ZAKSA - Resovia: Po 50 procent szans na brąz

mbluj
Resovii życzymy trzeciego zwycięstwa.
Resovii życzymy trzeciego zwycięstwa. Krzysztof Łokaj
Jutro w hali "Azoty" w Kędzierzynie rozdane zostaną brązowe medale mistrzostw Polski siatkarzy. Kto będzie się z nich cieszył? ZAKSA czy Resovia? - Każdy zespół ma po 50 procent szans - twierdzi trener Ljubo Travica.

Spełniły się marzenia resoviaków o jeszcze jednej wizycie w Kędzierzynie. Po czterech spotkaniach jest 2-2. Ponieważ rywalizacja toczy się do trzech wygranych, w piątek poznamy trzeciego obok Skry Bełchatów (mistrz) i Jastrzębskiego Węgla (wicemistrz) medalistę.

- Wygraliśmy o siebie dwa spotkania. Dziękuję wszystkim kolegom i kibicom, którzy stworzyli taką atmosferę, w której chce się grać, która mobilizuje do walki i do zwycięstwa. W Kędzierzynie zawsze ciężko nam się grało, ale wykonaliśmy bardzo dużą pracę, wygraliśmy dwa mecze, wyrównaliśmy stan rywalizacji, nie możemy tego stracić. Damy z siebie wszystko, nasi kibice zapewne pojadą z nami i nam pomogą. Będziemy walczyć do ostatniej piłki, do ostatniej akcji - zapewnia Aleh Akhrem, który zawsze gra na "cały gaz".

- Wszyscy jesteśmy już zmęczeni. Wygrywa się jedną akcją, jedną piłką, szczęściem, determinacją. W ostatnich dniach ta determinacja i szczęście były po naszej stronie. Więcej meczów już nie będzie, został ostatni w Kędzierzynie. Jedziemy tam po medal. ZAKSA ma takie same plany, wszystko rozstrzygnie się w piątek - ocenia sytuację Krzysztof Gierczyński. - Nasi rywale we wtorek byli pewnie trochę podłamani poniedziałkową porażką, bo przecież tylko dwa punkty dzieliły ich od podium. Nas to zwycięstwo uskrzydliło, dodało nam animuszu, wiary we własne siły. W swojej hali gramy lepiej niż na wyjeździe. Mam jednak nadzieję, że utrzymamy dobrą grę w hali przeciwnika. Trzeba postawić wszystko na jedną kartę. Zagrać mądrze, spokojnie, a do Rzeszowa wrócimy z medalem.

- Jest 2-2, o brązowym medalu zadecyduje... tie-break. Pomału wracamy do swojej gry. Wraca także wiara w siebie. Oby potwierdziło się to w piątek w Kędzierzynie. Czeka nas bardzo trudny pojedynek. Szanse są 50:50. Musimy przede wszystkim poprawić przyjęcie. W Kędzierzynie musimy w tym elemencie zagrać lepiej - akcentuje Travica, szkoleniowiec Resovii.

- Aby liczyć na zwycięstwo z Resovią musimy mieć skuteczność ataku na poziomie 60-70 procent, zwłaszcza z pierwszej piłki. Taki procent mieliśmy w zwycięskich meczach z rzeszowskim zespołem, wtedy mogliśmy grać swoją grę. Remisujemy 2-2, czyli czeka nas finał składający się z jednego meczu - podkreśla Krzysztof Stelmach, trener ZAKSY. - Zobaczymy, kto będzie w nim lepszy. Gramy u siebie. Nie ma to wprawdzie zbyt wielkiego znaczenia, ale spróbujemy się pozbierać po dwóch porażkach. Jedziemy do przodu.

Już ponad 50 fanów siatkarzy Asseco Resovii z klubu kibica zapisało się na wyjazd do Kędzierzyna. Na pewno będzie ich słychać. Mobilizacja także wśród kibiców ZAKSY.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic

a co się dzieje z grubom co grała na bebnie

Dodaj ogłoszenie