Walerij Sokolenko po odejściu z 3-ligowej Wiązownicy: Jakieś telefony już były. Na pewno zostaję na Podkarpaciu

Marcin Trzyna
Marcin Trzyna
Walerij Sokolenko wywalczył z Wiązownicą awans do 3. ligi
Walerij Sokolenko wywalczył z Wiązownicą awans do 3. ligi Marcin Jastrzębski
Walerij Sokolenko był związany z Wiązownicą od grudnia 2016 roku. Najpierw jako grający trener (zastąpił na tym stanowisku Bogusława Sierżęgę), a od jesieni 2020 roku jako piłkarz. 1 lutego Sokolenko, który w swoim CV ma grę m.in. w Ekstraklasie czy 2. Bundeslidze, odszedł z 3-ligowej Wiązownicy. Nam zdradził, dlaczego podjął taką decyzję i co będzie najlepiej wspominał z pobytu w Wiązownicy.

Dlaczego zdecydował się pan na odejście z Wiązownicy?
Gdy kończyłem pracę jako trener, chciałem jeszcze zostać w drużynie i pomóc w walce o ligowe punkty. Szczególnie widząc, że przez kontuzje sytuacja kadrowa nie była najlepsza. Daliśmy sobie wtedy czas do końca stycznia, żeby przeanalizować wszystkie za i przeciw, wyjaśnić wszystkie poglądy. Po rozmowach uznaliśmy, że lepiej będzie się rozstać. Ja już nie uczestniczyłem w treningach w roli szkoleniowca, więc niepotrzebnie byłoby mieć w klubie - w pewnym sensie - dwóch trenerów.

W Wiązownicy spędził pan cztery lata. Jak pan ocenia ten okres?
Bardzo chciałbym podziękować prezesowi Ernestowi Kasi za pracę w Wiązownicy w roli trenera. Zebrałem masę doświadczenia, to była szansa na pokazanie się. Przez ten okres, mam nadzieję, że daliśmy dużo radości kibicom, działaczom i całej gminie Wiązownica. Zrobiliśmy naprawdę dobrą robotę, a trzeba przyznać, że ciężko było być grającym trenerem w 4. lidze, a w 3. lidze było to już arcytrudne.

Najlepiej smakował awans do 3. ligi?
Awans do 3. ligi to kawał historii dla Wiązownicy, taka wisienka na torcie. W plebiscycie Podkarpacka Nike 2019 uznano mnie też za jednego z trzech najlepszych trenerów na Podkarpaciu – to też było budujące. Jest też pewien niedosyt – za przegrany finał z Sokołem Sieniawa w Okręgowym Pucharze Polski w 2018 roku czy za rundę jesienną obecnego sezonu.

Wiązownica da radę utrzymać się w lidze?
Na pewno chłopaki będą walczyć. Trzymam za nich bardzo mocno kciuki. Wiem, że teraz następują zmiany kadrowe w zespole, większości tych nowych chłopaków nie znam, ale na pewno dadzą z siebie wszystko.

Był JKS Jarosław, była Wiązownica. Gdzie zobaczymy pana w rundzie wiosennej?
Na pewno zostaję na Podkarpaciu, jesteśmy całą rodziną w Jarosławiu. Dałem sobie czas do końca tygodnia na podjęcie decyzji. Fajnie byłoby znaleźć klub w okolicy, jednak nie mam też problemów z dojazdami, jeśli byłaby to jakaś konkretna oferta.

Dużo było już tych telefonów?
Coś tam już było, nie ukrywam (śmiech).

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie