Zabójstwo Jolanty Ś. z Dębicy. Uderzył dziewczynę cegłą, a później nożem

ANABeata TerczyńskaZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie przedstawiła 31-letniemu Grzegorzowi G. zarzut zabójstwa 25-letniej Jolanty Ś. z Dębicy.

- Grzegorz G. przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia - mówi Ewa Romankiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. - Tłumaczył, że zabójstwo nie było wcześniej planowane, jak zakładaliśmy w jednej z wersji śledczych, ale była to decyzja nagła, spontaniczna, która miała podłoże związane z kłótnią.

W aucie zadał jej nożem cios w szyję

Ustalono, że kobieta zginęła na skutek kilkukrotnych ciosów w głowę, rany kłutej szyi i zachłyśnięcia się krwią.

- Mężczyzna uderzał ją połówką cegły - mówi Łukasz Harpula, szef Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. - Później, już w aucie, zadał jej jeszcze cios nożem.

Grzegorz G. przyznał także, iż po zabójstwie Jolanty Ś. zabrał jej zwłoki z miejsca zdarzenia, a następnie ukrył w lesie w miejscu wcześniej wskazanym organom ścigania.

Nie uwierzyli, że 25-latka wysłała SMS-a

Przypomnijmy. Ten rodzinny dramat rozegrał się w połowie tego roku. Zaginięcie 25-letniej mieszkanki Dębicy zgłosiła w sierpniu jej matka. Niepokoiła się, bo młoda kobieta była w zaawansowanej ciąży. W lipcu miała wyznaczony termin porodu. Córka jednak nie dawała znaku życia. Jak później ustalono, okazało się, że w czasie, kiedy kobiety szukała jej rodzina i policja, ona już dawno nie żyła. Prokuratura ustaliła, że zginęła w maju. Zabójca prawdopodobnie był ojcem jej nienarodzonego dziecka. Prywatnie był mężem siostry 25-latki. Co do potwierdzenia ojcostwa, prokuratura czeka na wyniki badań DNA.

CZYTAJ TEŻ: 25-latka z Dębicy zginęła, bo zaszła w ciążę ze szwagrem

Pierwszym przełomowym momentem w tej sprawie, po którym zaczęto podejrzewać, że za zniknięciem kobiety stoi osoba trzecia, miał miejsce w sierpniu. Wtedy matka zaginionej dostała z jej numeru telefonu SMS-a. Córka pisała, że dziecko urodziła i sprzedała, ale sama czuje się dobrze i nie chce, by jej szukano.

Prokurator mówił, że od początku nie wierzyli, że to 25-latka wysłała tę wiadomość. Policja zaczęła przyglądać się wszystkim znajomym zaginionej. Powołana została specjalna grupa śledcza. W październiku, jako świadek, został przesłuchany szwagier zaginionej. Nie udało się wtedy zebrać na tyle mocnego materiału dowodowego, by o cokolwiek go podejrzewać, ale wciąż był na celowniku policji. Co ciekawe, po zaginięciu dębiczanki ktoś wybierał pieniądze z jej konta, sprzedał jej samochód.

Miał plan, by uciec za granicę?

W listopadzie siostra Jolanty Ś. zgłosiła zaginięcie męża. Kilka dni wcześniej jego pracodawca, czyli szef jednej z dębickich firm ze sprzętem elektronicznym, zgłosił kradzież mienia na pół miliona złotych. Wtedy policja była już pewna, że te dwie sprawy łączy właśnie 31-latek. Dzięki zasadzce udało się go zatrzymać. Jak ustalili śledczy, sprzedaż łupu miała sfinansować mu ucieczkę z kraju.

Mężczyzna podczas wcześniejszych przesłuchań mówił tylko o nieszczęśliwym wypadku. Tłumaczył, że kobieta spadła z nasypu. Ukrycie zwłok tłumaczył tym, że spanikował, bo w momencie wypadku nie udzielił jej pomocy. Ciało 25-latki policjanci znaleźli w lesie w okolicy Ropczyc, na głębokości pół metra.

Grzegorzowi G. grozi dożywocie. W prokuraturze słyszymy, że wyjaśnienia podejrzanego są w zasadzie zgodne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym.

- Wymagają jednak jeszcze pewnej weryfikacji. W związku z tym zaplanowano dalsze czynności procesowe - dodaje rzecznik.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

E
Edo
W dniu 14.12.2016 o 01:18, Roman napisał:

W kraju gdzie jest szariat, dostał by włeb maczetą i po sprawie.A tutaj społeczeństwo będzie go karmić do końca życia za nasze pieniądze!!

W kraju, gdzie jest szariat kretynie, to ta kobieta została by ukamienowana żywcem za cudzołóstwo i za to, że sprowokowała mężczyznę do złego czynu. W prawie szariatu, mężczyzna może zabić swoją żonę, jeśli ta bez pozwolenia odezwie się przy stole, więc nie pier***.

R
Roman

W kraju gdzie jest szariat, dostał by włeb maczetą i po sprawie.
A tutaj społeczeństwo będzie go karmić do końca życia za nasze pieniądze!!

s
smacznego
Teraz w mamrze,  spożywa wysokobiałkowe kremówki, kilka razy dziennie, za darmo!
 

 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3