Uwaga nowe przepisy. Rowerzysta będzie mógł jeździć po chodniku

Bartosz Gubernat
Jacek Baryła: nowe przepisy poszerzyłbym jeszcze o obowiązek jazdy w kasku dla dorosłych. Poza tym nie mam do nich żadnych zastrzeżeń. Cieszę się, że po tylu latach posuchy ktoś wreszcie pomyślał o naszym bezpieczeństwie.
Jacek Baryła: nowe przepisy poszerzyłbym jeszcze o obowiązek jazdy w kasku dla dorosłych. Poza tym nie mam do nich żadnych zastrzeżeń. Cieszę się, że po tylu latach posuchy ktoś wreszcie pomyślał o naszym bezpieczeństwie. Wojciech Zatwarnicki
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Najmłodsi cykliści nie będą mogli jeździć rowerem bez kasku, a zimą na koła będzie można założyć opony z kolcami antypoślizgowymi. Takie, rewolucyjne zmiany mają obowiązywać już w tym sezonie.

Wypadki z udziałem rowerzystów

Wypadki z udziałem rowerzystów

Jak wynika z danych KWP w Rzeszowie, w ubiegłym roku rowerzyści spowodowali na Podkarpaciu 149 wypadków i 164 kolizje. Zginęło w nich 13 osób a 150 zostało rannych. Z kolei w wypadkach i kolizjach niezawinionych przez cyklistów, zginęło aż 25 z nich a 264 zostało rannych.

Nowe przepisy precyzujące zasady korzystania z rowerów przygotowali posłowie Platformy Obywatelskiej. Założenia poparło już Ministerstwo Infrastruktury. W marcu projekt trafi pod obrady sejmu.

Ochrona głowy to podstawa

Najważniejsze nowości to obowiązek jazdy w kasku dla najmłodszych rowerzystów oraz umożliwienie cyklistom korzystania z chodników czasie opadów deszczu, śniegu czy mgły. Zdaniem Jana Jędrzejki z rzeszowskiego oddziału Polskiego Związku Motorowego, to słuszne zmiany.

- Rowerzysta w przypadku wywrotki lub kolizji z autem praktycznie nie ma szans na uniknięcie obrażeń. Dlatego od lat jestem zwolennikiem obowiązku jazdy w kasku. Głowa jest szczególnie narażona na urazy i trzeba ją chronić - mówi Jędrzejko.

Co ciekawe przepisy umożliwią też jazdę rowerem wyposażonym w kolce antypoślizgowe na oponach i wożenie dzieci w przyczepce. Takie rozwiązania sa już powszechne w krajach Europy zachodniej.

Uwaga rower

Specjaliści proponują też ochronę dla cyklisty poruszającego się na rondzie, skrzyżowaniu, czy zjeżdżającego ze ścieżki na ulicę. Zgodnie z nowymi zasadami, w takich sytuacjach byłby uprzywilejowany jak pieszy na przejściu.

Jacek Baryła z Rzeszowa, który rowerem pokonuje kilka tysięcy kilometrów rocznie popiera takie rozwiązania.

- Niestety, ale dzisiaj rowerzyści muszą mieć oczy dookoła głowy, bo kierowcy samochodów nie zauważają naszej obecności na drodze. Niedawno mój kolega przeleciał przez maskę auta, które wyjechało tuż przed niego. Niby błahostka, ale roztrzaskał rękę tak mocno, że już nigdy nie odzyska w niej pełnej sprawności - mówi Baryła.

Śmiertelnie niebezpieczne drogi

Jak wynika ze statystyk, Polska jest jednym z najniebezpieczniejszym krajów dla rowerzystów. W wypadkach umiera u nas cztery razy więcej cyklistów niż w pozostałych państwach UE. W ubiegłym roku na naszych drogach zginęło ponad 600 rowerzystów, a ponad 5 tys. zostało rannych.

Wideo

Komentarze 45

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
takrower
W dniu 09.03.2010 o 08:10, lolo napisał:

Kolega na pewno zna realia. Ja też jestem zdania, ze rowerzysta jest gościem na jezdni - drogi utrzymywane są z podatków, które płacą kierowcy.


Owszem zgadzam się,że kierowcy pojazdów mechanicznych utrzymują polskie drogi podatek na te drogi wliczony jest w każdy litr zatankowanego przez nas paliwa ale niestety stan naszych dróg jest w opłakanym stanie tylko ciekawe kto ten "podatek" kradnie bo na drogi to on chyba nie jest przeznaczony. Myślę,że jak kiedyś doczekamy się dróg z prawdziwego zdarzenia i ścieżek rowerowych to problem sam się rozwiąże - a narazie rowerzysta na drodze nadal będzie walczył o życie
A
Adrian - TYczyn
Bardzo proszę urząd miasta o dofinansowanie mojego roweru ponieważ jeżdżę nim do pracy i spala on 4 żywce na 100km.
s
szofer
W dniu 08.03.2010 o 20:26, bastek napisał:

deb***izm i jeszcze raz deb***izm. Zamiast wprowadzać deb***ne rozwiazania zmusić rowerzystów którzy chcą poruszać sie po drogach publicznych do potwierdzenia znajomości przepisów ruchu drogowego. Szkolenie potwierdzone egzaminem i uzyskanie pozwolemnia. Jak do tej pory rowerzysta nie musi znać przepisów ruchu drogowego ani też posiadać ubezpieczenia OC aby poruszać sie po drogach publicznych. Panowie p osłowie jest to łamanie kontytucyjnych praw kierujących pojazdami mechanicznymi. Wobec konstytucji wszyscy są równi wobec prawa. Jak widać chcecie tworzyć równych i równiejszych. Trzeba być szlenie nieodpowiedzialnym aby mieć takie pomysły w dobie natłoku motoryzacji i degradacji dróg.



Zgadzam się w zupełności.Są policjanci,którzy litują się nad "biednym" rowewrzystą i gdy kierowca przyzna się,że ma AC to kombinują tak by kierowcy przypisać winę.WSZYSTKO CO PORUSZA SIĘ PO JEZDNI,za wyątkiem pieszych POWINNO mieć OC.
G
Gość
Jeżdżę w Rzeszy po ulicy, chodnikach, rowerem przejeżdżam przez skrzyżowanie i zamierzam dalej to robić, po to rower mi służy żebym się szybciej poruszał po mieście a nie jak pieszy. Teraz większość pomyśli-co za deb***. A prawda jest taka, że bezpieczeństwo ruchu zależy od nas samych a nie to czy jeździmy chodnikami czy ulicami, samochodem, rowerem czy jesteśmy pieszymi. Trzeba w czasie prorokować jakie może nas czekać niebezpieczeństwo i starać się je ograniczyć ale nie mówię tu o specjalnym sprzęcie tylko swoim zachowaniu w stosunku do innych uczestników ruchu. Wszędzie znajdzie się jakiś matoł co kreci pomiędzy ludźmi na rowerze z dużą prędkością tak samo jak i kierowca który robi to samo tyle, że na ulicy(polecam przyjrzeć się na podkarpackiej). Jako rowerzysta raz miałem tylko pechowe zdarzenie tzn. wpadłem na przechodnia z dużą prędkością na KRNie. Wina też była i po jego stronie bo wybiegł nagle zza rosnących krzewów przed rower. On i ja razem poczuwaliśmy się do błędu, przeprosiliśmy i było w porządku. Następnym razem będziemy bardziej przezorni. I kończąc wpis pozdrawiam panią, która walnęła mnie w listopadzie samochodem w okolicach ul. Sportowej. 100% jej winy. Na szczęście wszystko rozeszło się po kościach. Ja żyję, rower hula, kobitka się trochę przestraszyła ale wszystko w porządku.
k
kierowca
W dniu 08.03.2010 o 22:38, rowerzysta napisał:

chyba proste że jak widze dziecko to zwalniam albo objezdzam łukiem ...co do przepisów to częściej widze jak łamią je kierowcy



tylko weż pod uwagą za na 10 km drogi w jednym czasie znajduje się do kilkuset pojazdów mechanicznych i do kilku rowerów, wiec gdzie jest wieksze prawdopodobienstwo procentowe popelnienia bledu?
nie przytaczaj bezsensownych przykladów typu "ja widze"
k
kierowca
W dniu 08.03.2010 o 20:00, ~xxx~ napisał:

To co stać cię na samochód a na AC już nie?Jeżdżę samochodem i rowerem, czasem szybciej po mieście niż autem, ale co roku kupuję pakiet AC OC i NW.Jak cię nie stać na porządne ubezpieczenie to sprzedaj auto.Narobiło się pseudo ubezpieczycieli a potem ciężko od takiego dostać odszkodowanie bo ubezpieczył parę zł taniej.



chyba jednak nie masz ani auta ani tym bardziej AC, bo nie wiesz, że naprawa wlasnego auta z AC jest kosztowna dla samego poszkodowanego (lecą zniżki) więc dlaczego ma płacić za jakiegos idiotę nieznającego przepisów RD jadącego rowerem?
Jesli równe prawa - to rowne do konca - obowiazek OC dla rowerzystów !!!
G
Gość
W dniu 09.03.2010 o 07:43, g napisał:

Ścieżek trzeba robić jak najwięcej bo rower to nie tylko leśne dukty ale doskonały środek do poruszenia się po mieście zamiast samochodu. Do tego potrzebne są jeszcze (oprócz ścieżek) zmiana mentalności kierowców i więcej miejsc gdzie rower można zostawić (aby nie szukać najbliższej latarni gdzie go można przypiąć).



SCIEZKI MOZNA projektowac przy budowie nowych drog i ulic - wciskanie ich na chama w waskie,stare i dziurawe uliczki i chodniki
jest bez sensu i mentalnosc kierowcy nic tu nie znaczy. Dla bezpieczestwa i zdrowego rozsadku przejezdzanie przez przejscie
dla pieszych rowerem powinno byc zabronione i surowo karane podobnie tez wlaczanie sie / wyjazd/ ze sciezki rowerowej
na jezdnie Zaden ALE TO ZADEN PRZEPIS NIE ZWROCI ZYCIA ROWERZYSCIE !!!!11111
R
RYS
W dniu 08.03.2010 o 20:10, Gość napisał:

no to kierowcy uważajmy bo teraz rowerzysta mając pierwszenstwo na przejściu (przejeździe) wpakuje sie na pewniaka pod maske i tzreba bedzie beknąć



ja bekne,a on wyzionie ducha - taakie prawo natury i zaden przepis tego nie zmieni
K
KRYSTIAN HERBA
Na jednych przejściach nie wolno przejeżdżać rowerem na innych znowu jest swiatło "zielony rowerek"... -ścieżki rowerowe co chwila się urywają to znowu znikąd pojawiają, A samochody wyjeżdżają z bocznej drogi wprost pod rowerzystę. NAJPIERW TRZEBA ZMIENIĆ MENTALNOŚC KIEROWCÓW. NA MOŚCIE NA CHODNIKU JAKAŚ BABA PLUŁA SIĘ NA MNIE ŻE ROWEREM JADĘ I TRUDNO JEJ PRZEJŚĆ - owszem było trudno bo W PASIE BYŁA SZERSZA NIŻ MOJA KIEROWNICA -SPASIONA ŚWINIA.
S
Stary Baca
Ciekawi mnie jaki znów Rysio, Miro czy Zbysio ma zamiar zacząć produkować kaski dla rowerzystów i zmianą przepisów w kodeksie drogowym chce sobie zapewnić ich zbyt?
t
tytus
Poruszanie tematu,rowerzysta na drodze,to temat stary jak III-RP.Jazda chodnikiem,w miejscach gdzie nie ma drogi rowerowej, to jest to,ale nie dla szaleńców.Cieszy mnie zdrowe podejście policji do tego tematu.A tak jest w moim miasteczku.Na chodnikach jest miejsce dla pieszych i rowerzystów
a
all
W dniu 08.03.2010 o 18:21, takrower napisał:

Widzę,że sam nie znasz przepisów na drodze każdy użytkownik ma równe prawa a dla wiadomości coś w stylu OC na rower można od dawna wykupić tylko nikt niestety tego nie robi...



OC to uchroni cie tylko w przypadku kiedy np. zdemolujesz komus samochód w wypadku. Przecież jest to tylko ubezpieczenie od odpowiedzialności.
Tutaj raczej lepsze byłoby NW lub AC.
l
lolo
W dniu 08.03.2010 o 20:00, ~xxx~ napisał:

To co stać cię na samochód a na AC już nie?Jeżdżę samochodem i rowerem, czasem szybciej po mieście niż autem, ale co roku kupuję pakiet AC OC i NW.Jak cię nie stać na porządne ubezpieczenie to sprzedaj auto.Narobiło się pseudo ubezpieczycieli a potem ciężko od takiego dostać odszkodowanie bo ubezpieczył parę zł taniej.



Co za deb***na argumentacja!

Samochód nie jest po to, by ktoś go obijał. Co ma piernik do wiatraka?
G
Gość
Przecież to jakaś paranoja jest! Strach po chodnikach będzie chodzić! Do tej pory był zakaz poruszania się rowerem po chodnikach i przejściach dla pieszych a kilka razy zostałem potrącony czy uderzony przez rowerzystę. Jeden z nich gotów był mnie pobić kiedy na przejściu na Cieplińskiego między Sokoła a Jałowego, wjeżdżając we mnie od tyłu powalił mnie i siebie. Mi oprócz siniaka na łydce nic nie było, on za to się poobdzierał i "miał problem do mnie!" .... pewnie, że po przejściu chodzę! Co będzie teraz jak takiemu będzie wolno!
Sam jeżdżę na rowerze, ale absolutnie nie popieram tego chorego projektu. Chodniki są dla pieszych a nie dla rowerów! Budujcie dróżki dla rowerów a nie wymyślajcie bzdur panowie osłowie!
l
lolo
W dniu 08.03.2010 o 18:21, takrower napisał:

Widzę,że sam nie znasz przepisów na drodze każdy użytkownik ma równe prawa a dla wiadomości coś w stylu OC na rower można od dawna wykupić tylko nikt niestety tego nie robi...



Kolega na pewno zna realia. Ja też jestem zdania, ze rowerzysta jest gościem na jezdni - drogi utrzymywane są z podatków, które płacą kierowcy.
Dodaj ogłoszenie