Zenik: znajdziemy receptę na wygrywanie

Rozmawiał Marek Bluj
Mariola Zenik
Mariola Zenik Fot. Krzysztof Łokaj
Rozmowa z Mariolą Zenik, libero reprezentacji Polski.

- Nie jest źle, jak na początek?

- Nie grałyśmy żadnych spotkań kontrolnych i ta odnowiona reprezentacja potrzebuje trochę więcej czasu. Z meczu na mecz będzie coraz lepiej, czyli im więcej będziemy grać, tym lepiej dla nas.

- Jak wygląda gra zespołu, z pani pozycji, z tyłu boiska?

- Coraz lepiej, coraz fajniej gramy. Wiem, co mówię.

- Jaka jest atmosfera? Po porażkach z USA i Chinkami nie było załamania?...

- Absolutnie nie. Widzimy, że potrafimy grać, nie oddajemy, jak z faworyzowanymi Chinkami, łatwo pola. Wierzymy, że znajdziemy w końcu receptę na wygrywanie, bo naprawdę bardzo nam niewiele dom tego brakuje.

MARIOLA ZENIK - urodzona 3 lipca 1982; wzrost: 175 cm; waga: 65 kg;
pozycja: libero; zasięg w bloku: 295 cm;
zasięg w ataku: 300 cm; pseudonim: Barbie; kluby: Nike Węgrów, Skra Warszawa, Stal Mielec, Volley Modena, Nafta Piła, Zariecze Odincowo, Muszynianka; największe sukcesy: złoty medal ME (2005), czwarte miejsce w Pucharze Wielkich Mistrzyń; złoty medal ME kadetek; brązowy medal ME juniorek;
srebrne medale MP ze Skrą Warszawa i Naftą Piła; brązowy ze Stalą Mielec; Puchar Rosji z Zarieczem Odincowo i
drugie miejsce w Pucharze CEV; najlepsza siatkarka 2006.

- To odmłodzona drużyna, ale widać, że - podobnie jak jej trener - ma charakter...

- Poprzednia tez miała, ta także go ma. Ma warunki i predyspozycje do grania i wygrywania.

- Przed rozpoczęciem turnieju, nie ukrywała pani, że kontuzjowany bark boli, ale nie było mowy o kapitulacji. W czasie meczów wyglądało, że nasza libero jest zdrowa, jak ryba...

- No właśnie, że nie. To jest dolegliwość, która, będzie mi dokuczała przez dłuższy okres. W meczu przeciwko Chinom odczuwałam dużo większy ból niż poprzednio. Nie wiem, czym to było spowodowane. Może wysiłkiem. Już taka jestem, że nie odpuszczam, bez względu na wszystko. Rzeszowskiego turnieju też nie chciałam sobie odpuścić.

- Z jakimi odczuciami wyjedziecie z Rzeszowa?

- Na pewno z małym niedosytem, bo oba przegrane po 2:3 mecze z USA i Chinami, mogłyśmy po 3:2 wygrać. Rozmawiamy przed meczem z Rosją. Liczę, że go wygramy. Wyjedziemy z dobrymi wrażeniami, bo uważam, że dobrze się prezentujemy.

- A jak oceniacie atmosferę w hali?

- Bardzo fajna, jak zresztą wszędzie, gdzie gramy.

- Wydawało się, że zostanie pani na kolejny sezon w lidze rosyjskiej. Tymczasem zamieniła pani Moskwę na Muszynę?...

- Do połowy sezonu, kiedy wszystko szło po naszej myśli, wygrywałyśmy, myślałam, że zostanę tam. Potem jednak noga nam się powinęła, zaczęłyśmy przegrywać, atmosfera zrobiła się trochę nie taka, jak trzeba i nie doszło do porozumienia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie