Waliszko z dystansu: Warto czekać na Resovię

Gabriel Waliszko, nSport
Gabriel Waliszko, nSport
Gabriel Waliszko, nSport archiwum
Jedni awansują, inni spadają. Taka już kolej rzeczy na piłkarskich boiskach o tej porze roku. W północnej Warszawie na przykład smutek, we wschodnim Krośnie nieskrywana radość. A w Rzeszowie już raczej bez nadziei.

Piłkarze Resovii pozbawili się złudzeń. Przegrana z płockim liderem przekreśla realne szanse "pasiaków" na pierwszoligowy awans. Zostaje tylko teoretyczne myślenie, ale chyba nie ma się co oszukiwać.

W ekstraklasie już też wszystko jasne. Największym przegranym nie ci, którzy polecieli z ligi po sportowej walce, a tamci, których z ligi wyrzucono przy zielonym stoliku.

Nie było jednak innej opcji, skoro długi warszawskiej Polonii urosły do niewyobrażalnych rozmiarów. Szkoda, że kolejny biznesmen potraktował klub o pięknych tradycjach jak brzydkie kaczątko.

Jakaż inna jest piłka na ligowych dołach. Weźmy na przykład Markiewicza Krosno. Osiedlowy klub cieszy się z awansu do A-klasy, a ja wspominam, ile to razy rozgrywało się przy Mickiewicza blokowe mecze.

W sercu osiedla nie było jeszcze nasadzonych drzewek, więc grało się "na ławki" albo bardziej serio "na korcie". Hmm, piękne to były czasy.

Ale wracajmy na ziemię. Pozdrawiam kolegów i życzę dalszych sukcesów!

Nęcek: mistrz przy okazji

W pingpongowej rzeczywistości jak na Euro u Smudy. Czyli bez zmian. Kobieca drużyna z Tarnobrzega wygrała 22. tytuł w celuloidowej historii. Brawo!

Powiało trochę nudą? Nie dla najbardziej zainteresowanych. Trener Nęcek w odpowiedzi na sms-owe gratulacje napisał, że to mistrzostwo jest jakby "przy okazji", a główne zamierzenia są wycelowane na podbój Europy i spełnienie olimpijskich marzeń (czytaj medal).

Pan Zbyszek to ambitny i uparty gość. Idę o zakład, że te plany zrealizuje. A czy to będzie za trzy lata czy za siedem albo jedenaście to już inna sprawa. Zapału i sił wystarczy. Chinek na pewno też.

Resovia kontra Brazylia

Rzeszowscy siatkarze konkretnie wzmocnieni. Z Veresem i spółką można już teraz poważnie myśleć o podboju Europy.

- To na pewno będzie emocjonujący sezon. Mamy duże ambicje - przyznał niedawno Wojciech Grzyb, przy okazji żużlowego meczu na Hetmańskiej.

Po szczęśliwym zakończeniu przepychanek o nazwę, czas więc w Asseco Resovii na snucie sportowych planów. Jakby to nie zabrzmiało, mistrzostwo kraju trochę spowszedniało, a pora na europejskie sukcesy nadchodzi wymarzona.

Formę resoviackich siatkarzy sprawdzi już za chwilę reprezentacja w meczach z wielkimi Brazylijczykami. Na klubowe granie trzeba cierpliwie poczekać. Już dziś wiadomo, że warto.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Manek

Nic o żużlu i niby meczu w Lesznie. A pan redaktor taki madry. Brakło konceptu.

Dodaj ogłoszenie