Wiceminister zeznawał w sprawie LFO

Marcin Radzimowski
- Jestem głęboko przekonany, że Polska powinna być samowystarczalna, jeśli chodzi o produkcję leków i preparatów krwiopochodnych. Pozyskujemy insulinę w oparciu o biotechnologię, także i inne preparaty można by było - mówi Jarosław Pinkas.
- Jestem głęboko przekonany, że Polska powinna być samowystarczalna, jeśli chodzi o produkcję leków i preparatów krwiopochodnych. Pozyskujemy insulinę w oparciu o biotechnologię, także i inne preparaty można by było - mówi Jarosław Pinkas. MARCIN RADZIMOWSKI
Polska powinna być samowystarczalna w produkcji preparatów krwiopochodnych - uważa wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas.

Wczoraj złożył zeznania w tarnobrzeskiej Prokuraturze Okręgowej, m.in. w śledztwie dotyczącym LFO.

Wiceminister został przesłuchany w charakterze świadka do dwóch zupełnie odrębnych spraw. Pierwsza dotyczy mieleckiego LFO i tego, czy funkcjonariusze piastujących wysokie stanowiska, nie przekroczyli swoich uprawnień na etapie powstawania fabryki i udzielania na ten cel rządowych gwarancji kredytowych.

Miliony strat

- Niedawno, po przesłuchaniu jednego ze świadków pojawiły się nowe okoliczności. Zeznania ministra Pinkasa być może rzucą nowe światło na sprawę, ale szczegółów nie mogę zdradzić - mówi Janusz Wiśniewski, zastępca prokuratora okręgowego w Tarnobrzegu.

Druga część wczorajszego przesłuchania wiceministra zdrowia związana była z raportem opracowanym przez Ministerstwo Zdrowia. Wynika z niego, iż w latach 1993 - 2005 zawarte przez Polskę umowy na produkcję preparatów krwiopochodnych w Szwajcarii, były nieekonomiczne.

Prokuratura bada, czy urzędnicy Ministerstwa Zdrowia oraz Instytutu Hematologii i Transfuzjologii przez niedopełnienie obowiązków nie narazili Skarbu Państwa na wielomilionowe straty.

Oleksy nie przyjechał

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że to właśnie wiceminister Pinkas zawiadomił prokuraturę o popełnionym przestępstwie.

- W tej chwili zawieramy umowy na możliwie najlepszych warunkach. W mojej ocenie dotychczas tak nie było - mówi wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas.

Wczoraj w tarnobrzeskiej prokuraturze w sprawie LFO miał złożyć zeznania także Józef Oleksy, nie pojawił się jednak.

- Z przekazanych nam informacji wynika, iż zbyt późno odebrał wezwanie na przesłuchanie - mówi Janusz Woźnik, prokurator okręgowy w Tarnobrzegu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie