Za nisko wycenili Zelmer

Dorota Wilk
Według NIK akcje Zelmeru powinny kosztować 29 zł za sztukę. Na giełdę wprowadzono je za ok. 13 zł.
Według NIK akcje Zelmeru powinny kosztować 29 zł za sztukę. Na giełdę wprowadzono je za ok. 13 zł. TADEUSZ POŹNIAK
NIK złożył doniesienie w sprawie utraty ponad 220 mln zł z wyniku złej prywatyzacji Zelmeru. Prokuratura przesłuchała byłe kierownictwo ministerstwa skarbu.

Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie wszczęła śledztwo w sprawie Zelmeru w kwietniu 2005 r. Doniesienie w tej sprawie złożył wówczas poseł Zygmunt Wrzodak, ale mówią w prokuraturze było zbyt ogólnikowe. Prokuratura zwróciła się więc do NIK o zbadanie procesu prywatyzacji rzeszowskiej firmy. Dopiero w maj br. NIK złożyła do niej w tej sprawie oficjalne doniesienie.

Miliony strat

Z jej raportu wynika, że na prywatyzacji Zelmeru, w 2004 r., Skarb Państwa stracił ponad 220 mln zł. Winę za to ponosi ówczesne szefostwo ministerstwa, kierowane przez Jacka Sochę.

Z całej kwoty, 160 mln zł to strata powstała przez zaniżenie wyceny wartości majątku spółki. Kolejne 26 mln zł to skutek przyjęcia najniższej wyceny akcji.

- Między wyceną wartości majątku firmy a decyzją ministerstwa skarbu o wprowadzeniu jej na giełdę, upłynęło pół roku. W tym czasie w ocenie NIK wartość spółki wrosła o 17 mln zł. Nie zostało to uwzględnione. To kolejne pieniądze, które, według NIK, stracił Skarb Państwa - mówi Stanisław Rokita, zastępca prokuratora okręgowego w Rzeszowie.

Sprawę badają biegli

Prokuratura przesłuchała już świadków, w tym byłego ministra skarbu Jacka Sochę. Nikomu jak dotąd nie postawiła zarzutów.

- Przesłuchiwani uważają, że prywatyzacja była prawidłowa. Dlatego zleciliśmy biegłym ocenę, czy rzeczywiście wycena majątku Zelmeru była właściwa. Dopiero po jej uzyskaniu podejmiemy decyzje o stawianiu zarzutów - dodaje Rokita.

O nieprawidłowościach, jeszcze przed prywatyzacją, informowały NIK związki zawodowe działające w zakładzie.

- Wartość firmy wyceniono na ok. 200 mln zł. Alarmowaliśmy, że powinna to być kwota od 350 do 400 mln. Wtedy NIK się sprawą nie zainteresowała - mówi Jerzy Wróbel, szef Sierpnia 80 w Zelmerze.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zelmer ? Mój znajomy pracuje tam jeszcze i twierdzi ,ze po wykupieniu przez szwabów kwestia miesięcy lub roku by całkowicie zniczono jedną z głównych polskich marek .

to samo tyczy się res-mlecz w trzebownisku...firma przejęta przez koncern mlekowita postoi jeszcze tylko chwilę i zostanie zmiażdżona .

Czy wy ludzie nie widzicie ,że potężne koncerny chcą wyniszczyć polskie firmy ?

J
Janusz

Nik sprawdzic powinien wszystkie sprywatyzowane zaklady przez bylego dyrektora biura przeksztalcen wlasnosciowych H. Krasowska oraz byłego wojewode Z. Sieczkosia. Ministrem Skarbu Panstwa był E. Wasacz, ktory wysprzedał wszystkie zaklady za tyle ile ktos chciał zaplacić za przedsiebiorstwo. Wyceny prowadzila firma z Poznania, ktora miala juz gotowy scenariusz zaniżania wyceny zakladow. Najdziwniejsze jest to, ze grunty nie byly wliczane do wyceny przedsiebiorstwa. Niekiedy grunt w centrum miasta byl wiecej wart niz cale przedsiebiorstwo ( maszyny i budynki).

Dodaj ogłoszenie