Wielkie plany Ukrainców dotyczące przejść granicznych

Krzysztof Potaczała
Ukraiński pogranicznik zamyka bramę na drodze, która ma w przyszłości prowadzić do przejścia granicznego Boberka-Smolnik.
Ukraiński pogranicznik zamyka bramę na drodze, która ma w przyszłości prowadzić do przejścia granicznego Boberka-Smolnik. Fot. Tadeusz Poźniak
Władze obwodów zakarpackiego i lwowskiego chcą budowy siedmiu przejść granicznych z Polską. Przyjęły stanowisko w tej sprawie.

Zakarpacie ma 18 przejść ze Słowacją, Rumunią i Węgrami, lecz ani jednego z Polską.

- Jego budowa jest konieczna, żeby rozszerzyć stosunki gospodarcze i turystyczne z województwem podkarpackim - mówi Oleg Hawaszi, przewodniczący Zakarpackiej Obwodowej Administracji Państwowej.

Jego zdaniem Zakarpacie i Podkarpacie mają wspólną historyczną przeszłość, ale nie można jej pielęgnować bez częstych kontaktów.

- Dzisiaj przedsiębiorcy, turyści czy też osoby mające rodziny w Polsce muszą pokonywać długą trasę przez terytorium Ukrainy lub jechać do Polski przez Słowację - tłumaczy. - Tracą czas i pieniądze. Nowe przejście zlokalizowane w Łubni-Wołosatem rozwiązałoby te problemy.
Również władze obwodu lwowskiego próbują przyspieszyć procedury związane z uruchomieniem przejść granicznych z Polską. W weekend wizytowali miejsca przyszłych budów.

Walerij Pjatak, wiceszef Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej: - Wszystkie projektowane przejścia są potrzebne (patrz ramka). Będziemy starali się przekonywać do tego naszych polskich partnerów.

Projektowane przez Ukrainę przejścia graniczne z Polską

Projektowane przez Ukrainę przejścia graniczne z Polską

Uhrynów - Dołhobyczów, Bełz - Budynin, Hruszew - Budomierz, Niżankowice - Malhowice, Mszaniec - Bystre, Boberka - Smolnik oraz Łubnia - Wołosate. Budowie tego ostatniego od lat sprzeciwiają się przyrodnicy. Po stronie polskiej miałoby być zlokalizowane w Bieszczadzkim Parku Narodowym.

W rządowym programie rozwoju polskiej granicy wschodniej przyjęto budowę przejścia Budomierz-Hruszew. W budżecie państwa są już pieniądze na ten cel. W sprawie przejścia Malhowice-Niżankowice strona polska wciąż czeka na notę dyplomatyczną od rządu Ukrainy.

- Inne przejścia graniczne nie są w tej chwili brane pod uwagę - informuje Wiesław Bek, rzecznik wojewody podkarpackiego.

Tymczasem według strony ukraińskiej najbardziej zaawansowany jest projekt przejścia w Mszańcu, niedaleko polskiej wsi Bystre w Bieszczadach.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rodak z USA
W dniu 19.05.2009 o 16:39, SALWA napisał:

Od Ukrainy i Ukraińców Polska powinna się odgrodzić murem chińskim,a nie otwierać nowe przejścia graniczne i wprowadzać ułatwienia wizowe.Za co?.Za wychwalanie pod niebiosa bandytów z OUN i UPA.


Masz swieta racje! Hajdamacka holote powinno sie grodzic murem wysokim do nieba!!! Wysokiego, bardzo wysokiego!!!.
t
turysta

W linii prostej z Polski do Rumunii jest tylko 150 km.Na razie proponuje wykorzystać istniejace drogi kolejowe po odnowieniu.Ozywi sie turystyka,transport jest ekologiczny.Wykorzystamy istniejacy i niszczejacy obecnie majatek w Polsce,Ukrainie,Rumunii i Słowacji.Kolej jeżdziła tedy 150 lat temu,to moze i teraz.

S
SALWA

Od Ukrainy i Ukraińców Polska powinna się odgrodzić murem chińskim,a nie otwierać nowe przejścia graniczne i wprowadzać ułatwienia wizowe.Za co?.Za wychwalanie pod niebiosa bandytów z OUN i UPA.

Dodaj ogłoszenie