Z DYSTANSU: Rozgłos i promocja

Gabriel Waliszko, nsport
Po weekendzie smutne nastroje u podkarpackich piłkarzy. Tylko Resovia zadowolona, inaczej niż obie Stale i Siarka. W ekstraklasie szaleje Legia. Raz w dyskotece, a przy innej okazji na piłkarskiej murawie.

* Rozgrywka trwa. Działacze klubu CWKS Resovia kontra właściciel Asseco kontra kibice rzeszowskiej siatkówki. Gra idzie o nazwę ekipy mistrzów kraju, a więc o konkretne pieniądze. Szef siatkarzy już oświadczył, że za prawo do nazwy Resovia (dotychczasowa umowa zaraz się kończy) dawać kasy nie zamierza, w czym ma ponoć poparcie władz miasta. Jeśli działacze CWKS się zbuntują, to drużyna zagra pewnie pod jakimś nieresoviackim szyldem. Tymczasem fani siatki piszą listy, co by w nazwie koniecznie Resovia została. I tak się kręci. Niepotrzebnie trochę. Można by usiąść przy stole, porozmawiać w sześć czy osiem oczu i sprawę załatwić bez zbędnego szumu i chaosu. Bo rozgłos rzeszowska siatkówka już ma w kraju, więc jej innego nie potrzeba. A inne sekcje, w tym ta najbardziej popularna może i zazdrości, ale jak się dobrze postara, to i o niej niedługo głośno będzie. Jeden awans, potem może drugi i medialny sukces murowany. Po ligowej kolejce są chyba powody do optymizmu. Wygrana w Stalowej Woli powinna dać piłkarzom kopa. A więc konsekwencji i ambicji do końca sezonu szczerze życzę.

* Głośne dni mają też w Legii. Przy Łazienkowskiej najpierw zdobyli w szczęśliwych okolicznościach Puchar Polski, potem Serbowie zatańcowali w warszawskiej "Enklawie", a na koniec tygodnia rozjechali Jagę na jej boisku. Emocjonujące dni, nie ma co. Za pięć dni najważniejszy dzień dla legionistów w ostatniej historii. Mecz z Lechem odpowie na pytanie komu bliżej do mistrzostwa. Niech wygra lepszy, a potem będziemy się głowić jak dostać się do Europy.

* Rafał Wilk ponownie promuje Rzeszów i Podkarpacie. Wczoraj jako telewizyjny gość magazynu podsumowującego żużlowy weekend opowiadał nie tylko o jeździe w lewo i bez hamulców. Mówił o wyścigach kolarzy i najbliższych planach. Dla dwukrotnego mistrza paraolimpijskiego to znów może być wyjątkowy rok. Ambasador podkarpackiego sportu zamierza sięgnąć po to, czego jeszcze nie ma, czyli medal mistrzostw świata. Kanada na rzeszowianina czeka. Za człowieka odznaczonego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, trzymamy kciuki. Niech to będzie kolejny, szybki sezon Rafała. I równie złoty jak ostatni.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie