Wilki z Krosna zostały w Rybniku sprowadzone na ziemię. Co słychać w rzeszowskiej siatkówce? - pisze o tym w komentarzu red. Marek Bluj

Marek Bluj
Marek Bluj
Na torze w Rybniku brylowali bardzo szybcy na starcie i dystansie gospodarze
Na torze w Rybniku brylowali bardzo szybcy na starcie i dystansie gospodarze Piotr Chrobok
Żużlowcy Cellfast Wilków Krosno na inauguracje sezonu w Rybniku zwyczajnie dali plamę. Przegrali sromotnie nie robiąc nawet "wody". Pal diabli wynik, który czarno na białym oddaje różnicę pewnie dwóch klas, jaka dzieliła mocny ROW i naszego beniaminka. Martwi styl jazdy.

Żużlowcy Cellfast Wilków Krosno na inauguracje sezonu w Rybniku zwyczajnie dali plamę. Przegrali sromotnie nie robiąc nawet "wody". Pal diabli wynik, który czarno na białym oddaje różnicę pewnie dwóch klas, jaka dzieliła mocny ROW i naszego beniaminka. Martwi styl jazdy. Zetknięcie krośnieńskiego teamu z pierwszą ligą było bolesne. Kibice z Krosna są smutni, rozczarowani, źli. Było - i mam nadzieję, że jeszcze trochę pozostało w nich - tak dużo nadziei wiary w tę nową watahę.

Rybnicki falstart sprowadził wszystkich na ziemię. Ta liga jest bardzo mocna. „Jak dobrze, że nas w tym roku tam nie ma...” powiedział Tomasz Bajerski, trener Apatora Toruń, który w tamtym sezonie „uciekł” z Aniołami z pierwszej ligi do Ekstraligi.

Na Wilki polała się fala hejtu. Odrzucam go w całości. To samo poradziłem prezesowi Grzegorzowi Leśniakowi, którego chwilę po mancie, jakie zafundowały jego Wilkom „Rekiny” Marka Cieślaka, pytano - „panie prezesie czy będą nowe transfery”?

Trzeba przyjąć na klatę krytykę i zabrać się do roboty. Ból i kac po wielkim laniu przejdzie dopiero 18 kwietnia po meczu, w którym Wilki na swoim torze wygrają z Orłem Łódź. Jeszcze będzie dobrze, ale trzeba się zabrać za jazdę i odrobić zaległości, które widać gołym okiem. Zwłaszcza u Petera Ljunga, któremu taka jazda, jak w Rybniku, zwyczajnie nie przystoi.

Siatkarze Asseco Resovii pożegnali już ten sezon w hali na Podpromiu. Przed nimi jeszcze drugi mecz w Gdańsku z Treflem o 5. miejsce i ponad połowa obecnej kadry zakończy epizod gry w tym klubie. Piotr Hain mówi, że po gongu 0:3, jaki dostali od Skry Bełchatów i nie weszli do „4”, wciąż są mocno rozczarowani. Ich marzenia i plany zostały brutalnie rozwiane. Nie stanęli na wysokości zadania. Zawalili sprawę.

Piszę to, bo wielu mówi, że biorą forsę i mają to w nosie. Nie mają! Od zmian w Resovii i Developresie, które też będą gruntowne, zatrzęsie się wkrótce Podpromie. Ufam, że będzie to wstrząs pozytywny. Na razie „Rysice” czeka wielka gra. Jest złoto do wzięcia. Okazja naprawdę wyjątkowa...


Niesamowity awans Igi Świątek

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie