Z Wisły w Krakowie wyłowiono ciało mężczyzny. Czy to zaginiony 34-latek pochodzący z Mielca?

dw
Ciało mężczyzny zauważyli w rzece pracownicy zapory Dąbie na Wiśle w Krakowie.Dzisiaj około godziny 11 pracownicy zapory zauważyli zwłoki, które zatrzymały się na stopniu wodnym Dąbie na Wiśle w Krakowie. - Na miejscu znalezienie zwłok pracują policjanci i prokurator. Trwają oględziny zwłok, musimy ustalić co było przyczyną utonięcia mężczyzny – mówi Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji. Ta nie wyklucza, że mogą być to zwłoki zaginionego, 34-letniego Piotra Kijanki pochodzącego z Mielca.AktualizacjaProkurator przeprowadził oględziny, po czym ciało zostało przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie we wtorek odbędzie się sekcja zwłok oraz przeszukanie ubrań. – Będziemy sprawdzać, czy w kieszeniach są jakieś dokumenty. Potem będzie identyfikacja przez rodzinę – twierdzi mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji. Policja powiadomiła rodzinę zaginionego Piotra Kijanki. Chodzi o matkę i żonę mężczyzny. – Opis rzeczy, które ma na sobie denat, pasuje do tego, co miał na sobie zaginiony Piotr Kijanka – dodaje. Na to, że to zwłoki zaginionego, wskazuje też rysopis. Ostateczne potwierdzenie przyniosą wyniki badań DNA. Sprawdzane będzie również, jak doszło do śmierci. Ze wstępnych oględzin wynika, że na ciele nie było obrażeń, które wskazywałyby na udział w zdarzeniu osób trzecich. PRZECZYTAJ TEŻ: Policja zakończyła poszukiwania 16-letniej Natalii z Rzeszowa. Dziewczyna odnalazła się w KatowicachZOBACZ TEŻ: Pod mężczyzną załamał się lód. Nurkowie wyłowili ciało z WisłyTVN24/x-news
Ciało mężczyzny zauważyli w rzece pracownicy zapory Dąbie na Wiśle w Krakowie.Dzisiaj około godziny 11 pracownicy zapory zauważyli zwłoki, które zatrzymały się na stopniu wodnym Dąbie na Wiśle w Krakowie. - Na miejscu znalezienie zwłok pracują policjanci i prokurator. Trwają oględziny zwłok, musimy ustalić co było przyczyną utonięcia mężczyzny – mówi Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji. Ta nie wyklucza, że mogą być to zwłoki zaginionego, 34-letniego Piotra Kijanki pochodzącego z Mielca.AktualizacjaProkurator przeprowadził oględziny, po czym ciało zostało przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie we wtorek odbędzie się sekcja zwłok oraz przeszukanie ubrań. – Będziemy sprawdzać, czy w kieszeniach są jakieś dokumenty. Potem będzie identyfikacja przez rodzinę – twierdzi mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji. Policja powiadomiła rodzinę zaginionego Piotra Kijanki. Chodzi o matkę i żonę mężczyzny. – Opis rzeczy, które ma na sobie denat, pasuje do tego, co miał na sobie zaginiony Piotr Kijanka – dodaje. Na to, że to zwłoki zaginionego, wskazuje też rysopis. Ostateczne potwierdzenie przyniosą wyniki badań DNA. Sprawdzane będzie również, jak doszło do śmierci. Ze wstępnych oględzin wynika, że na ciele nie było obrażeń, które wskazywałyby na udział w zdarzeniu osób trzecich. PRZECZYTAJ TEŻ: Policja zakończyła poszukiwania 16-letniej Natalii z Rzeszowa. Dziewczyna odnalazła się w KatowicachZOBACZ TEŻ: Pod mężczyzną załamał się lód. Nurkowie wyłowili ciało z WisłyTVN24/x-news Aneta Żurek / Andrzej Wiśniewski
Udostępnij:
Ciało mężczyzny zauważyli w rzece pracownicy zapory Dąbie na Wiśle w Krakowie. Policja nie wyklucza, że mogą być to zwłoki zaginionego, 34-letniego Piotra Kijanki pochodzącego z Mielca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie