Zapowiedź IV ligi: Błękitni Ropczyce powalczą z JKS-em Jarosław

Marcin Jastrzębski
Wisłok Wiśniowa u siebie spróbuje pokonać Turbie, ale zagra bez swojego kapitana Grzegorza Szołdry (z lewej), który na boisku zawsze daje z siebie wszystko.
Wisłok Wiśniowa u siebie spróbuje pokonać Turbie, ale zagra bez swojego kapitana Grzegorza Szołdry (z lewej), który na boisku zawsze daje z siebie wszystko. Przemysław Markocki
W pierwszej wiosennej kolejce dobrze (z wyjątkiem Polonii) spisały się zespoły z czołówki. Punktów potrzebują zespoły z dołu tabeli, bo zwykle tam gdzie nie wyników, jest ambicja na zmianę... in plus.

NIEOBECNI

NIEOBECNI

Błękitni: Ogrodnik, Ł. Kosiba (kontuzje), Darłak? (chory). Igloopol: Flasza (kartki). JKS: Łukasik? (kontuzja). Kańczuga: Kiszka (kartki). Kolbuszowianka: Adranowicz? (kontuzja). Limblach: Dynia (chory). Orzeł: -. Partyzant: Wierdak (kontuzja), Makoś (chory). Pogoń: Szmuc, Dycha (kontuzje). Polonia: -. Rzemieślnik: Bartkowski, Popiela, Szara (czekają na decyzję WD Małopolskiego ZPN-u), Fitoł? (kontuzja). Sokół: Nowak, Wojtak (kartki), Drabik?, Woźniak?, Skiba? (kontuzje). Strumyk: Woźniak (kartki). Turbia: Olko? (kontuzja). Wisłok: Szołdra, Śledź (kartki). Żurawianka: -.

Walki nie zabraknie w Ropczycach. Błękitni podejmują JKS - oba zespoły biją się o utrzymanie i zapowiada się ciekawe widowisko.

- Podchodziły do rywala z szacunkiem, ale pełna pula jest naszym celem - tłumaczy Antoni Hajnas, trener Błękitnych.
- Punktów trzeba szukać wszędzie, cel mamy jasny - odpowiada Jarosław Zając, trener JKS-u.

Żurawianka po "zbiciu" Polonii wydaje się być faworytem w meczu z Igloopolem, który bramkarza będzie musiał wziąć z zespołu juniorów.

- Może się okazać, że młodych dębiczan będzie trudniej pokonać niż przemyską "Barcelonę" - przestrzega Rajmund Gorczyca, trener "Żurawki".

Do Zaczernia jedzie mocna Kolbuszowianka. Podopiecznym Jakuba Słomskiego punkty są bardziej "przydatne" ale "Kolba" na pewno nie odpuści. Wiśniowa bez swojego kapitana Grzegorza Szołdry podejmuje Turbię - to kolejne spotkanie z kategorii tych o "być albo nie być".

Partyzant podejmuje nieobliczalną Kańczugę, dla której ewentualna porażka w Targowiskach nie będzie zmartwieniem. Orzeł w Malawie chce zdobyć trzy punkty.

- Musimy jak najszybciej przystosować się do specyficznego boiska i być skuteczni - taką receptę na wygraną ma Artur Łuczyk, szkoleniowiec Orła.

Pogoń czeka trudna przeprawa w Nisku, a Polonię (po zmianie trenera) w Pilznie, gdzie Rzemieślnik będzie chciał zagrać skuteczniej niż w Leżajsku, gdzie było bez bramek.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~bolek~

No.....to Antoni ma całą pulę !!!!

J
JKSiak

Brawo JKS!!! Jak tak dalej bedziemy grac to utrzymanie pewne

j
ja111

Co ty myślisz ze cały czas będą pisać o wróbelkach !

~gosc~

ale redaktorku o Orle to spisałes sie strasznie . bedziemy dążyć do znacznego spadku sprzedaży tej beznadziejnej gazety w naszym mmiescie .

Dodaj ogłoszenie