Utworzymy 300 miejsc pracy

Rozmawiał Stanisław Siwak
Marek Bujny
Marek Bujny WOJCIECH ZATWARNICKI
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Rozmowa z MARKIEM BUJNYM, wiceprezesem firmy Ultratech i wiceprezesem Stowarzyszenia Dolina Lotnicza: - Rzeszowski Ultratech ma opinię prężnej firmy, która odniosła sukces. Jak zrodził się pomysł?

- Razem z Grzegorzem Wiąckiem i Jurkiem Dziakiem pracowaliśmy w WSK Rzeszów. Wiedzieliśmy, że duże przedsiębiorstwa lotnicze chętnie przekazują do wykonania małym firmom część swoich zamówień. Postanowiliśmy założyć własną firmę. Przekonaliśmy do pomysłu mojego szwagra Władysława Lechmana, który miał pieniądze i zgodził się je zainwestować.

- Czy można dobrze funkcjonować kooperując z największymi zakładami branży?

- Nie narzekamy. Najważniejsza rzecz to solidność i terminowość. Zaczynaliśmy od detali do samolotów Bombardiera dla krośnieńskiej firmy Menasco, dzisiejszy Goodrich Krosno. Potem otrzymywaliśmy coraz bardziej skomplikowane zamówienia. Wykonujemy części dla kilku poważnych firm, współpracujemy z zakładami w Mielcu i Gorzycach. Naszym najpoważniejszymi kontrahentami są w tej chwili Goodrich Krosno, WSK PZL-Rzeszów i Zakład Metalurgiczny.

- Ultratech powoli staje się firmą rodzinną?

- W dużej części była taką od samego początku, bo zakładaliśmy ją z moim szwagrem. Przyjmując nowych ludzi do zakładu staramy się, aby byli to członkowie rodzin bądź krewni naszych pracowników.

Polska jest obecnie uznawana za najlepsze miejsce do inwestowania na całym globie, jeśli idzie o przemysł lotniczy, ale światowe firmy lotnicze mogą oczywiście wybierać. Mogą otworzyć zakład choćby na Słowacji lub w Chinach.

- Ma to znaczenie?

- Duże, gdyż w ten sposób nie przyjmujemy ludzi anonimowych. Ludzie się znają i mają do siebie zaufanie. W podaniu o przyjęcie do pracy można napisać różne rzeczy, nieraz przeceniając swoje umiejętności. Wolę przyjąć kogoś, o kim już coś wiem, niż człowieka wprost z ulicy.

- Stać firmę na kolejne inwestycje?

- W najbliższym czasie sprowadzimy dwie kolejne maszyny i będziemy potrzebować nowych pracowników. Odczuwamy brak wykwalifikowanych ludzi. Wielu młodych wyjeżdża do pracy za granicę. Także z naszego zakładu wyjechało kilku pracowników do Anglii.

- Nie starał się pan ich zatrzymać?

- Tego zrobić nie możemy i nie chcemy. Nie robimy z wyjazdów dramatu, bo przecież każdy powinien szukać swojej szansy w życiu. Zdarzyło się już, że młody pracownik wyjeżdżający do Anglii dostał od nas list referencyjny napisany po angielsku, żeby mógł tam szukać pracy ambitniejszej niż na budowie, ale na przykład w firmie lotniczej.

- Młodzi wyjeżdżają, bo magnesem są zarobki. Kiedy w naszym kraju pensje zbliżą się do zachodnich?

- Ciągle odstajemy jeszcze pod względem wydajności pacy od Zachodu. Ponadto to właśnie niższe koszty pracy są w tej chwili głównym powodem lokowania produkcji w Polsce przez inwestorów. Wierzę jednak w to, że już w niedalekiej przyszłości, jeśli mądrze wykorzystamy środki unijne na nowe maszyny i technologie i nikt nie będzie przedsiębiorcom przeszkadzał, to płace wykwalifikowanych pracowników w naszych firmach szybko będą mogły wzrosnąć do poziomu zachodniego.

- Czy firma ma następne zamówienia?

- Prowadzimy zaawansowane rozmowy z kilkoma poważnymi klientami z Zachodu. Liczymy też na współpracę i zamówienia od koncernu Sikorskiego, który w niedługim czasie ma wejść do Mielca.

- Interesuje się pan Parkiem Naukowo - Technologicznym w pobliżu lotniska w Jasionce?

- Tak, z kilku powodów. Budynek, który dzierżawimy jest już za ciasny. Skala naszej produkcji jest coraz większa, a my chcemy się rozwijać. Większa firma to liczniejsza załoga, rosnące obroty i zysk. Zdecydowaliśmy się zainwestować w Parku Naukowo-Technologicznym.

- To dobre miejsce do inwestowania?

- Wymarzone dla firm lotniczych. Jako Stowarzyszenie Dolina Lotnicza we współpracy z RARR podejmiemy działania by ściągnąć kolejne firmy z naszej branży. Nawet konkurencyjne. Najważniejsze by te firmy do nas przyszły.

- Jakie są plany inwestycyjne w Parku?

- Prowadzimy rozmowy z RARR i w najbliższym czasie wybierzemy działkę pod inwestycję. Zamierzamy wybudować dużą halę produkcyjną wraz z budynkiem administracyjnym. Chcemy, aby był to światowej klasy obiekt.

- Ilu ludzi znajdzie zatrudnienie?

- Docelowo trzysta osób.

- Do tej pory najszybciej w Rzeszowie rozwijają się hipermarkety. Co przeszkadza poważnym inwestorom z przemysłu?

- Nie lubię narzekać. Podkarpacie to biedny region, ale ma swoje atuty. Jest bezpieczny, czysty, ma światowej klasy lotnisko. Większość gości, którzy tu przylatuje, otwiera oczy ze zdumienia, że mamy tak dobrze rozwinięty przemysł lotniczy, który jest wiodącą branżą naszego regionu. Wszyscy w tym również nasi politycy muszą sprzyjać temu i robić ze swej strony wszystko, by się szybko rozwijał.

- Światowe firmy lotnicze zainwestują w parku?

- W rankingach światowych Polska jest obecnie uznawana za najlepsze miejsce do inwestowania na całym globie, jeśli idzie o przemysł lotniczy, ale światowe firmy lotnicze mogą oczywiście wybierać. Wcale nie muszą ulokować się u nas, bo mogą otworzyć zakład choćby na Słowacji lub w Chinach, które w branży lotniczej bardzo szybko się rozwijają Musimy mocno walczyć o inwestycje, zwłaszcza w przemyśle lotniczym, bo on tworzy najwartościowsze miejsca pracy i stymuluje rozwój w innych branżach. Całe szczęście, że obecne kierownictwo i pracownicy Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, która zawiaduje Parkiem Naukowo-Technologicznym doskonale to rozumieją i odpowiednio działają w tym zakresie.

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie