Niemiecki koncern, do którego należą takie marki jak Bosch i Siemens, kupuje spółkę Zelmer. - To najlepszy inwestor, jaki mógł się nam trafić - uważają pracownicy.

Zelmer SA od sierpnia poszukiwał inwestora strategicznego. Posiadający 49 proc. akcji firmy amerykański fundusz inwestycyjny Enterprise Investors postanowił sprzedać swoje udziały. Zakupem firmy interesowało się wiele firm. Wymieniani byli Chińczycy, mówiło się o Koreańczykach.

Od wczoraj wiadomo, że ostatecznie Zelmer podpisał porozumienie transakcyjne z koncernem BSH Bosch und Siemens Hausgeräte GmbH.

Niemcy są zainteresowani nabyciem nie tylko akcji od Amerykanów, ale również pozostałych akcjonariuszy. Płacą 40 zł za akcję. Nowym właścicielem Zelmeru stanie się polska spółka córka - BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego Sp. z o. o.

Niemcy dbają o pracownika

- To dla nas dobra wiadomość i najlepszy z możliwych inwestorów, na pewno lepszy niż kolejny fundusz inwestycyjny. To firma z tej samej branży i zainteresowana rozwojem produkcji - uważa Kazimierz Mandela, przewodniczący Związku Zawodowego Przemysłu Elektromaszynowego Zelmer Rzeszów, największego związku działającego obecnie w Zelmerze. - Z informacji, jakie do nas docierają, wynika, że Niemcy zamierzają dużo w naszą firmę zainwestować i zwiększyć sprzedaż do 950 mln zł, czyli o jakieś 200 mln zł. Spodziewamy się, że będą ludzi zatrudniać, a nie zwalniać.

Dla pracowników oczywiście najważniejsze jest to, jak nowy pracodawca potraktuje dotychczasową załogę.

- Oczekujemy od przyszłego inwestora gwarancji pracowniczych, płacowych, wzrostu wynagrodzenia i zabezpieczeń socjalnych - dodaje Mandela. - Liczymy, że w zakładzie w Rogoźnicy będą obowiązywały standardy takie same, jak w innych polskich zakładach Boscha. Z tego, co wiemy, firma troszczy się o pracowników.

Czy zniknie marka Zelmer

Skoro podkarpacką firmę kupił koncern posiadający takie marki, jak Bosch i Siemens, to czy nadal będziemy kupować odkurzacze z logo Zelmeru?

- Nie widzimy ryzyka dla istnienia marki Zelmer - zapewnia Janusz Płocica, prezes zarządu Zelmera. - Wydaje się, zgodnie z informacjami od nowego inwestora strategicznego, iż można oczekiwać inwestycji w strefę produkcyjną. Wiąże się to z planami ekspansji działalności operacyjnej Zelmera.

- Czy marka Zelmer przetrwa, nie jest takie pewne. Wprawdzie w rankingu marek „Rzeczpospolitej” jej wartość wyceniano na 100 mln zł, ale widzieliśmy już przykłady, jak za potężne pieniądze na miejsce starej, zdawałoby się szacownej marki, wprowadzano nową (np. T-Mobile zastąpił Erę - dop. aut.) - uważa dr Krzysztof Kaszuba, ekonomista z Rzeszowa.

- Natomiast przejęcie spółki przez inną firmę z branży AGD jest dziś jedynym w sensownym wyjściem dla Zelmera. Pracownicy o pracę nie muszą się bać, ale raczej na bonusy podobne do tych, jakie otrzymują pracownicy w Niemczech nie mają co liczyć. Osobiście żałuję, że Zelmer nie jest już polską firmą. To była wizytówka Podkarpacia. Kiedyś 80 proc. małego sprzętu ADG kupowanego przez Polaków nosiło jej logo.

Zdaniem ekonomisty, Zelmer nie miał szczęścia do kadry zarządzającej firmą w latach 90-tych. To właśnie wtedy była szansą na stworzenie małej, ale silnej grupy kapitałowej, która mogła przejąć część firm w Europie wschodniej i środkowej.

- Nowy właściciel zapewne nie będzie potrzebował już zarządu w Rzeszowie, ale pozostanie na tym w Warszawie. Jeśli tam przeniesiony zostanie również adres siedziby firmy, podatki nie trafią już do naszego samorządu i w tym sensie region na tym straci - zauważa ekonomista.