na początku rozkręcić serwis.

    ŻuBer mówi, że jego interesuje sztuka w szerokim tego słowa znaczeniu. Od malarstwa, poprzez grafikę i na sztuce ulicznej kończąc. Techniczną stroną imprez muzycznych zainteresował go Przemek Grządziel z Przemyśla, promotor muzyczny. Podpowiedział jak zająć się organizacją koncertów i promocją zespołów.

    Masz koncert - zadzwoń do "upadlaków"

    - Dzięki Przemasowi uwierzyłem, że mimo wielu trudności można zdziałać coś pozytywnego dla innych. Nie należy się poddawać, lecz zawsze robić swoje - zdradza swój sposób na życie ŻuBer.

    Głównym zadaniem serwisu "Upadłe Miasto" jest promocja koncertów i lokalnych zespołów muzycznych, grających muzykę godną słuchania. Upadłe Miasto bierze patronaty nad koncertami plenerowymi, klubowymi oraz trasami koncertowymi w regionie. Coraz częściej z prośbą o pomoc zwracają się zespoły działające w sąsiednich województwach. I "upadlaki" takie prośby spełniają.

    - Chętnie wspieramy zespoły, które działają od niedawna, w zasadzie dopiero raczkują i nie mają jeszcze podpisanych umów z wytwórniami płytowymi. Pomagamy im zaistnieć w szerszym kręgu muzycznym. Pracujemy również z tymi, które mają już swoją wierną publiczność - mówi ŻuBer.

    Dzięki pracy w serwisie zaczął dostrzegać pozytywne elementy w każdym gatunku muzyki. Prawie każdym.

    - Mogę słuchać punka, rocka, metalu lub reggae. Warunek jest tylko jeden. To musi być dobre - wyjaśnia swoją filozofię ŻuBer.

    Miesięcznie mają 7 tys. odwiedzin. To, że mają wiernych fanów widać choćby dzięki... awariom. Gdy serwer nie działa przez kilka dni, licznik odwiedzin szybko maleje.

    Nic nie zarabiasz, ale…

    Tworzenie serwisu to ciężka, mozolna praca. Nawet, jeżeli jest się pasjonatem tej roboty. Nie zawsze jest właściwie doceniana.

    - Czasami zrobisz wiele pożytecznych rzeczy, a ludzie i tak ci tyłek skopią - twierdzi Zuber. Jego takie sytuacje nie zrażają.

    Dlaczego "upadlaki" robią serwis? Przecież nic na nim nie zarabiają. Odpowiadają, że przede wszystkim dlatego, że nie chcą, wbrew nazwie serwisu, aby Stalowa Wola była kojarzona z upadłym miastem.

    - Marzymy, aby nasz serwis rozwinął się jeszcze bardziej, aby miał jeszcze większy zasięg - mówi Yozue.

    Chłopcy twierdzą, że podobny do ich serwis mogą stworzyć pasjonaci w każdym mieście. Radzą, aby już na wstępie odrzucić politykę, ugrupowania społeczne i subkultury. Zachęcają, aby w swoim mieście rozejrzeć się za ciekawymi, a często nienagłaśnianymi imprezami. Podglądać zespoły, ich koncerty i promować. Z czasem zainteresowani sami będą się zgłaszać do dobrze prowadzonego serwisu, z prośbą o pomoc w promocji.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo