W Markowej powstał Sad Pamięci. Dedykowany Polakom, którzy podczas wojny ratowali Żydów

Beata Terczyńska

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W Sadzie Pamięci w Markowej, na szklanych, podświetlanych tablicach, wymieniono prawie 1500 nazw wsi, miasteczek i miast, w których w czasach okupacji niemieckiej prześladowanych Żydów ratowali Polscy Sprawiedliwi wśród Narodów Świata.

Dziś, w sąsiedztwie Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej uroczyście otwarty został Sad Pamięci - miejsce poświęcone Polakom, którzy okazali serce i z narażeniem życia ratowali Żydów podczas Holokaustu.

Uroczyste otwarcie Sadu Pamięci w Markowej, miejsca poświęco...

Idea nawiązuje do Ogrodu Sprawiedliwych przy Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie, ale też do pasji sadowniczej patrona muzeum - Józefa Ulmy, który z ciężarną żoną, sześciorgiem dzieci i ukrywanymi Żydami z rodziny Goldmanów 24 marca 1944 r. został zamordowany przez niemieckich żandarmów.

Na wzniesieniu, z krajobrazem Markowej w tle, wzdłuż alejek i drzewek owocowych, głównie dzikich jabłonek, ustawiono tablice z nazwami miejscowości, w których Polacy pomagali Żydom. Centralne miejsce w Sadzie Pamięci zajmuje monument poświęcony rodzinie Ulmów.

Na uroczystości obecni byli uczestnicy III Ogólnopolskiego Zjazdu Polaków Ratujących Żydów. Wśród nich Eugenia Złotko, z domu Artymiak, która podczas wojny mieszkała z rodzicami we wsi Kukawka.

- Przechowaliśmy dwoje Żydów: młodą dziewczynę i starszego pana. Na początku Niemcy patrzyli na Żydów przez palce, ale później zaczęły się naloty i za pomoc im groziła kara śmierci. Zginęłaby cała wieś

- mówi Pani Eugenia.

Opowiada, że rodzice ukrywali Żydów w stodole albo w oborze na sianie, nad krowami, a później wykopali schron.

- Z perspektywy czasu, uważam, że ci, którzy przeżyli także byli bohaterami. Ani nie jedli jak trzeba, niejednokrotnie marzli. Człowiek wiele jest w stanie przetrwać.

Janina Rościszewska - Krawczyk opowiada, że jako dziecko mieszkała w Dolinie Będkowskiej pod Krakowem. Naokoło były skały, góry, lasy, a w wiosce solidarni sąsiedzi.

- W co drugiej chałupie ukrywała się jakaś rodzina żydowska. U nas przechowało się siedem osób, w pobliżu pięć, trochę dalej po dwie, po jednej - mówi. - Dzięki takiej niepisanej organizacji. - Sołtys był przyzwoitym człowiekiem. Zatrzymywał Niemców, częstował, a w międzyczasie wysyłał na skróty dzieci, sąsiadów, by uprzedzić, aby Żydzi się pochowali.

Wspomina, że tylko raz Niemcom udało się najechać niespodziewanie na wioskę i złapać 5 Żydów.

- To było jeszcze przed ustawą, że za ukrywanie Żydów grozi śmierć. Zapowiedzieli wtedy, że będą szukać dalej. Nigdy nie udało im się już nikogo znaleźć, choć nie raz robili obławy, bardzo szczegółowe rewizje z zaglądaniem do szaf i pod łóżka. Byliśmy w porę uprzedzeni i wszyscy Żydzi zdążyli myk do lasu obok.

Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podczas uroczystości mówił, że kiedy rozpoczęła się wojna cywilizacji życia z cywilizacją śmierci, dobra ze złem, Sprawiedliwi wybrali świat wartości chrześcijańskich, w których byli wychowani i ukształtowani.

- I dlatego nieśliście bezinteresowną pomoc tym, którzy skazani zostali na zagładę. Byliście rycerzami dobra, rycerzami słusznej sprawy, orężem w ręku Boga, aby pokonać zło. Dziękujemy wam polscy święci.

Odczytane zostały listy. Stanisław Karczewski, Marszałek Senatu napisał: "Chylę czoło i składam wyrazy najwyższego szacunku wszystkim Państwu, którzy zaryzykowaliście własne życie, gdy okupant zmierzał do zniszczenia narodu polskiego i do unicestwienia Żydów, gdy wokół było tyle okrucieństwa i zła”.

Jarosław Kaczyński, prezes PiS podkreślał, że ratowanie Żydów było aktem wielkiej odwagi, bo za jakąkolwiek okazywaną im pomoc groziła kara śmierci.

"Stworzony przez niemieckiego okupanta zbrodniczy system był tak perfidnie skonstruowany, że można było stracić życie za niepoinformowanie władz o tym, że ktoś pomaga prześladowanym. Co więcej, Niemcy stosowali zasadę odpowiedzialności zbiorowej, w związku z czym karana było nie tylko osoba śpiesząca z pomocą, ale także jej najbliższa rodzina. A zatem pomaganie Żydom wymagało nie tylko przełamywania strachu przed własną śmiercią, ale, a może przede wszystkim, przezwyciężania obawy o los najbliższych.

Takiemu wyzwaniu nie każdy potrafił sprostać. Zwłaszcza, że okupacyjna codzienność, która polegała na powszednim obcowaniu ze zbrodnią, przemocą i innymi formami manifestowania się zła, stępiała siłą rzeczy ludzką wrażliwość. Hitleryzm, tak jak i sowiecki totalitaryzm, były systemami dążącymi do wykorzenienia z podległych im społeczeństw zachowań, w których przejawia się człowieczeństwo. Z tych aktów ratowania bliźnich żydowskiego pochodzenia bije moralne piękno, siła ducha nieskażona hitlerowskim jadem nienawiści. Polacy ratujący Żydów są naszymi bohaterami narodowymi" - napisał prezes Prawa i Sprawiedliwości.

A Premier Mateusz Morawiecki: "Oddajemy dziś cześć Polakom, którzy w okresie niemieckiego terroru, wobec wszechobecnego strachu i kary śmierci, w imię ludzkiej solidarności, nakazów chrześcijańskich, czy etycznych, sprostali próbie człowieczeństwa”.
List na uroczystość wysłał również Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Anna Stróż - Pawłowska, dyrektor Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej przypomniała, że zaczątek Sadu Pamięci powstał w momencie otwarcia placówki w 2016 r., gdy Andrzej Duda, prezydent RP zasadził drzewko inicjujące to upamiętnienie. Mówiła też, że w Starym Testamencie "sprawiedliwy" porównany jest własnie do drzewa zasadzonego nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie.

Mateusz Szpytma, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej wyliczał, że szacuje się, iż heroiczne działanie Polaków podczas II wojny światowej pomogło przeżyć kilkudziesięciu tysiącom Żydów.

- To był ten pierwszy owoc. Ale tak jak te drzewa wydają owoce, tak państwa zaangażowanie i postawa będą wydawać owoce każdego roku - stwierdził.

Zwrócił też uwagę, że podobnie jak zasadzone w sadzie drzewka będą owocować każdego roku, tak każdego roku na świat przyjdą potomkowie uratowanych Żydów.

- Od prawie trzech lat odczuwamy, że państwo polskie przypomniało sobie o tych cichych bohaterach, którymi byli nasi rodzice i dziadkowie - mówiła Anna Stupnicka-Bando, prezes Polskiego Towarzystwa Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. - Dziękuję z całego serca. Sprawia to nam - Sprawiedliwym, którzy jeszcze żyjemy, wielką przyjemność.

Marszałek województwa dziękował wszystkim uczestnikom III Zjazdu Polaków Ratujących Żydów za obecność. Podkreślał, że cieszy się z tego, że to wydarzenie miało miejsce właśnie na Podkarpaciu.

- Myślę, że miejsce w którym się spotykamy, jest ważne nie tylko dla Markowej, dla Podkarpacia i Polski, ale ważnym miejscem dla całego świata. Tu widzimy, jak upamiętniono tamtą historię, czyn bohaterskiej rodziny, który także przypomina czyny bohaterskie wszystkich „Sprawiedliwych” Polaków – mówił. - Nie możemy poprzestać na muzeum i sadzie, ale musimy się ciągle rozwijać.

Sad Pamięci poświęcił arcybiskup Adam Szal.

Inwestycja została zrealizowana przez Muzeum - Zamek w Łańcucie dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz gminy Markowa.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
anty

a po co klechowie na uroczystosciach?? kosciola akurat poparl hitlera

h
hasler

A co dla tych Polaków którzy nie pomagali w eksterminacji ?

 
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3