Zabił kobietę terenówką ojca

Tomasz Jefimow Marek Dybaś
W miejscu tragedii pali się znicz. W tle widać drzewo, na którym samochód w końcu się zatrzymał.
W miejscu tragedii pali się znicz. W tle widać drzewo, na którym samochód w końcu się zatrzymał. MAREK DYBAŚ
16-latek, bez prawa jazdy, śmiertelnie potrącił na chodniku 61-letnią mieszkankę Jasła.

Wtorek. Kilkanaście minut przed godz. 20. Ul. 3-Maja, od strony centrum miasta, do podjasielskich Niegłowic, jedzie terenowa toyota rav4. Z naprzeciwka - policyjny patrol.

Policjanci zauważają, że kierowca nie włączył świateł. Chcą go zatrzymać i przypomnieć o tym obowiązku. Zawracają, ale Toyota znika im z oczu na łuku drogi. Jadą za nią. Kilometr dalej, przed stacją paliw, zauważają rozbitą o drzewo terenówkę i pieszą leżącą na chodniku.

Zginęła na miejscu

Toyotę prowadził 16-letni Mateusz, syn znanego jasielskiego biznesmena. Jechała z nim 22-letnia kobieta.

- Według naszych ustaleń kierowca najprawdopodobniej wpadł w poślizg, zjechał na prawe pobocze, ścinając po drodze dwa drzewa - mówi sierżant Łukasz Gliwa, rzecznik jasielskiej policji.

- Wjechał na chodnik i potrącił kobietę, która jechała rowerem, albo prowadziła go. 61-letnia mieszkanka Jasła zginęła na miejscu.

Do szpitala trafili kierowca i pasażerka toyoty. U chłopaka lekarze stwierdzili złamanie ręki i wstrząśnienie mózgu, u młodej kobiety - uraz kręgosłupa. Policjanci zbadali alkomatem nastolatka - był trzeźwy.

Wczoraj od rana w miejscu, gdzie doszło do tragedii palił się znicz. Kobieta zbierała kawałki szkła i plastiku z rozbitego samochodu.

- Jeżdżę tędy rowerem prawie codziennie. Sprzątam, żeby nie przebić opon - mówi.

Uciekał policji?

Mieszkańcy komentują wypadek:

- Chyba musiał jechać bardzo szybko, skoro wypadł z drogi. Przecież tutaj jest już prosty odcinek, a chodnik od ulicy dzielą drzewa. - Słyszałem, że ścigali go policjanci. Dlatego tak pędził - sugeruje nasz rozmówca.

Gliwa nie potwierdza wersji o pościgu.

- Policjanci zamierzali upomnieć kierowcę i dlatego chcieli pojechać za nim. Ale gdy tylko zawrócili, zniknął im z oczu. Nie wiem nawet czy włączyli "koguta". Przyznaje jednak, że kierowca musiał widzieć radiowóz, gdy oba auta się mijały - dodaje rzecznik

16-letk jest za młody by mieć prawo jazdy. Policjanci sprawdzają w jaki sposób chłopak wszedł w posiadanie kluczyków od auta. - Będziemy przesłuchiwać rodziców chłopca i młodą kobietę, która wsiadła z nim do samochodu - dodaje Gliwa.

O tym jakie konsekwencje poniesie niepełnoletni kierowca zdecyduje sąd rodzinny. Gdyby odpowiadał jako dorosły, za spowodowanie śmiertelnego wypadku groziło by mu do 8 lat więzienia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie