Zatrzymano 20-latka, który zranił nożem mieszkańca pow. przeworskiego

Łukasz Solski, KWP
Łukasz Solski
Mężczyzna usłyszał już zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

27 kwietnia po godz. 23, dyżurny przeworskiej komendy otrzymał zgłoszenie od dyspozytorki pogotowia ratunkowego, dotyczące zranionego mężczyzny. 19-latek z ranami zadanymi ostrym narzędziem trafił do szpitala.

Chłopak przebywał na terenie parku miejskiego w Przeworsku wspólnie z dwójką znajomych. Gdy siedzieli na ławce obok nich przeszła trzyosobowa grupa - dwie dziewczyny i jeden mężczyzna. Doszło do słownej utarczki.

- Gdy grupa zaczęła się oddalać, 19-letni chłopak podążył za nimi, znikając jednocześnie z pola widzenia swoim znajomym. Gdy po chwili powrócił z widocznymi śladami krwi, poprosił o ratunek - informuje mł. asp. Elżbieta Siupik z KPP w Przeworsku.

- Z przeprowadzonych ustaleń wynika, że pomiędzy mężczyznami nawiązała się przepychanka, w trakcie której 20-latek użył noża, który miał przy sobie.

Policjanci zawnioskowali do prokuratury o zastosowanie wobec 20-latka środka zapobiegawczego.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mec. February Furga
a Wy sie dalej dajecie prowokować jakiejś łajzie

No, no, uważaj panienko co piszesz.
P
Paulina

a Wy sie dalej dajecie prowokować jakiejś łajzie

F
February Furga

Jeżeli na forum pojawia się Brzeszczot, to w większości przypadków, posługując się jego terminologią, „przygłupawa gimnazjalna i licealna młodzież wymięka”, że nie wspomnę o studentach marketingu i zarządzania czy europeistyki. Nie wiedzą czy to internetowy samokopiujący się troll, heiter, ksiądz, ksenofob, antysemita, faszysta, nazista, rasista, fanatyk, fundamentalista, księży bękart, agent Palikota, sympatyk banderowców, alkoholik, ćpun lub zwykły złomiarz czy cyklista, itp. no i oczywiście gubią się w domysłach w tej kwestii. No cóż, ze smutkiem należy skonstatować, że świadczy to o bardzo niskim poziomie umysłowo-intelektualnym naszej młodzieży, o braku podstawowej wiedzy historycznej i nie tylko, co jest nierozerwalnie związane z żenująco słabym poziomem nauczania w szkołach III RP (zaległości z historii można nadrobić chociażby poprzez przeglądanie odpowiednich stron w sieci) oraz ze spędzaniem w zdecydowanej większości całego wolnego czasu przed telewizorem na oglądaniu propagandowych ogłupiających programów, lub przed komputerem na graniu w idiotyczne gry. Pierwszy komentarz, będący zwykle wulgarnym stekiem infantylnych bzdur i dywagacji, zawierający masę błędów ortograficznych, gramatycznych, stylistycznych i logicznych (jak i pozostałe komentarze), zazwyczaj pojawia się dopiero po kilku dniach, a w najlepszych przypadkach, po kilku godzinach.
Brzeszczocie prawdziwy i wolny Polaku katoliku, to co robisz, jest wspaniałe. A Ty po prostu przypominasz w swoich postach to, co każdy Polak katolik powinien wyssać z mlekiem matki. Przecież każdy normalny człowiek wie, że kto przestrzega Przykazań Bożych nikogo nie zabije, nie okradnie, czy nie oszuka, jak też nie żyje w cudzołożnym związku. Brzeszczocie w dalszym ciągu punktuj, mówiąc twoim językiem, „tych nierozgarniętych i niedouczonych młodzieńców z rosnącymi włosami między palcami u obu rąk”. Tak pięknego i dosadnego określenia już dawno nie słyszałem.

G
Gość
Przemili lecz nierozgarnięci gimnazjaliści, licealiści oraz studenci marketingu i zarządzania ewentualnie europeistyki, czy innej „mniemanologii stosowanej” z tzw. „prywatnych szkół wyższych” (w zdecydowanej większości założonych przez byłych „towarzyszy z bezpieczeństwa” PRL i ich agentów oraz politruków LWP), należący do pokolenia PRL-bis, lub „esbekistanu”, wychowani na libertyńskiej papce nieustannie serwowanej przez polskojęzyczne propagandowe esbeckie szczekaczki i gadzinówki, zachwycający się satanistycznymi występami bluźniercy i gwałciciela Adama D, jego bezbożnej koleżanki Doroty R. i chamskimi popisami rozwiedzionego impotenta nihilisty Janusza P, któremu śmierdzi z pyska jak z odbytu, czy jego kolegi – Romana K. byłego funkcjonariusza SB o ksywce „Janusz”, że nie wspomnę o ich „bezjajecznej koleżance” Ani G. – kastracie z Krakowa oraz Robercie B. – homoseksualiście rodem z Krosna, w ramach komentarza do niniejszego artykułu, z całkowitą i należytą powagą muszę wam coś wyjaśnić.
Otóż sprawcami tego rodzaju przestępstw są zazwyczaj osobnicy mający problemy ze wzwodem, ewentualnie są to onaniści i masturbanci, krótko mówiąc, tzw. „koniobijcy”, albo różnego rodzaju dewianci seksualni, np. homoseksualiści, zoofile, transseksualiści, transwestyci, ekshibicjoniści, nekrofile, czy pedofile, lub osobnicy pochodzący z rodzin rozbitych, rozwiedzionych, pijackich oraz z rodzin o komunistycznym lumpenproletariackim lub pegeerowskim rodowodzie, czyli, krótko mówiąc – z rodzin patologicznych. Ewentualnie są to bękarci, czyli osobnicy urodzeni w tzw. „wolnych związkach”, zwanych też „związkami partnerskimi”, czyli w konkubinatach, gdzie matką jest zwykle była prostytutka-tirówka, a ojcem – menel-nierób, zazwyczaj będący byłym więźniem po długoletnim wyroku, lub gdzie rodzicami są osoby po wcześniejszych rozwodach, mające za sobą tzw. „nieudane związki” lub żyjące tylko na podstawie rejestracji w urzędzie stanu cywilnego (podobnej do rejestracji samochodu w wydziale komunikacji), czyli na tzw. „kocią łapę”, „kartę rowerową” lub „wiarę”.
Niestety taka jest bolesna prawda, z którą ogłupionym przez libertyńskie mainstreamowe media trudno się pogodzić i która w ich oczach wydaje się sianiem nienawiści, brakiem tolerancji i tym podobnymi bzdetami. No ale cóż, wszak każdy normalny człowiek wie, że ludzie wywodzący się z prawdziwej normalnej katolickiej polskiej rodziny, usankcjonowanej, ma się rozumieć, ślubem kościelnym rodziców, gdzie na co dzień jest przestrzegany Dekalog, nigdy nie dopuściliby się do popełnienia tak haniebnego czynu niezgodnego z prawem naturalnym. Jednak w dzisiejszej kryptokomunistycznej rzeczywistości, gdzie w ramach relatywizmu etycznego i przeszczepiania na nasz narodowy katolicki grunt eurobolszewickiego śmietnika moralnego, homoseksualizm jest jakąś „orientacją”, a nie dewiacją seksualną, gdzie tzw. metoda „in vitro”, czy aborcja nie jest morderstwem, lecz „zabiegiem lekarskim” i „prawem kobiet do dysponowania w dowolny sposób własnym brzuchem”, a zasada „róbta co chceta” jest normą, a nie skrzywieniem moralnym. Może to nie jest główny, ale na pewno jeden z zasadniczych powodów takiego zachowania się tego typu zdegenerowanych osobników – smakoszy tanich win siarkowo-owocowych, denaturatu czy płynów do mycia szyb.
Drodzy forumowicze („forowicze”, a może „forowcy”), jestem głęboko przekonany, że za chwilę odezwą się ci, których z góry określam jako „mądrych inaczej” z pakietem „dobrych” lekarskich i psychiatrycznych rad, ewentualnie z prośbą o zdjęcie uciskającego beretu. Zatem czekam „w ciemno” na ich chamskie zaczepki.

Brzeszczot, ty pieszczochu, obwąchujesz facetów z wszystkich otworów. To niemoralne, nienormalne i zboczone.
c
czekista
Przemili lecz nierozgarnięci gimnazjaliści, licealiści oraz studenci marketingu i zarządzania ewentualnie europeistyki, czy innej „mniemanologii stosowanej” z tzw. „prywatnych szkół wyższych” (w zdecydowanej większości założonych przez byłych „towarzyszy z bezpieczeństwa” PRL i ich agentów oraz politruków LWP), należący do pokolenia PRL-bis, lub „esbekistanu”, wychowani na libertyńskiej papce nieustannie serwowanej przez polskojęzyczne propagandowe esbeckie szczekaczki i gadzinówki, zachwycający się satanistycznymi występami bluźniercy i gwałciciela Adama D, jego bezbożnej koleżanki Doroty R. i chamskimi popisami rozwiedzionego impotenta nihilisty Janusza P, któremu śmierdzi z pyska jak z odbytu, czy jego kolegi – Romana K. byłego funkcjonariusza SB o ksywce „Janusz”, że nie wspomnę o ich „bezjajecznej koleżance” Ani G. – kastracie z Krakowa oraz Robercie B. – homoseksualiście rodem z Krosna, w ramach komentarza do niniejszego artykułu, z całkowitą i należytą powagą muszę wam coś wyjaśnić.
Otóż sprawcami tego rodzaju przestępstw są zazwyczaj osobnicy mający problemy ze wzwodem, ewentualnie są to onaniści i masturbanci, krótko mówiąc, tzw. „koniobijcy”, albo różnego rodzaju dewianci seksualni, np. homoseksualiści, zoofile, transseksualiści, transwestyci, ekshibicjoniści, nekrofile, czy pedofile, lub osobnicy pochodzący z rodzin rozbitych, rozwiedzionych, pijackich oraz z rodzin o komunistycznym lumpenproletariackim lub pegeerowskim rodowodzie, czyli, krótko mówiąc – z rodzin patologicznych. Ewentualnie są to bękarci, czyli osobnicy urodzeni w tzw. „wolnych związkach”, zwanych też „związkami partnerskimi”, czyli w konkubinatach, gdzie matką jest zwykle była prostytutka-tirówka, a ojcem – menel-nierób, zazwyczaj będący byłym więźniem po długoletnim wyroku, lub gdzie rodzicami są osoby po wcześniejszych rozwodach, mające za sobą tzw. „nieudane związki” lub żyjące tylko na podstawie rejestracji w urzędzie stanu cywilnego (podobnej do rejestracji samochodu w wydziale komunikacji), czyli na tzw. „kocią łapę”, „kartę rowerową” lub „wiarę”.
Niestety taka jest bolesna prawda, z którą ogłupionym przez libertyńskie mainstreamowe media trudno się pogodzić i która w ich oczach wydaje się sianiem nienawiści, brakiem tolerancji i tym podobnymi bzdetami. No ale cóż, wszak każdy normalny człowiek wie, że ludzie wywodzący się z prawdziwej normalnej katolickiej polskiej rodziny, usankcjonowanej, ma się rozumieć, ślubem kościelnym rodziców, gdzie na co dzień jest przestrzegany Dekalog, nigdy nie dopuściliby się do popełnienia tak haniebnego czynu niezgodnego z prawem naturalnym. Jednak w dzisiejszej kryptokomunistycznej rzeczywistości, gdzie w ramach relatywizmu etycznego i przeszczepiania na nasz narodowy katolicki grunt eurobolszewickiego śmietnika moralnego, homoseksualizm jest jakąś „orientacją”, a nie dewiacją seksualną, gdzie tzw. metoda „in vitro”, czy aborcja nie jest morderstwem, lecz „zabiegiem lekarskim” i „prawem kobiet do dysponowania w dowolny sposób własnym brzuchem”, a zasada „róbta co chceta” jest normą, a nie skrzywieniem moralnym. Może to nie jest główny, ale na pewno jeden z zasadniczych powodów takiego zachowania się tego typu zdegenerowanych osobników – smakoszy tanich win siarkowo-owocowych, denaturatu czy płynów do mycia szyb.
Drodzy forumowicze („forowicze”, a może „forowcy”), jestem głęboko przekonany, że za chwilę odezwą się ci, których z góry określam jako „mądrych inaczej” z pakietem „dobrych” lekarskich i psychiatrycznych rad, ewentualnie z prośbą o zdjęcie uciskającego beretu. Zatem czekam „w ciemno” na ich chamskie zaczepki.
padalcu-ten nożownik mógł być słuchaczem szkoły ojca ,brata dochtora ,dyrechtora znanego toruńczyka bo podobno tam jest wylęgarnia przyszłych pokoleń prawych i sprawiedliwych
k
kumendat OSP
Przemili lecz nierozgarnięci gimnazjaliści, licealiści oraz studenci marketingu i zarządzania ewentualnie europeistyki, czy innej „mniemanologii stosowanej” z tzw. „prywatnych szkół wyższych” (w zdecydowanej większości założonych przez byłych „towarzyszy z bezpieczeństwa” PRL i ich agentów oraz politruków LWP), należący do pokolenia PRL-bis, lub „esbekistanu”, wychowani na libertyńskiej papce nieustannie serwowanej przez polskojęzyczne propagandowe esbeckie szczekaczki i gadzinówki, zachwycający się satanistycznymi występami bluźniercy i gwałciciela Adama D, jego bezbożnej koleżanki Doroty R. i chamskimi popisami rozwiedzionego impotenta nihilisty Janusza P, któremu śmierdzi z pyska jak z odbytu, czy jego kolegi – Romana K. byłego funkcjonariusza SB o ksywce „Janusz”, że nie wspomnę o ich „bezjajecznej koleżance” Ani G. – kastracie z Krakowa oraz Robercie B. – homoseksualiście rodem z Krosna, w ramach komentarza do niniejszego artykułu, z całkowitą i należytą powagą muszę wam coś wyjaśnić.
Otóż sprawcami tego rodzaju przestępstw są zazwyczaj osobnicy mający problemy ze wzwodem, ewentualnie są to onaniści i masturbanci, krótko mówiąc, tzw. „koniobijcy”, albo różnego rodzaju dewianci seksualni, np. homoseksualiści, zoofile, transseksualiści, transwestyci, ekshibicjoniści, nekrofile, czy pedofile, lub osobnicy pochodzący z rodzin rozbitych, rozwiedzionych, pijackich oraz z rodzin o komunistycznym lumpenproletariackim lub pegeerowskim rodowodzie, czyli, krótko mówiąc – z rodzin patologicznych. Ewentualnie są to bękarci, czyli osobnicy urodzeni w tzw. „wolnych związkach”, zwanych też „związkami partnerskimi”, czyli w konkubinatach, gdzie matką jest zwykle była prostytutka-tirówka, a ojcem – menel-nierób, zazwyczaj będący byłym więźniem po długoletnim wyroku, lub gdzie rodzicami są osoby po wcześniejszych rozwodach, mające za sobą tzw. „nieudane związki” lub żyjące tylko na podstawie rejestracji w urzędzie stanu cywilnego (podobnej do rejestracji samochodu w wydziale komunikacji), czyli na tzw. „kocią łapę”, „kartę rowerową” lub „wiarę”.
Niestety taka jest bolesna prawda, z którą ogłupionym przez libertyńskie mainstreamowe media trudno się pogodzić i która w ich oczach wydaje się sianiem nienawiści, brakiem tolerancji i tym podobnymi bzdetami. No ale cóż, wszak każdy normalny człowiek wie, że ludzie wywodzący się z prawdziwej normalnej katolickiej polskiej rodziny, usankcjonowanej, ma się rozumieć, ślubem kościelnym rodziców, gdzie na co dzień jest przestrzegany Dekalog, nigdy nie dopuściliby się do popełnienia tak haniebnego czynu niezgodnego z prawem naturalnym. Jednak w dzisiejszej kryptokomunistycznej rzeczywistości, gdzie w ramach relatywizmu etycznego i przeszczepiania na nasz narodowy katolicki grunt eurobolszewickiego śmietnika moralnego, homoseksualizm jest jakąś „orientacją”, a nie dewiacją seksualną, gdzie tzw. metoda „in vitro”, czy aborcja nie jest morderstwem, lecz „zabiegiem lekarskim” i „prawem kobiet do dysponowania w dowolny sposób własnym brzuchem”, a zasada „róbta co chceta” jest normą, a nie skrzywieniem moralnym. Może to nie jest główny, ale na pewno jeden z zasadniczych powodów takiego zachowania się tego typu zdegenerowanych osobników – smakoszy tanich win siarkowo-owocowych, denaturatu czy płynów do mycia szyb.
Drodzy forumowicze („forowicze”, a może „forowcy”), jestem głęboko przekonany, że za chwilę odezwą się ci, których z góry określam jako „mądrych inaczej” z pakietem „dobrych” lekarskich i psychiatrycznych rad, ewentualnie z prośbą o zdjęcie uciskającego beretu. Zatem czekam „w ciemno” na ich chamskie zaczepki.

Tegom sie po tobie BRZESZCZOT nie spodziwoł
B
Brzeszczot

Przemili lecz nierozgarnięci gimnazjaliści, licealiści oraz studenci marketingu i zarządzania ewentualnie europeistyki, czy innej „mniemanologii stosowanej” z tzw. „prywatnych szkół wyższych” (w zdecydowanej większości założonych przez byłych „towarzyszy z bezpieczeństwa” PRL i ich agentów oraz politruków LWP), należący do pokolenia PRL-bis, lub „esbekistanu”, wychowani na libertyńskiej papce nieustannie serwowanej przez polskojęzyczne propagandowe esbeckie szczekaczki i gadzinówki, zachwycający się satanistycznymi występami bluźniercy i gwałciciela Adama D, jego bezbożnej koleżanki Doroty R. i chamskimi popisami rozwiedzionego impotenta nihilisty Janusza P, któremu śmierdzi z pyska jak z odbytu, czy jego kolegi – Romana K. byłego funkcjonariusza SB o ksywce „Janusz”, że nie wspomnę o ich „bezjajecznej koleżance” Ani G. – kastracie z Krakowa oraz Robercie B. – homoseksualiście rodem z Krosna, w ramach komentarza do niniejszego artykułu, z całkowitą i należytą powagą muszę wam coś wyjaśnić.
Otóż sprawcami tego rodzaju przestępstw są zazwyczaj osobnicy mający problemy ze wzwodem, ewentualnie są to onaniści i masturbanci, krótko mówiąc, tzw. „koniobijcy”, albo różnego rodzaju dewianci seksualni, np. homoseksualiści, zoofile, transseksualiści, transwestyci, ekshibicjoniści, nekrofile, czy pedofile, lub osobnicy pochodzący z rodzin rozbitych, rozwiedzionych, pijackich oraz z rodzin o komunistycznym lumpenproletariackim lub pegeerowskim rodowodzie, czyli, krótko mówiąc – z rodzin patologicznych. Ewentualnie są to bękarci, czyli osobnicy urodzeni w tzw. „wolnych związkach”, zwanych też „związkami partnerskimi”, czyli w konkubinatach, gdzie matką jest zwykle była prostytutka-tirówka, a ojcem – menel-nierób, zazwyczaj będący byłym więźniem po długoletnim wyroku, lub gdzie rodzicami są osoby po wcześniejszych rozwodach, mające za sobą tzw. „nieudane związki” lub żyjące tylko na podstawie rejestracji w urzędzie stanu cywilnego (podobnej do rejestracji samochodu w wydziale komunikacji), czyli na tzw. „kocią łapę”, „kartę rowerową” lub „wiarę”.
Niestety taka jest bolesna prawda, z którą ogłupionym przez libertyńskie mainstreamowe media trudno się pogodzić i która w ich oczach wydaje się sianiem nienawiści, brakiem tolerancji i tym podobnymi bzdetami. No ale cóż, wszak każdy normalny człowiek wie, że ludzie wywodzący się z prawdziwej normalnej katolickiej polskiej rodziny, usankcjonowanej, ma się rozumieć, ślubem kościelnym rodziców, gdzie na co dzień jest przestrzegany Dekalog, nigdy nie dopuściliby się do popełnienia tak haniebnego czynu niezgodnego z prawem naturalnym. Jednak w dzisiejszej kryptokomunistycznej rzeczywistości, gdzie w ramach relatywizmu etycznego i przeszczepiania na nasz narodowy katolicki grunt eurobolszewickiego śmietnika moralnego, homoseksualizm jest jakąś „orientacją”, a nie dewiacją seksualną, gdzie tzw. metoda „in vitro”, czy aborcja nie jest morderstwem, lecz „zabiegiem lekarskim” i „prawem kobiet do dysponowania w dowolny sposób własnym brzuchem”, a zasada „róbta co chceta” jest normą, a nie skrzywieniem moralnym. Może to nie jest główny, ale na pewno jeden z zasadniczych powodów takiego zachowania się tego typu zdegenerowanych osobników – smakoszy tanich win siarkowo-owocowych, denaturatu czy płynów do mycia szyb.
Drodzy forumowicze („forowicze”, a może „forowcy”), jestem głęboko przekonany, że za chwilę odezwą się ci, których z góry określam jako „mądrych inaczej” z pakietem „dobrych” lekarskich i psychiatrycznych rad, ewentualnie z prośbą o zdjęcie uciskającego beretu. Zatem czekam „w ciemno” na ich chamskie zaczepki.

Dodaj ogłoszenie